REKLAMA

Dane z fabryk straszą recesją w USA

Krzysztof Kolany2015-03-05 23:41główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-03-05 23:41

Styczniowa statystyka zamówień w amerykańskim przemyśle była 48. publikacją makroekonomiczną z USA, która rozczarowała ekonomistów tylko od początku lutego. Co więcej, tempo spadku zamówień było największe od czasu recesji z lat 2008-09.

Dane z fabryk straszą recesją w USA
Dane z fabryk straszą recesją w USA
/ materiały dla mediów

Zamówienia w amerykańskim przemyśle były w styczniu o 0,2% mniejsze niż w grudniu i aż o 4,9% mniejsze niż rok temu (-2,3% rdr po uwzględnieniu sezonowości) – poinformowało amerykańskie Biuro Cenzusowe. Ostatni raz wskaźnik ten spadał tak szybko w listopadzie 2009 roku.

Dane mocno rozczarowały ekonomistów, którzy spodziewali się wzrostu o 0,3% mdm po spadku aż o 3,5% mdm w grudniu. Bardzo mocny regres (-1,8% mdm i 6,1% rdr) odnotowały zamówienie po wyłączeniu środków transportu – czyli najbardziej zmiennego i nieprzewidywalnego komponentu tego raportu.

Reklama
Roczna dynamika zamówień w przemyśle USA (w %) (Fed z St. Louis)

Optymiści będą się starali tłumaczyć słabość zamówień przemysłowych spadkiem cen paliw: wartość zamówień dóbr nietrwałych zmalała bowiem aż o 3,1% mdm i 10,5% rdr, podczas gdy zamówienia na dobra trwałego użytku zwiększyły się o 2,8% mdm i 1,7% rdr.

I być może będą mieli rację, ale niepokój budzi zaskakująco długa lista rozczarowujących danych makro z USA jak i   ich struktura: bardzo słabo prezentuje się przemysł (zwykle wyprzedzający koniunkturę), a dobrze głównie rynek pracy (czyli najbardziej opóźniona część gospodarki).

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kraków wywoła wojnę mieszkańców z firmami? Ekspert: tak się skończy planowanie osiedli obok przemysłu
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~George
Kto to jest ekonomista" To jest osoba, którą mocno rozczarowują dane makroekonomiczne podawane przez rozmaite biura zajmujące się zbieraniem danych ekonomicznych.
~blablabla
Bardziej niż USA przejmowałbym się Polską. USA zdążyły po 2009 roku zaliczyć nowy boom, więc mogą sobie pozwolić na cykliczną recesję. Tymczasem Polska buksuje w miejscu. Zero perspektyw, wszyscy stąd uciekają. A Bankier publikuje właśnie tekst http://www.bankier.pl/wiadomosc/OECD-wzywa-Polske-do-stanowczych-reform-3299347.html
~Krzysztof_K
Jestem ekonomistą teoretykiem , jestem uzależniony od s, stawiam s od 2010r, namawiam wszystkich do kopiowania moich ruchów, w życiu i na giełdzie chodzi o to żeby grać, kasa nie jest najważniejsza, lubię jak mnie ludzie doceniają.
~Misza
Tak jest, kapital musi caly czas pracowac a nie lezec w skarpecie.
~kk
Problem polega na tym ,że ludzie juz wszystko mają. ja mam np,3 auta a korzystam tylko z jednego ,Mam 2 domy i mieszkanie i wiele innych rzeczy
~CHrL
Produkcja została przeniesiona do Komunistycznych Chin. Partia Mao dziękuje Towarzyszom amerykańskim
~nocomments
Więc może pora zacząć godnie płacić swoim pracownikom, skoro wszystko już masz. Może dobrze by było troszeczkę oddać tym, na których plecach się dorobiłeś ? Wtedy zamiast tłuc się komunikacją miejską będą mogli i oni kupić chociaż po jednym 15 letnim samochodzie panie nowobogacki
~KX
Nie do końca jest tak jak piszesz. Faktem jest że zarówno klasa średnia jak i ludzie zamożni mają wszystko co niezbędne do godnego życia. Proszę jednak abyś zauważył o narastających dysproporcjach pomiędzy ludźmi najbiedniejszymi i najbogatszymi (w szczególności w USA) - to tutaj leży sedno problemu. W moim odczuciu jest to problem Nie do końca jest tak jak piszesz. Faktem jest że zarówno klasa średnia jak i ludzie zamożni mają wszystko co niezbędne do godnego życia. Proszę jednak abyś zauważył o narastających dysproporcjach pomiędzy ludźmi najbiedniejszymi i najbogatszymi (w szczególności w USA) - to tutaj leży sedno problemu. W moim odczuciu jest to problem związany ze strukturą elementów fiskalnych poszczególnych państw na świecie, a stopy procentowe i dodruk pieniądza są elementem ważnym ale w zestawieniu ze strukturą podatków, jednak drugorzędnym.
~kk odpowiada ~nocomments
bo widzisz, ja nie mam pracowników, wykonuje pracę samodzielnie i mam na nią popyt dlatego że jestem kreatywny, zaradny i przedsiębiorczy. Na szczęście żaden darmozjad nie siedzi mi na plecach i nie wrzeszczy że chce więcej za mniej.
~bankowiec
Marna prowokacja...ale pomarzyć można.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki