REKLAMA

W Ameryce im gorzej, tym lepiej

Krzysztof Kolany2015-03-17 06:53główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-03-17 06:53
W Ameryce im gorzej, tym lepiej
W Ameryce im gorzej, tym lepiej
fot. tntemerson / / Thinkstock

Pomimo słabych danych z gospodarki (albo dzięki nim) amerykańskie giełdy zanotowały silne odbicie po zeszłotygodniowych spadkach. Na Wall Street wróciła znana, kryzysowa zasada: im gorsze dane makro, tym mocniej rosną giełdowe indeksy.

W poniedziałek Dow Jones zyskał 1,28%, S&P 1,34%, a Nasdaq 1,2%. We wszystkich trzech przypadkach była to kontynuacja zapoczątkowanego w czwartek odbicia korygującego spadki trwająca właściwie od początku marca.

Ten ruch sam w sobie nie stanowi większego zaskoczenia. To, co może dziwić, to okoliczności, w jakich się pojawił. Wszystkie publikowane w poniedziałek dane makroekocznomiczne z USA były gorsze od oczekiwań ekonomistów. Dotyczy to zarówno budownictwa, gdzie indeks NAHB spadł z 55 pkt. do 53 pkt. (oczekiwano wzrostu do 56 pkt.), jak i przemysłu, gdzie rozczarował regionalny indeks koniunktury w okręgu nowojorskim, jak i ogólnokrajowy odczyt produkcji przemysłowej.

Czeka nas korekta na Wall Street?

Start odtwarzacza ...

Na uwagę zasługuje zwłaszcza ta druga publikacja. Wartość produkcji w lutym wzrosła o zaledwie 0,1% mdm (i 3,5% rdr) wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2% mdm. Wynik prezentuje się jeszcze słabiej, jeśli uwzględnić potężną (jak na USA) rewizję danych za styczeń: z +0,2% na -0,3% mdm.

Jeszcze słabiej zaprezentowała się statystyka dla przetwórstwa przemysłowego, gdzie wartość produkcji spadła trzeci miesiąc z rzędu: o 0,2% mdm po spadku o 0,3% w styczniu o 0,1% w grudniu. To najdłuższa spadkowa seria od recesji z 2009 roku.W ubiegłym tygodniu taka sama nieprzyjemna seria przydarzyła się danym o sprzedaży detalicznej, a wcześniej zamówieniom w przemyśle. Mamy więc dwa kluczowe składowe PKB, które wskazują w najlepszym razie na spowolnienie wzrostu w Stanach Zjednoczonych w pierwszym kwartale.

Dlaczego tak słabe dane wywołały eksplozję optymizmu na Wall Street? Moim zdaniem kluczowa była informacja o spadku wykorzystania mocy produkcyjnych w przemyśle. Wskaźnik ten obniżył się w lutym do 78,9% wobec 79,1% w styczniu, 79,4% w grudniu i 79,8% w listopadzie wobec historycznej średniej na poziomie 80,1%. Dla decydentów z Rezerwy Federalnej może to być decydujący czynnik przemawiający na rzecz odłożenia pierwszej podwyżki stóp procentowych. Podwyżki, której skutków rynek ta mocno obawiał się przez ostatnie dwa tygodnie.

Perspektywa przedłużenia okresu zerowych stóp procentowych w USA jest korzystna dla Wall Street, premiując inwestycje w akcje kosztem obligacji i funduszy rynku pieniężnego. Stąd też poniedziałkowa reakcja rynku, w myśl zasady: "im gorsze dane napływają z gospodarki, tym lepiej dla akcji, bo Fed utrzyma monetarne wsparcie dla wielkiego biznesu".

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~shalom
W eurolandzie jak w Edenie . A dzięki prezydentowi Donaldowi to będziemy w siódmym niebie. POnoć minimalna płaca w POlandii to 4 tys zł a autor za takie artykuły to pewnie zarabia 100 tys euro miesięcznie.
~AnatolzJerozolimy
Jestem żyd z Izraela.Połowa rodziny mieszka w NY. Wiem doskonale kiedy będzie hossa, takie rzeczy omawiane są przy każdym żydowskim stole z wyprzedzeniem. Smiejemy się jak widzimy kiedy goje kupują ksiązki typu "jak inwestowac na gieldzie" , "analiza techniczna i fundamentalna". To nie ma nic do rzeczy.Hossa/bessa Jestem żyd z Izraela.Połowa rodziny mieszka w NY. Wiem doskonale kiedy będzie hossa, takie rzeczy omawiane są przy każdym żydowskim stole z wyprzedzeniem. Smiejemy się jak widzimy kiedy goje kupują ksiązki typu "jak inwestowac na gieldzie" , "analiza techniczna i fundamentalna". To nie ma nic do rzeczy.Hossa/bessa to są zjawiska na giełdzie podlegające decyzjom. Studiujcie tore ,chodźcie do synagogi,stawiajcie pomniki biednym żydom zabitym w holocauscie zamiast wydawać pieniadze na te podręczniki.
~kolo
Ale z historii wiemy że takie rzeczy nie trwaja w nieskończonośc.
Im wyżej się wznosisz tym bardziej boli przy obniżce, czasami juz nie boli.
~ll123fghj
W sumie coś w tym jest, Giełda Amerykańska i nie tylko już dawno temu odjechała od fundamentów realnych danych gospodarczych, i leci głównie na spekulacji.
~ambitny
"Ten ruch sam w sobie nie stanowi większego zaskoczenia." Koniec świata. Ruch amerykańskich indeksów w górę nie jest dla Pana Kolany zaskoczeniem. A wczoraj pisał o krachu. Rozdwojenie jaźni?
~duded
Niesprawdzone prognozy autora slyszymy na tym portalu od lat.
~miro
to jak w polsze, im gorzej dla polaków tym tuskomedia głebiej kłaniają sie tuskowi

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki