Choć tytuł brzmi niczym czysta herezja, to najprawdopodobniej jest on prawdziwy. Ceny ropy w Stanach Zjednoczonych uderzyły o 6-letnie dno wpędzając w tarapaty największą gospodarkę świata.


We wtorek wieczorem kontrakty na ropę WTI z kwietniowym terminem dostawy były notowane po 43,13 USD za baryłkę. To o 1,75% mniej niż w poniedziałek i najniższa od 2009 roku cena najbardziej aktywnego kontraktu na ropę w Nowym Jorku (część serwisów podawała ceny rzędu 44,90 USD/bbl – to kurs kontraktów z dostawą w maju).
Tymczasem europejska ropa Brent kosztowała 53,32 USD za baryłkę, czyli o ponad 10 dolarów więcej niż surowiec wydobywany w USA, gdzie według analityków zapasy „czarnego złota” w ubiegłym tygodniu osiągnęły najwyższy stan od 80 lat. A ponieważ wciąż obowiązuje ustawowy zakaz eksportu amerykańskiej ropy, to Stany Zjednoczone – największy konsument i drugi największy producent – duszą się od nadmiaru tego strategicznego surowca.

Sytuację pogarsza fakt, że ropa pochodząca z amerykańskich
łupków cechuje
się jednymi z najwyższych na świecie kosztów wydobycia, przez co spadek cen
surowca najmocniej uderza w producentów z USA. W sektorze pojawiają się już
pierwsze bankructwa, a nawet największe koncerny drastycznie tną budżety
inwestycyjne na eksplorację i zagospodarowanie nowych złóż.
Liczba szybów naftowych w USA spada w najszybszym tempie w historii, co przekłada się na silny (o 21,8%) spadek w pozycji klasyfikowanych przez amerykańskich statystyków jako „inwestycje w budowle niemieszkalne”. Jeśli do tego doliczyć bardzo słabe wyniki sprzedaży detalicznej, równie kiepskie odczyty produkcji przemysłowej oraz najsilniejszy od ponad 5 lat spadek zamówień przemysłowych, to obraz największej gospodarki świata nie prezentuje się zbyt różowo.
ReklamaZobacz także

Te obserwacje potwierdza model prognozujący dynamikę amerykańskiego produktu krajowego brutto opracowany przez oddział Rezerwy Federalnej z Atlanty. Według tego źródła w pierwszym kwartale wzrost PKB Stanów Zjednoczonych wyniesie zaledwie 0,3% (w ujęciu anualizowanym) wobec 2,6% w poprzednim kwartale i 5% w trzecim kwartale 2014 r. A to może powstrzymać Fed przed oczekiwaną przez rynek podwyżką stóp procentowych.





























































