REKLAMA
PIT ZA 2025

Taniejąca ropa uderza w gospodarkę USA

Krzysztof Kolany2015-03-17 22:24główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-03-17 22:24

Choć tytuł brzmi niczym czysta herezja, to najprawdopodobniej jest on prawdziwy. Ceny ropy w Stanach Zjednoczonych uderzyły o 6-letnie dno wpędzając w tarapaty największą gospodarkę świata.

Taniejąca ropa uderza w gospodarkę USA
Taniejąca ropa uderza w gospodarkę USA
fot. kh_art / / Thinkstock

We wtorek wieczorem kontrakty na ropę WTI z kwietniowym terminem dostawy były notowane po 43,13 USD za baryłkę. To o 1,75% mniej niż w poniedziałek i najniższa od 2009 roku cena najbardziej aktywnego kontraktu na ropę w Nowym Jorku (część serwisów podawała ceny rzędu 44,90 USD/bbl – to kurs kontraktów z dostawą w maju).

Tymczasem europejska ropa Brent kosztowała  53,32 USD za baryłkę, czyli o ponad 10 dolarów więcej niż surowiec wydobywany w USA, gdzie według analityków zapasy „czarnego złota” w ubiegłym tygodniu osiągnęły najwyższy stan od 80 lat. A ponieważ wciąż obowiązuje ustawowy zakaz eksportu amerykańskiej ropy, to Stany Zjednoczone – największy konsument i drugi największy producent – duszą się od nadmiaru tego strategicznego surowca.

()




Sytuację pogarsza fakt, że ropa pochodząca z amerykańskich łupków cechuje się jednymi z najwyższych na świecie kosztów wydobycia, przez co spadek cen surowca najmocniej uderza w producentów z USA. W sektorze pojawiają się już pierwsze bankructwa, a nawet największe koncerny drastycznie tną budżety inwestycyjne na eksplorację i zagospodarowanie nowych złóż.

Liczba szybów naftowych w USA spada w najszybszym tempie w historii, co przekłada się na silny (o 21,8%) spadek w pozycji klasyfikowanych przez amerykańskich statystyków jako „inwestycje w budowle niemieszkalne”. Jeśli do tego doliczyć bardzo słabe wyniki sprzedaży detalicznej, równie kiepskie odczyty produkcji przemysłowej oraz najsilniejszy od ponad 5 lat spadek zamówień przemysłowych, to obraz największej gospodarki świata nie prezentuje się zbyt różowo.

Reklama
Ewolucja prognoz modelu dynamiki PKB USA za pierwszy kwartał 2015 roku (Bank Rezerw Federalnych z Atlanty)

Te obserwacje potwierdza model prognozujący dynamikę amerykańskiego produktu krajowego brutto opracowany przez oddział Rezerwy Federalnej z Atlanty. Według tego źródła w pierwszym kwartale wzrost PKB Stanów Zjednoczonych wyniesie zaledwie 0,3% (w ujęciu anualizowanym) wobec 2,6% w poprzednim kwartale i 5% w trzecim kwartale 2014 r. A to może powstrzymać Fed przed oczekiwaną przez rynek podwyżką stóp procentowych.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (58)

dodaj komentarz
~poczytajcie
Długie ale wymowne:

Poniższy artykuł pochodzi z książki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat:

Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.

Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponent religijny
Długie ale wymowne:

Poniższy artykuł pochodzi z książki dr. Petera Hammonda: Slavery, Terrorism and Islam: The Historical Roots and Contemporary Threat:

Islam nie jest ani religią, ani kultem - jest pełnym, kompletnym ustrojem.

Islam ma religijne, polityczne, ekonomiczne oraz militarne komponenty. Komponent religijny jest podstawą dla wszystkich innych komponentów. Islamizacja następuje, kiedy w danym kraje jest wystarczająco dużo muzułmanów, aby zaczęli się domagać swoich tak zwanych "praw religijnych". Kiedy poprawne politycznie i multikulturalne społeczeństwa zgadzają się na "rozsądne" muzułmańskie żądania o ich "prawa religijne", po cichu przechodzą także pozostałe komponenty. Tak właśnie to działa: (Źródło danych procentowych - CIA: The World Fact Book (2007)).

Dopóki populacja muzułmanów pozostaje w okolicach 1%, są oni postrzegani jako miłująca pokój mniejszość. W artykułach prasowych, filmach podkreślana jest ich barwna odmienność:

USA -- muzułmanów 1.0%
Australia -- muzułmanów 1.5%
Kanada -- muzułmanów 1.9%
Chiny -- muzułmanów 1% -2%
Włochy -- muzułmanów 1.5%
Norwegia -- muzułmanów 1.8%

W zakresie 2% do 3% muzułmanie zaczynają odróżniać się od innych mniejszości. Zaczynają być widoczni jako członkowie gangów ulicznych iw więzieniach. Pojawiają się pierwsze symptomy nadużywania środków z pomocy społecznej.

Dania -- muzułmanów 2%
Niemcy -- muzułmanów 3.7%
Wlk. Brytania -- muzułmanów 2.7%
Hiszpania -- muzułmanów 4%
Tajlandia -- muzułmanów 4.6%

Powyżej 5% zaczyna być zauważalny silny (nieproporcjonalny do ich liczebności) wpływ na społeczeństwo. Naciskają na wprowadzenie żywności halal (czystego wg. islamskich standardów), dzięki czemu wymuszają pojawienie się dużej liczby miejsc pracy dla muzułmanów. Pojawia się seria żądań do sieci handlowych o wprowadzenie tej żywności na rynek, często wzmocniona groźbami.

Francja -- muzułmanów 8%
Filipiny -- muzułmanów 5%
Szwecja -- muzułmanów 5%
Szwajcaria -- muzułmanów 4.3%
Holandia -- muzułmanów 5.5%
Trynidad & Tobago -- muzułmanów 5.8%

Powyżej 10% rząd państwa zmuszany jest do uznania ich prawa do sądów Sharii czyli wg. prawa islamskiego. Docelowo Islam dąży do tego, aby cały świat był sadzony wg. prawa Sharii. Wyraźny wzrost bezprawia, pojawiają się muzułmańskie getta, gdzie nawet uzbrojone patrole policji boją się zapuszczać. Rząd zaczyna tracić kontrolę nad sytuacja. Jakikolwiek pretekst może doprowadzić do rozruchów, palenia samochodów i napaści na nie-muzułmanów.

Gujana -- muzułmanów 10%
Indie -- muzułmanów 13.4%
Izrael -- muzułmanów 16%
Kenia -- muzułmanów 10%
Rosja -- muzułmanów 10-15%

Powyżej 20% zaczynają się demonstracje siły, podpalenia szkół, szpitali, samochodów, synagog i kościołów. Większość osadzonych w więzieniach to muzułmanie. Dotychczas sporadyczne grupy para-militarne dżihadystów zaczynają działać w świetle dnia, często wypierając na terenach zamieszkania muzułmanów lokalne siły porządkowe.

Etiopia -- muzułmanów 32.8%

Powyżej 40% można się spodziewać regularnych masakr i ataków terrorystycznych. Organizacje para-militarne rządzą niektórymi terenami wg. własnego widzimisię. Trwają także uprowadzenia niewiernych kobiet, gwałty oraz utajone jeszcze niewolnictwo.

Bośnia -- muzułmanów 40%
Czad -- muzułmanów 53.1%
Liban -- muzułmanów 59.7%

Powyżej 60% następują niczym nie ograniczane prześladowania niewiernych, sporadyczne masowe mordy, wprowadza się prawo Sharii w skali całego kraju. Niewierni są zmuszani do płacenia podatku "za ochronę" tzw. Jizja, często rekwirowany jest ich majątek. Masowy exodus nie-muzułmanów z kraju.

Albania -- muzułmanów 70%
Malezja -- muzułmanów 60.4%
Katar -- muzułmanów 77.5%
Sudan -- muzułmanów 70%

Powyżej 80% pojawiają się czystki i mordy kierowane z poziomu państwowego.

Bangladesz -- muzułmanów 83%
Egipt -- muzułmanów 90%
Gaza -- muzułmanów 98.7%
Indonezja -- muzułmanów 86.1%
Iran -- muzułmanów 98%
Irak -- muzułmanów 97%
Jordania -- muzułmanów 92%
Maroko -- muzułmanów 98.7%
Pakistan -- muzułmanów 97%
Syria -- muzułmanów 90%
Tadżykistan -- muzułmanów 90%
Turcja -- muzułmanów 99.8%
Zjednoczone Emiraty Arabskie -- muzułmanów 96%

W pobliżu 100% następuje tzw. muzułmański Pokój (stad Islam jest znany jako "Religia Pokoju") czyli "Dar-es-Salaam", co znaczy "Islamski Dom Pokoju". Wg. wojennej doktryny islamu powinien być wtedy pokój, gdyż wszyscy są już muzułmanami i nie ma powodów do walki.

Afganistan -- muzułmanów 100%
Arabia Saudyjska -- muzułmanów 100%
Somalia -- muzułmanów 100%
Jemen -- muzułmanów 99.9%"

Oczywiście tak się nie dzieje. Aby spełnić swoją rządzę krwi, muzułmanie zaczynają mordować siebie na wzajem z różnych powodów.

"Zanim miałem 9 lat, nauczyłem się podstawowego kanonu życia Araba. Ja przeciwko mojemu bratu; ja i mój brat przeciwko naszemu ojcu; moje rodzina przeciwko naszym kuzynom i klanowi; klan przeciwko plemieniu; plemię przeciwko światu, i wszyscy spośród nas przeciwko niewiernym. Leon Uris, The Haj"

Dobrze jest pamiętać, że w wielu, wielu krajach, takich jak Francja, populacja muzułmańska skoncentrowana jest w gettach, określonych przez ich pochodzenie etniczne. Muzułmanie nie integrują się ze społeczeństwem w ogólności. Tym samym, uzyskują miejscami znacznie większe wpływy niż ich krajowy odsetek mógłby wskazywać.
~plazowicz
USA nie kupuje już ropy na świecie i cena walnęła o podłogę. To było do przewidzenia. Położyli gigantyczny baton na S. Nie do zdjęcia. Niewiele jest rzeczy lepszych niż samowystarczalność energetyczna oraz tanie paliwo, więc śmieszy to co powyżej. Jedyne co może ich zgubić, to popadanięcie w samozadowolenie i zmarnowanie z trudem USA nie kupuje już ropy na świecie i cena walnęła o podłogę. To było do przewidzenia. Położyli gigantyczny baton na S. Nie do zdjęcia. Niewiele jest rzeczy lepszych niż samowystarczalność energetyczna oraz tanie paliwo, więc śmieszy to co powyżej. Jedyne co może ich zgubić, to popadanięcie w samozadowolenie i zmarnowanie z trudem wypracowanego bogactwa. Jak dzieje się to w Wenezueli, kacapowie czy Polsce...
~MacGawer
Tytuł bardzo mocno przestrzelony. Tania ropa nie uderza w gospodarkę USA, bo ta na razie nie jest samowystarczalna pod tym względem. A to oznacza, że im tansza ropa tym mniej musza wydać na import. Tania ropa uderza co najwyżej w pzremysł wydobywczy, a tam jak wszędzie przydaje się od czasu do czasu dekoniunktura. Pozwala to na oczyszczenie Tytuł bardzo mocno przestrzelony. Tania ropa nie uderza w gospodarkę USA, bo ta na razie nie jest samowystarczalna pod tym względem. A to oznacza, że im tansza ropa tym mniej musza wydać na import. Tania ropa uderza co najwyżej w pzremysł wydobywczy, a tam jak wszędzie przydaje się od czasu do czasu dekoniunktura. Pozwala to na oczyszczenie z nieefektywnych firm i technologii. Nawiasem mówiąc na obecnych cenach najbardziej traci Kanada bo najwyższe koszty są przy wydobyciu ropy z piasków. Kolejnym (chociaż nieco wirtualnym) stratnym jest Wenezuela. Mają oni największe rezerwy ropy, ale większość stanowi rownie droga w wydobyciu co piaski. Chociaż na razie prawie jej nie eksploatują, to jak cena nie pójdzie w górę na tyle, by to się opłacało będą bankrutami większymi niż Rosja i Ukraina razem wzięte. IMHO nie ma szans by obecne ceny utrzymały się do końca roku, chociaż powrotu do 100$ nie wytrzyma światowa gospodarka. Zapewne "krakowskim targiem" stanie na 80$, co oznaczałoby 5-10% redukcję popytu.
~oset
smutny mis niech zgoli brode to zacznie wygladac adekwatnie do swoich analiz ;P
~PATRYJOTA
i dobrze im tak..chcieli caly swiat zawojowac a padaja od wlasnej broni..
~Władimir
A niby chceli zniszczyc Rosje, kto mieczem wojuje od miecza ginie.
~defence24pl
"Naftowy koszmar Rosji. „Opróżnienie 85 mld $ Funduszu Rezerwowego przy poziomie 40 $ za baryłkę” przeczytaj sobie na defence25.pl
~fdsd
Bzdura do kwadratu to tanie surowce napędzają gospodarkę... Gospodarka USA jest bardziej konkurencyjna w stosunku do Europy i Chin bo ma tanią ropę i gaz.
~Jim
Bzdura na kołkach 2 - cały transport w USA to transport drogowy a paliwo jest dotowane przez państwo - Rząd USA. Im niższa cena tym większe oszczędności państwa amerykańskiego (choć zarazem to mniejsze zarobki amerykańskich oligarchów gdyż to do nich należą pola naftowe a nie do państwa amerykańskiego).
~trzeźwy
Mózg masz kompletnie wyprany przez komuchów uważając brak podatków w wysokości 70-80% za dotację...

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki