Spółki Skarbu Państwa drogą PiS-u do milionów

2022-08-17 06:00
publikacja
2022-08-17 06:00
Spółki Skarbu Państwa drogą PiS-u do milionów
Spółki Skarbu Państwa drogą PiS-u do milionów
fot. Adam Chelstowski / / Forum

Rynek pracy nie dla każdego jest łaskawy. Dlatego warto znać kogoś, kto pomoże znaleźć albo wręcz załatwi dobrą posadę. Który polityk PiS-u dał „swoim” zarobić najwięcej? Kontynuujemy analizę raportu nt. zarobków "ludzi partii", który został opublikowany we wtorek przez Wirtualną Polskę.

Będzie kilka niespodzianek. Kogo najlepiej znać, by dobrze zarobić? Przyjrzeliśmy się protegowanym Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego, Zbigniewa Ziobry i Jacka Sasina. Jednak nie zapominajmy - na posadę trzeba sobie zasłużyć, najlepiej dokonując wpłaty na konto partii w okresie wyborczym.

"Ludzie Kaczyńskiego" - TOP3 milionerów

Prezes Jarosław Kaczyński upodobał sobie spółki energetyczne, a szczególnie Orlen i to tam jego podopieczni zarabiają najwięcej. Wbrew pozorom rekordzistą nie jest Daniel Obajtek. By prezes pomógł znaleźć pracę, najlepiej było go poznać dawno, dawno temu...

1. Wojciech Jasiński (b. prezes Orlenu, szef rady nadzorczej Orlenu, członek rady nadzorczej PKO BP) – 5 942 000 zł

fot. Grzegorz Kawecki / Puls Biznesu

Związany z braćmi Kaczyńskimi jeszcze od lat 90., kiedy zakładał z nimi Porozumienie Centrum. Później był podwładnym Lecha Kaczyńskiego w NIK. Gdy Kaczyński został ministrem sprawiedliwości, Jasiński objął funkcję wiceministra. W latach 1997-2000 zarządzał Srebrnąbyło o niej głośno w 2019 r. (to najważniejsza spółka w "miniholdingu" kontrolowanego przez Jarosława Kaczyńskiego). W 2001 r. współtworzył z Kaczyńskimi PiS i wszedł z jego list do Sejmu. Był posłem do 2015 roku.

Za poprzednich rządów PiS gdy premierem został Jarosław Kaczyński, Jasiński został ministrem skarbu. Umorzył wtedy stare długi partii PC.

Za obecnych rządów PiS od grudnia 2015 r. do lutego 2018 r. był prezesem Orlenu. W marcu 2020 r. powołano go do rady nadzorczej tej spółki. Na obu tych stanowiskach w latach 2015-21 zarobił 5,238 mln zł.

Od lutego 2016 r. zasiada też w radzie nadzorczej PKO BP. Do końca 2021 r. bank wypłacił mu z tego tytułu 704 tys. zł wynagrodzenia.

2. Daniel Obajtek (prezes Orlenu i pełniący obowiązki prezesa Energi) – 5 803 000 zł

fot. KACPER PEMPEL / 

Tego pana nikomu nie trzeba przedstawiać. Były radny (2002-2006) i wójt Pcimia (2006-2015). Polityczno-biznesowa nadzieja Jarosława Kaczyńskiego.

Po wygranej PiS-u w wyborach Obajtek najpierw został prezesem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a od marca 2017 r. do lutego 2018 r. szefował spółce Energa. Ta firma wypłaciła mu łącznie 1,160 mln zł (366 tys. zł w 2019 r., już po odejściu z pracy).

W 2018 r. Obajtek został prezesem Orlenu. Do końca 2021 r. zarobił w nim 4,643 mln zł. Spółka naliczała mu też "potencjalnie należne nagrody" do wypłaty w kolejnych latach (w 2018 r. - 766 tys. zł, w 2019 r. - 913 tys. zł, w 2020 r. - 966 tys. zł i w 2021 r. -1,018 mln zł). Nie wiadomo, jaka część premii została już wypłacona, a jaka jeszcze nie trafiła na jego konto.

W 2019 r. Obajtek wpłacił na fundusz wyborczy PiS 20 tys. zł (wspierając tym samym kampanię Marka Kuchcińskiego i Krzysztofa Sobolewskiego).

Media zajęły się zgromadzonym majątkiem, licznymi nieruchomościami i aktywnością biznesową wóczas wójtka Pcimiga, gdy  światło dzienne ujrzały tzw. taśmy Daniela Obajtka. Sprawa z czasem przycichła.

3. Janina Goss (członkini rad nadzorczych PGE i BOŚ) - 1 099 000 zł

fot. Marian Zubrzycki / FORUM

Wieloletnia przyjaciółka rodziny Kaczyńskich. Z Jadwigą Kaczyńską zbliżyła się w latach 60. na planie filmu "O dwóch takich, co ukradli księżyc", w którym grali mali Jarek i Leszek.

Na początku lat 90. działała w Porozumieniu Centrum, którego nie opuściła, gdy znalazło się na marginesie polityki. Po latach Jarosław Kaczyński wymieniał ją wśród wąskiego grona osób, na których się "nie zawiódł". Gdy powstał PiS, Goss wstąpiła także do niego i stała się szarą eminencją łódzkich struktur.

W czasach PRL-u pracowała w Spółdzielni Spożywców "Społem", a potem była radcą prawnym w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Łodzi. Od kilku lat jest członkiem władz wspomnianej już spółki Srebrna.

Za poprzednich rządów PiS była członkinią rady nadzorczej TVP SA. Po wygranej PiS w 2015 r. zasiadła w radach nadzorczych koncernu PGE i banku BOŚ. W latach 2016-2021 PGE wypłaciła jej 451 tys. zł, a BOŚ – 648 tys. zł.

"Ludzie Morawieckiego" - TOP3 milionerów

Również premier Morawiecki ma swoich ludzi w Orlenie. Może na nich liczyć, bo znają się od dawna, a ich drogi często przecinały się w Banku Zachodnim WBK, krótym niedyś kierował premier.

1. Patrycja Klarecka (członkini zarządu Orlenu) - 3 407 000 zł

fot. Marcin Pegaz / FORUM

Zaufana Mateusza Morawieckiego z grupy byłych harcerzy ZHR. W latach 2010-2014 była dyrektorem ds. nowych mediów i ds. marketingu w Banku Zachodnim WBK, którym kierował wówczas Morawiecki.

W 2016 r. Morawiecki – już jako wicepremier i minister rozwoju – powołał ją na prezeskę Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. W czerwcu 2018 r. gdy premier przejął nadzór nad Orlenem, Klarecka została wiceprezesem tej spółki. Do końca 2021 r. zarobiła w niej 3,407 mln zł.

Koncern naliczał jej też "potencjalnie należne nagrody" do wypłaty w kolejnych latach (w 2018 r.- 443 tys. zł, w 2019 r. - 913 tys. zł, w 2020 r. - 966 tys. zł i w 2021 r. 1,018 mln zł). Nie wiadomo, czy cała premia lub jakaś jej część została już wypłacona.

W 2019 r. Klarecka wpłaciła na fundusz wyborczy PiS 40 tys. zł (wspierała kampanię Mateusza Morawieckiego).

2. Armen Artwich (członek zarządu Orlenu) - 3 200 000 zł

fot. Jacek Lagowski / FORUM

Zaufany Mateusza Morawieckiego. W latach 2011-2016 pracował w Banku Zachodnim WBK, którego prezesem był wówczas Mateusz Morawiecki. Potem pełnił funkcję wiceszefa departamentu w Ministerstwie Rozwoju, na którego czele stał wówczas Morawiecki. Był także jego przedstawicielem w Komisji Nadzoru Finansowego. W styczniu 2018 r. został dyrektorem departamentu prawnego w kancelarii premiera Morawieckiego.

Od września 2018 zasiada w zarządzie Orlenu. Tylko do końca 2021 r. zarobił w nim 3,2 mln zł.

Spółka naliczała mu też "potencjalnie należne nagrody" do wypłaty w kolejnych latach (w 2018 r. - 284 tys. zł, w 2019 r. - 913 tys. zł, w 2020 r. - 966 tys. zł i w 2021 r. - 1,018 mln zł). Nie wiadomo, czy premia została wypłacona w części lub całości.

Od 2019 r. Artwich zasiada też w radzie nadzorczej PLL LOT. W 2019 r. wpłacił na fundusz wyborczy PiS ponad 56 tys. zł.

3. Tomasz Górnicki (b. wiceprezes PHN, wcześniej członek rady nadzorczej PHN) – 1 529 000 zł

Jak się okazuje, bycie harcerzem popłaca. Górnicki to kolejny współpracownik Morawieckiego z grupy byłych harcerzy ZHR. Jego żoną jest Agata Górnicka, także bliska współpracownica premiera. Kilka lat temu zasiadał w radzie fundacji Wolność i Demokracja, której szefował wtedy Michał Dworczyk (też instruktor ZHR, obecnie szef kancelarii premiera).

W 2017 r. Górnicki został dyrektorem, a w 2018 r. członkiem zarządu spółki BGK Nieruchomości, odpowiadającej za realizację rządowego programu "Mieszkanie Plus" (skończył się fiaskiem).

Od marca 2018 r. do stycznia 2019 r. był członkiem rady nadzorczej PHN, a od kwietnia 2019 r. do marca 2022 r. wiceprezesem tej spółki. Do końca 2021 r. zarobił 1,529 mln zł. Naliczono mu też 312 tys. zł premii za 2020 r. i 565 tys. zł za rok 2021, ale nie wiadomo, czy te pieniądze zostały wypłacone.

Obecnie zasiada w radzie nadzorczej spółki NitroERG, kontrolowanej przez KGHM.

"Ludzie Ziobry" - TOP3 milionerów

Podopieczni ministra sprawiedliwości biją na głowę konkurencję. Mało kto może pochwalić się takimi zarobkami jak właśnie oni. 

1. Michał Krupiński (b.prezes PZU i Pekao SA, b. szef rady nadzorczej Alior Banku) – 13 314 000 zł

fot. Krystian Maj / FORUM

Wspominany we wtorkowym materiale. Bezapelacyjny rekordzista, jeśli chodzi o "milionerów PiS-u". Wieloletni przyjaciel ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Za poprzednich rządów PiS wiceminister skarbu, potem zarabiał w Banku Światowym i Bank of America Merrill Lynch. Prezes PZU od stycznia 2016 r. do marca 2017 r. W jednej ze spółek córek PZU została wówczas zatrudniona żona Zbigniewa Ziobry – Patrycja Kotecka.

W listopadzie 2019 r. Krupiński złożył rezygnację z funkcji prezesa Banku Pekao. Spółka wypłacała mu wynagrodzenie jeszcze dwa lata po odejściu. Łącznie w latach 2017-21 dostał 9,383 mln zł.

2. Bartłomiej Litwińczuk (dyrektor w Grupie PZU, członek rady nadzorczej Grupy Azoty) - 9 294 000 zł

Również wspominany we wcześniejszym materiale, jeden z najwiekszych beneficjentów "dobrej zmiany". Adwokat, który praktykę zaczął w 2010 r. Reprezentował Zbigniewa Ziobrę w procesach wytaczanych m.in. tygodnikom "Polityka", "Newsweek" i "Przegląd" oraz ówczesnemu europosłowi SLD Markowi Siwcowi. Był pełnomocnikiem byłego asystenta Ziobry w sprawie przeciwko Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu, ministrowi sprawiedliwości w rządzie PO .

Po wygranej PiS w 2015 r. wszedł do rad nadzorczych kilku spółek z bezpośrednim lub pośrednim udziałem państwa, m.in. Grupy Azoty. Od 2016 r. jest dyrektorem w Grupie PZU i członkiem zarządu PZU Na Życie.

3. Łukasz Kroplewski (b. wiceprezes PGNiG) – 6 449 000 zł

Bankier.pl

Uważany za człowieka Zbigniewa Ziobro. Były szef Solidarnej Polski w Zachodniopomorskiem. W 2015 r. w ramach umowy koalicyjnej, kandydował do Sejmu z listy PiS. W tym samym roku był też członkiem honorowego komitetu poparcia Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. W przeszłości zajmował się doradztwem prawnym i biznesowym.

Od lutego 2016 r. do stycznia 2020 r. zasiadał w zarządzie PGNiG. W tym czasie spółka wypłaciła mu 6,449 mln zł.

W 2019 r. wpłacił na fundusz wyborczy PiS 30 tys. zł.

"Ludzie Sasina" - TOP3 milionerów

Jacek Sasin niestety nie może pochwalić się takimi możliwościami wsparcia kariery i domowych finansów jak Zbigniew Ziobro czy premier Morawiecki. Wołomin albo Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego - tam wałśnie zaczynały się kariery dla większości ludzi Sasina.

1. Robert Perkowski (członek zarządu PGNiG) – 3 946 000 zł

fot. Zbyszek Kaczmarek / FORUM

Uważany jest człowieka wicepremiera Jacka Sasina. W latach 1998-2002 był radnym gminy Ząbki, potem (2002-2006) radnym powiatu wołomińskiego, burmistrzem Ząbek (2006-2018) i znów radnym oraz przewodniczącym rady powiatu wołomińskiego (2018-2020). Od lat reprezentował w samorządzie PiS.

Od 2018 r. zasiada w radzie nadzorczej Krajowej Spółki Cukrowej (obecnie Krajowa Grupa Spożywcza).

W marcu 2019 r. został wiceprezesem PGNiG. Do końca 2021 r. zarobił w koncernie łącznie 3,946 mln zł.

2. Marek Pietrzak (wiceprezes KGHM, b. członek rady nadzorczej tej spółki; członek rady Alior Banku) – 1 125 000 zł

W latach 2010-18 radny PiS w powiecie wołomińskim. Według "Polityki" jeden z najbliższych współpracowników Jacka Sasina. W 2010 r. pracował krótko w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego – dokładniej w biurze prawa i ustroju. Potem był doradcą w zespole prawnym spółki Wodociąg Marecki. W 2014 r. otworzył kancelarię prawną.

W latach 2015-2016 był członkiem rady nadzorczej spółki Bialskie Wodociągi i Kanalizacja, należącej do Białej Podlaskiej (prezydentem miasta był wówczas Dariusz Stefaniuk z PiS).

Po wygranej PiS w 2015 r. został członkiem rad nadzorczych Polskiego Radia - Regionalnej Rozgłośni w Warszawie i Alior Banku.

Od grudnia 2016 r. do października 2021 r. był członkiem rady nadzorczej KGHM-u, potem wiceprezesem. W radzie zarobił łącznie 614 tys. zł. W zarządzie do końca 2021 r. – 177 tys. zł.

Od 2020 roku zasiada też w radzie nadzorczej Alior Banku. Tylko do końca 2021 r. otrzymał za to 334 tys. zł wynagrodzenia.

3. Tomasz Szczegielniak (członek zarządu Enei) – 1 098 000 zł

Twitter

Prawnik. Od 2010 r. radny PiS w warszawskiej dzielnicy Mokotów. W przeszłości pracował w Urzędzie Patentowym, kancelarii Sejmu i warszawskim ratuszu. W latach 2006–2010 zatrudniony był w Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, gdzie współpracował z Jackiem Sasinem. Potem trafił do Starostwa Powiatowego w Wołominie, które za rządów PO-PSL było "przystanią" dla wielu działaczy PiS, zwłaszcza związanych z Sasinem (starostą był wówczas Piotr Uściński z PiS, obecny wiceminister rozwoju).

Po pierwszej wygranej Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich Szczegielniak został ekspertem w jego kancelarii. W lipcu 2019 r. został podsekretarzem stanu w kancelarii premiera i sekretarzem Rady Ministrów (ministrem w KPRM i szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów był wtedy Sasin). W listopadzie 2019 r. gdy Sasin objął funkcję ministra aktywów państwowych, Szczegielniak został jego zastępcą.

W sierpniu 2020 r. powołano go do zarządu Enei. Do końca 2021 r. zarobił w niej 1,098 mln zł.

Jacek Misztal

Źródło:
Tematy
Przekonaj się, dlaczego warto wziąć kredyt gotówkowy w mBanku (RRSO 20,53%)

Przekonaj się, dlaczego warto wziąć kredyt gotówkowy w mBanku (RRSO 20,53%)

Komentarze (44)

dodaj komentarz
carlito1
A z Ruskich oligrachów się śmieją :) mamy swoich ....
jezykminimalny
Artykuł sponsorowany na zamówienie niemieckich fundacji. Powinien mieć odpowiednią adnotacje.
katzpodola
Bankier to taka sama szmira co onet
bha
Należało nam się???. Brak więcej słów
anty12
Nie jest m szkoda bodokow, którzy na nich głosowali. Napluli na was. Dostaliście w zamian biedę +
katzpodola
Biedę to mają tacy jak ty. Bieda to była za szwaba Tuska
karbinadel
Cosa nostra też dzieliła się na rodziny, które ze sobą trochę rywalizowały - ale na zewnątrz występowały jako jednolita organizacja, z jednym prezesem na czele

Powiązane: Zarobki i majątki polityków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki