Rosja zaatakowała Ukrainę. 3.03.2022 r.

2022-03-04 07:00
publikacja
2022-03-04 07:00

Rosja ma problemy na froncie z zaciekłym oporem Ukraińców i własną logistyką. Niestety ciągle masowo bombarduje wielu miast w Ukrainie. Wzrosła liczba ofiar cywilnych, ale siły ukraińskie sprawnie likwidują Rosjan. Poniżej relacja z czwartkowych wydarzeń na froncie.

Rosja zaatakowała Ukrainę. 3.03.2022 r.
Rosja zaatakowała Ukrainę. 3.03.2022 r.
fot. Vyacheslav Madiyevskyy / / ZUMA Press

Kijów w oczekiwaniu na kolejny atak rakietowy; ludzie zaklejają taśmą szyby w oknach, aby osłabić wibracje

Po nocnych bombardowaniach Kijowa coraz więcej mieszkańców zakleja szyby, aby osłabić wibracje po ewentualnych eksplozjach. Kijowianie żartują, że nie potrafią powiedzieć, jaki jest teraz dzień tygodnia, lecz, który to dzień wojny. Ulice są sporadycznie sprzątane, a śmieci już od siedmiu dni nie wywożono.

Na szerszą skalę zaczęła działać pomoc psychologiczna, która jest teraz dostępna również online. Do udzielenia pomocy dołączają się też zagraniczni psycholodzy, władający językiem ukraińskim bądź rosyjskim.

Jeden z największych operatorów sieci komórkowej Kyivstar nieodpłatnie udostępnia możliwość słuchania radia w internecie, gdyż nie wszyscy mają teraz dostęp do sygnału telewizyjnego.

W kijowskim metrze, w którym wg danych władz Kijowa ukrywa się 15 tys. osób dziennie, w tym ok. 500 dzieci, wciąż wyłapywani są rosyjscy dywersanci. W czwartek zatrzymano dwóch z nich, którzy starali się robić zdjęcia okolicy. W samochodzie należącym do ich wspólnika znaleziono materiały wybuchowe.

W sklepach na razie nie brakuje żywności, a jedyny ser, który nie ma teraz wzięcia to ser "Rosyjski". Z kolei chleb „Białoruski”, produkowany przez Kyivchlib, od czwartku przmianowano na „Otomański”. Właściciel sieci wody źródlanej ECO oferuje nieodopłatnie wodę każdemu wojskowemu.

Rosyjskie wojska poczyniły postępy pod Charkowem i na południu

W ciągu ostatniej doby rosyjskie wojska zbliżyły się do Chrakowa i dokonały postępów na południu kraju, zaś ofensywa na Kijów została wstrzymana - poinformował w czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu. Jak dodał, do inwazji Rosja użyła ok. 90 proc. wojsk zgromadzonych wokół Ukrainy.

Oficjel dodał, że od początku napaści Rosja wystrzeliła ponad 480 rakiet różnego rodzaju, z czego ok. 70 zostało wystrzelonych z terytorium Białorusi.

Ocenił, że rosyjskie wojska poczyniły postępy na północnym wschodzie i są "tuż pod Charkowem", a także na południu. Potwierdził również, że znajdujący się pod intensywnym ostrzałem Mariupol nad Morzem Azowskim wciąż jest pod kontrolą Ukrainy.

Według informacji Pentagonu wciąż wstrzymana pozostaje wielokilometrowa kolumna pojazdów na północ od Kijowa.

Nie możemy potwierdzić zajęcia Chersonia przez Rosję, wciąż są doniesienia o walkach

Nie jesteśmy gotowi potwierdzić, że Chersoń został zajęty przez Rosję, uważamy że wciąż trwają tam walki - poinformował w czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu. Jak dodał, Rosjanie mogą chcieć ominąć miasto i skierować się na Mikołajów, by być w stanie przeprowadzić atak na Odessę.

Oficjel stwierdził, że mimo doniesień o zajęciu Chersonia na południowej Ukrainie przy granicy z Krymem, USA nie są jeszcze gotowe, by oświadczyć, że miasto jest w rękach Rosjan.

Dodał, że Rosjanie mogą chcieć ruszyć dalej na północny zachód, na Mikołajów, by później mieć możliwość ofensywy lądowej na Odessę. Przedstawiciel resortu podkreślił, że rosyjskie siły na południu nie zmagają się z takimi problemami logistycznymi, jak na północy.

Ukraińska Prawda: ponad 40 zabitych w Chersoniu

Ponad 40 osób zginęło w zajętym przez wojsko rosyjskie Chersoniu – poinformował w czwartek portal Ukraińska Prawda, powołując się na lokalnych korespondentów.

Według portalu władze miasta mówią o katastrofie humanitarnej oraz apelują do władz i żołnierzy ukraińskich o utworzenie "zielonego korytarza".

Rosjanie zniszczyli ponad 160 placówek oświaty, szkół i przedszkoli

Do czwartku w wyniku działań wojsk rosyjskich na Ukrainie całkowicie lub częściowo zniszczono ponad 160 placówek oświaty, szkół różnych szczebli i przedszkoli - ogłosił ukraiński minister edukacji i nauki Serhij Szkarłet.

"Najeźdźca codziennie zadaje miażdżące i okrutne ciosy w nasz kraj. Niszczy przedszkola i szkoły, uczelnie i uniwersytety, drogi, fabryki, ale przede wszystkim niszczy ludzi. Każdego dnia rosyjski wróg otwarcie i systematycznie kieruje rakiety, bomby i ogień artyleryjski na pokojowe miasta i infrastrukturę cywilną" - napisał Szkarłet na swoim Facebooku.

Radio Swoboda: zginął gen. Suchowiecki, zastępca dowódcy rosyjskiej 41. Armii

Generał Andriej Suchowiecki, zastępca dowódcy 41. Armii Centralnego Okręgu Woskowego Rosji, został zabity podczas wojny na Ukrainie – poinformowało w czwartek Radio Swoboda, powołując się na organizację weteranów w obwodzie kirowskim Braterstwo Bojowe.

Suchowiecki został zastępcą dowódcy 41. Armii jesienią 2021 r. Wcześniej dowodził 7. Dywizją desantowo-szturmową w Noworosyjsku. Uczestniczył w działaniach bojowych na Północnym Kaukazie, w Abchazji i w Syrii. Nagrodzono go za udział w aneksji KrymuTo najwyższy rangą rosyjski wojskowy, o śmierci którego poinformowano dotąd w czasie wojny na Ukrainie.

Według danych Ministerstwa Obrony Rosji ze środy wieczorem, siły ukraińskie zabiły dotąd 498 rosyjskich żołnierzy. Sztab generalny Ukrainy informuje o 5840 zabitych i rannych żołnierzach rosyjskich.

Już 33 ofiary śmiertelne rosyjskich ataków lotniczych na Czernihów

Po rosyjskich atakach lotniczych w Czernihowie, na północy Ukrainy, spod gruzów wydobyto już ciała 33 osób - podały w czwartek wieczorem ukraińskie służby ratownicze. Wcześniej informowano o wydobyciu 28 ciał.

Nowy komunikat służb ratowniczych na ten temat opublikowała telewizja Hromadske. Wciąż trwa akcja ratunkowa.

Władze lokalne, cytowane przez Ukrainską Prawdę, podkreśliły, że w pobliżu nie ma żadnych obiektów wojskowych. W bliskiej odległości są szpitale, szkoły, przedszkola i domy mieszkalne. Władze poinformowały, że lotnictwo rosyjskie atakowało także dwie szkoły w Czernihowie i domy będące prywatną własnością - podaje Ukrainska Prawda. 

W Buczy koło Kijowa od 4 godzin trwa bój z Rosjanami

W Buczy koło Kijowa od czterech godzin trwają walki z siłami rosyjskimi - poinformował mer miasteczka Anatolij Fedoruk w czwartek, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.

"Bucza to ukraińskie miasto. Trwają walki na podejściach do niego. Wróg przebił się na niektórych kierunkach, nadal trwają walki uliczne. Siły zbrojne Ukrainy stawiają godny opór. Wypychają wroga z miasta na otwarte pole, aby go tam zniszczyć. (...) Walki nie ustają od czterech godzin" - powiedział Fedoruk.

"Mieszkańcy są w schronach. Nie ma paniki. Miasto jest pod kontrolą. Trzymamy się" – dodał mer.

Sztab Generalny do internautów: nie pokazujcie od razu skutków ataków wojsk rosyjskich

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy zaapelował w czwartek do internautów, aby nie rozpowszechniali od razu informacji o skutkach ataków wojsk rosyjskich, gdyż może to pomóc przeciwnikowi korygować i planować następne ataki.

Prośba dotyczy w takim samym stopniu blogerów i ekspertów, jak i zwykłych ludzi, którzy nie mają rzeszy odbiorców w internecie, ale intensywnie prowadzą „wojnę informacyjną” - przekazał Sztab Generalny.

Podkreślono, że informacje o tym, z jaką dokładnością ataki dosięgają celu, tylko pomagają Rosjanom w zwiększaniu skuteczności ich działań.

Berdiańsk: sytuacja w mieście napięta

Priorytetowym celem mieszkańców jest nie tylko bezpieczeństwo miasta, ale i wzajemna pomoc. Pracownicy przedsiębiorstw i instytucji infrastruktury krytycznej wykonują swoje obowiązki. Policjanci miejscy - bez broni i środków transportu – wraz z mieszkańcami patrolują ulice, by utrzymać porządek. „Zbierane są zestawy żywnościowe i artykuły pierwszej potrzeby dla pokrzywdzonych - rodzin wielodzietnych, osób samotnych i starszych” – napisali.

W Berdiańsku brakuje wody pitnej, żywności, leków i produktów medycznych, artykułów higienicznych, ciepłej odzieży, materaców i koców, a także innych niezbędnych towarów i produktów. Otwarto konto bankowe, aby zapewnić pomoc charytatywną.

Mariupol jest otoczony przez wojska rosyjskie

Mariupol, prawie półmilionowe miasto portowe na południu Ukrainy, jest otoczony przez wojska rosyjskie - powiedział w czwartek doradca ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko, cytowany przez agencję Reutera.

"Okupanci chcą zamienić go (Mariupol) w oblężony Leningrad" – powiedział Heraszczenko, odnosząc się w ten sposób do oblężenia i blokady przez Niemców w czasie II wojny światowej sowieckiego miasta, w którym zginęło wówczas około 1,5 miliona osób.

Z kolei władze miejskie Mariupola podały, że Rosjanie bez przerwy i z premedytacją ostrzeliwują krytyczną infrastrukturę cywilną, pozbawiając port wody, ogrzewania i prądu oraz uniemożliwiając dostarczanie zaopatrzenia lub ewakuację mieszkańców.

"Jesteśmy niszczeni jako naród. To ludobójstwo narodu ukraińskiego. (...) Przerywają dostawy żywności i zamykają nas w blokadzie, jak w starym Leningradzie. (...) Rozmyślnie, przez siedem dni, niszczyli krytyczną infrastrukturę podtrzymującą życie w mieście. Znowu nie mamy światła, wody ani ogrzewania" - cytuje agencja oświadczenie rady miejskiej, która dodała, że stara się utworzyć korytarz humanitarny i naprawić infrastrukturę.

Mer Mariupola: Rosjanie zablokowali miasto i celowo wywołują katastrofę humanitarną

Siły rosyjskie wywołują katastrofę humanitarną w naszym mieście – napisał na Facebooku mer otoczonego Mariupola, na południowym wschodzie Ukrainy. Rosjanie atakują miasto rakietami, nie pozwalając ewakuować mieszkańców, dostarczać żywność i wznowić dostawy energii.

„To jest ludobójstwo naszego narodu. Ci hipokryci przyszli, żeby +ratować+ ludność rosyjskojęzyczną Mariupola i regionu, a w rzeczywistości prowadzą eksterminację Ukraińców pochodzenia rosyjskiego, ukraińskiego, greckiego i innych” – te słowa mera miasta Wadyma Bojczenki opublikowano w czwartek na stronie rady miejskiej Mariupola na Facebooku.

„Robimy wszystko, żeby jak najszybciej odbudować krytyczną infrastrukturę miasta. Współpracujemy z organizacjami międzynarodowymi, by stworzyć +zielony korytarz+ dla misji humanitarnej. Zabiegamy o wstrzymanie ognia, by wznowić dostawy energii” – powiedział mer.

Jednocześnie, jak relacjonuje, „Mariupol jest ostrzeliwany, cierpią kobiety, dzieci, starsi”.

Według słów Bojczenki Rosjanie „nie znaleźli innego sposobu, by złamać mieszkańców”. „Uniemożliwiają dostawy energii, wody i ciepła. Uszkodzili linie kolejowe. Zniszczyli mosty, pociągi, żebyśmy nie mogli wywieźć kobiet, dzieci i osób starszych. Uniemożliwiają dostawy żywności” – alarmuje Bojczenko.

Sytuację w mieście mer porównał do „blokady Leningradu” przez hitlerowskie Niemcy.

Sztab generalny: Rosjanie używają bomb odłamkowych i kasetowych

Rosyjskie siły okupacyjne używają bomb kasetowych i odłamkowych do bombardowania zaludnionych obszarów wbrew normom międzynarodowego prawa humanitarnego - podał w czwartek na Facebooku sztab generalny sił zbrojnych Ukrainy.

Oprócz tego, podczas ataków artyleryjskich na miejscowości armia rosyjska wykorzystuje wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe Grad, Uragan i Smiercz. Z informacji sztabu wynika też, że Rosjanie biorą cywilów na zakładników, by wykorzystywać ich jako żywe tarcze.

Zdemoralizowany wróg nadal ponosi straty – podkreśla sztab.

Szef dyplomacji Kułeba ostrzega: Rosjanie szykują prowokację. Chcą ostrzelać z rakiet własne terytorium

"Niepokojące doniesienia: Rosjanie mogli skierować na swoje własne terytorium wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet w przygranicznej wiosce Popowka. Znając barbarzyński charakter rosyjskich działań, obawiamy się, że może być przygotowana operacja pod fałszywą banderą, aby oskarżyć Ukrainę" - napisał Kułeba.

Estoński kontenerowiec zatonął niedaleko portu w Odessie

Estoński kontenerowiec Helt zatonął w czwartek na Morzu Czarnym niedaleko portu w Odessie w wyniku eksplozji, o czym poinformował armator statku.

Dwóch członków załogi znalazło się na tratwie ratunkowej na morzu. Nie ma wieści o czterech innych - przekazał agencji Reutera Igor Ilves, dyrektor Vista Shipping Agency, armatora statku. Ilves dodał, że statek mógł uderzyć w minę.

Wcześniej ukraińskie źródła informowały, że właścicielem kontenerowca jest fiński armator.

Rosyjskie lotnictwo zaatakowało szkoły i prywatne domy w Czernihowie; zginęło 9 osób

"Czernihów. Rosyjskie lotnictwo atakowało także dwie szkoły w dzielnicy Stara Podusowka oraz domy prywatne. Pracują ratownicy. Według wstępnych informacji Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych zginęło 9 osób a 4 odniosły obrażenia" - napisał Czaus w komunikatorze Telegram.

Policja: w obwodzie lwowskim zatrzymano 90 "podejrzanych osób"

"Minionej doby na gorącą linę policji wpłynęło ponad 10 tysięcy zgłoszeń o podejrzanych osobach. Według stanu obecnego ponad 90 osób zatrzymano" - powiedział Mychalec, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Jak dodał, policja otrzymała od mieszkańców obwodu prawie 400 zgłoszeń w sprawie lotów dronem nocą.

Zaapelował o ostrożne obchodzenie się z różnymi pozostawionymi rzeczami, takimi jak zabawki czy torby, gdyż mogą być niebezpieczne. W przypadku zauważenia takich przedmiotów należy zwrócić się na policję.

Sztab: w okolicy Wołnowachy strącono rosyjski Su-34

W okolicy Wołnowachy w obwodzie donieckim na Ukrainie ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła rosyjski bombowiec Su-34 - poinformował w czwartek sztab Operacji Połączonych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Jak napisano w komunikacie, piloci tego samolotu bombardowali cywilną ludność i infrastrukturę miasta.

Wcześniej tego dnia naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny poinformował, że ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła rosyjski myśliwiec Su-30 nad Irpieniem w obwodzie kijowskim.

Mer Kijowa: nieprawidłowo zaparkowane auta będą konfiskowane na potrzeby obronności miasta

"Apeluję do mieszkańców Kijowa: nie zostawiajcie masowo samochodów w pobliżu dworca kolejowego. Trwa stamtąd ewakuacja pociągami kobiet i dzieci" - napisał Kliczko.

Dodał, że samochody pozostawione na placu przed dworcem, które blokują drogę i uniemożliwiają ewakuację, zostaną skonfiskowane i przeznaczone na potrzeby obrony Kijowa.

W innym komunikacie, który przytacza agencja Reutera, mer stolicy podał, że sytuacja w mieście jest "trudna, ale pod kontrolą".

Kliczko powiedział, że w nocy nie było żadnych ofiar, a nocne eksplozje to efekt aktywności ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, przechwytującej rosyjskie pociski. Poinformował również, że uszkodzona w środę przez rosyjski ostrzał instalacja ciepłownicza zostanie naprawiona w czwartek.

Na Morzu Czarnym tonie fiński statek towarowy, wcześniej przejęli go Rosjanie

Należący do Finlandii statek towarowy Helt, który pływa pod panamską banderą tonie; w środę przejęły go rosyjskie siły na Morzu Czarnym - informuje portal Ukraińska Prawda.

Załoga Helt schodzi na łodzie ratunkowe. Towarowiec jest przechylony pod kątem siedemdziesięciu stopni. Ratownicy nie są w stanie obecnie zbliżyć się do statku. Nie znany jest powód przechylenia się statku.

Ukraińska straż graniczna oświadczyła we wpisie na Facebooku, że rosyjska marynarka wojenna jest zaangażowana w "piractwo, terroryzm i strzelanie do cywilów". Jak przypomina, w środę rosyjski pocisk rakietowy uderzył w statek Banglar Samriddhi, który cumował w porcie w Mikołajewie. W ataku zmarł jeden z członków załogi.

Wedle straży granicznej Rosjanie mają używać statku Helt jako tarczy, aby ukryć się za nim przed ukraińskimi pociskami przeciwokrętowymi, "ponieważ Ukraińcy nie będą strzelać do obiektów cywilnych".

Portal Ukraińska Prawda przekazuje za informacjami swoich reporterów w Odessie, że rosyjskie siły desantowe znajdują się 14 mil od nadmorskiej wsi Sandżijka w obwodzie odeskim. Ukraińskie wojsko przygotowuje się do obrony.

Do Odessy zmierzają rosyjskie okręty i kutry rakietowe

Ukraińskie ministerstwo obrony poinformowało w czwartek na Facebooku, że do Odessy na południu kraju zmierzają cztery rosyjskie okręty i trzy kutry rakietowe.

"Na wodach Morza Czarnego odbywa się ruch oddziału desantowego Floty Czarnomorskiej Federacji Rosyjskiej, składającego się z czterech dużych okrętów desantowych i trzech kutrów rakietowych, zmierzających w kierunku Odessy" - podało ukraińskie ministerstwo.

Atak rakietowy na dzielnicę mieszkalną w Czernihowie; w Chersoniu Rosjanie przejęli budynek administracji

Rosyjskie wojska ostrzelały rakietami dzielnicę mieszkalną Czernihowa na północy Ukrainy; są zniszczenia – podał w czwartek portal Hromadske. Władze obwodu chersońskiego informują z kolei o zajęciu przez Rosjan siedziby regionalnej administracji.

Powołując się na szefa władz obwodowych, Hromadske przekazuje, że zaatakowano dzielnicę mieszkalną z wielopiętrowymi budynkami. Portal podkreśla, że „w pobliżu nie ma żadnych obiektów wojskowych”.

„Są szpitale, kilka szkół i przedszkoli, dziesiątki bloków mieszkalnych” – podaje portal i publikuje zdjęcie zburzonego przez rakietę budynku. Informacje na temat możliwych strat wśród ludności cywilnej nie są na razie dostępne.

Z kolei władze obwodowe w Chersoniu na południu kraju poinformowały, że siły rosyjskie całkiem przejęły kontrolę nad budynkiem administracji. Napisał o tym na Facebooku szef władz obwodowych Hennadij Łahuta. Zapewnił, że próbują one pomagać mieszkańcom i czekają na pomoc humanitarną. W nocy strona ukraińska potwierdziła zajęcie miasta przez Rosjan

Sekretarz rady bezpieczeństwa Ukrainy: po raz pierwszy od tygodnia ukraińskie wojsko dotarło do granicy państwowej w obwodzie sumskim

"Siódmego dnia wojny z agresywnym państwem terrorystycznym - Rosją, pogranicznicy 5. oddziału granicznego wraz z jednostkami sił zbrojnych Ukrainy wkroczyli na linię granicy państwowej w obwodzie sumskim" - napisał Daniłow.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy jest organem koordynacyjnym w sferze bezpieczeństwa narodowego i obrony usytuowanym przy prezydencie. Koordynuje i kontroluje działalność organów władzy wykonawczej w tej sferze. Szefem RBNiO jest prezydent, który formuje jej skład.

Ministerstwo obrony: do Odessy zmierzają rosyjskie okręty i kutry rakietowe

Pod Kijowem zestrzelony rosyjski myśliwiec Su-30, trwają walki na podejściu do miasta

Ukraińska obrona przeciwlotnicza strąciła rosyjski myśliwiec Su-30 nad Irpieniem w obwodzie kijowskim – poinformował w czwartek na Facebooku naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny. W pobliżu stolicy trwają walki – podaje agencja UNIAN, powołując się na wojskowych.

Na północno-zachodnim podejściu do stolicy w rejonie Iwankowa, Borodzianki i Kozarowycz trwają walki – podaje UNIAN, powołując się na służbę prasową brygady szybkiego reagowania Gwardii Narodowej.

„Pod Iwankowem ukraińskie wojska odpierają wroga w stronę Rosji. Już nie można powiedzieć, że miasto jest okupowane, toczy się o nie walka” – poinformował oficer prasowy.

„Według wstępnych informacji w nocy obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dwie rosyjskie rakiety nad Kijowem. Prawdopodobnie były wycelowane w okolice ministerstwa obrony” – dodał.

Służby: w obwodzie charkowskim w rosyjskich ostrzałach zginęły 34 osoby, prawie 300 rannych

W obwodzie charkowskim na wschodzie Ukrainy w związku z rosyjskimi ostrzałami zginęły 34 osoby, a 285 zostało rannych, w tym 10 dzieci - poinformowały w czwartek służby ds. sytuacji nadzwyczajnych tego obwodu.

Minionej doby Rosja atakowała bombami, pociskami i artylerią osiedla mieszkaniowe i całe miejscowości, "cynicznie zabijając cywilnych mieszkańców" - piszą w komunikacie służby.

W obwodzie w związku z ostrzałami zginęły 34 osoby, 285 zostało rannych, w tym 10 dzieci. Z komunikatu jasno nie wynika, czy chodzi o starty minionej doby.

W środę szef administracji obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow poinformował, że w ciągu poprzedniej doby w rezultacie ostrzału Charkowa zginęło co najmniej 21 osób, a 112 zostało rannych.

W wyniku ostrzałów budynków mieszkalnych i administracyjnych doszło do kilkudziesięciu pożarów.

Minister obrony: nikt nie wierzył, że wytrzymamy cały tydzień

"Wcześniej nawet nie zastanawiałem się nad tym, ile godzin ma tydzień. Okazało się, że 168. Ukraina od tygodnia odpiera rosyjskich okupantów. Nikt - zrozumcie to - nikt, ani w Rosji, ani na Zachodzie nie wierzył, że przetrwamy tydzień. Jedynymi, którzy w to wierzyli, byliśmy wy i ja. Przed 24 lutego (początek rosyjskiej agresji - PAP) dwie trzecie Ukraińców było przekonanych, że w przypadku inwazji rosyjskiej na pełną skalę wytrwamy. Dziś uważa tak prawie 90 proc." - podkreślił Reznikow (https://www.facebook.com/reznikovoleksii/posts/359555342847490).

"To efekt heroizmu naszych obrońców. To efekt profesjonalnych działań naszego dowództwa. To jest poświęcenie każdego z was. Trzymają się nasi lekarze, ratownicy, pracownicy komunalni, kolejarze, dziennikarze, finansiści. Kraj nie zatrzymał się i walczy. Chciałbym zwrócić uwagę na szefów administracji wojskowej i cywilnej oraz burmistrzów, którzy są dziś na pierwszej linii (frontu). Czernihów, Sumy, Konotop, Charków, Mariupol, Chersoń, Mikołajów to przyczółki Europy" - ocenił szef resortu obrony.

Jak zaznaczył, ukraińskie wojsko "zlikwidowało już tysiące okupantów" i tyle sprzętu wroga, "że można by nim uzbroić armie kilku krajów".

"Rosną możliwości naszych sił zbrojnych, nadciąga pomoc. Bojownicy obrony terytorialnej odznaczyli się w wielu dziedzinach. Nasze asy powietrzne są już legendami. Spadochroniarze, piechota, artyleria – wszyscy udowadniają, że Ukraińcy są najlepsi. Wczoraj wezwałem obywateli do powszechnego oporu. (...) Rosyjscy okupanci zlękli się haniebnej klęski i zaczęli popełniać zbrodnie przeciwko ludzkości. Ostrzeliwują szpitale, zabijają kobiety i dzieci. To już nie armia, to zwykli tchórze i terroryści" - napisał Reznikow.

Minister nie ukrywał, że Ukrainę czeka jeszcze dużo trudów: krwi, łez i bólu.

"Ale teraz, bardziej niż kiedykolwiek, mamy wszelkie powody, by być pewnymi siebie. (...) Na pewno wygramy" - podkreślił.

Minister obrony do obywateli: atakujcie na tyłach wroga, pozbawcie go wsparcia logistycznego

"Musimy pozbawić rosyjskie wojska wsparcia logistycznego. Nie ruszajcie czołgów. (Róbcie to) tylko jeśli naprawdę musicie. Zniszczcie tyły kolumn, podążające za pojazdami opancerzonymi. Jeżeli wróg nie ma paliwa, amunicji, żywności, wsparcia inżynieryjnego, będzie bezbronny" - napisał Reznikow w środę wieczorem na Facebooku.

"Myśliwi, leśniczy - znacie każdą ścieżkę i każde przejście w waszej okolicy. To jest wasz czas" - dodał minister obrony.

Jak podkreślił, Ukraińcy bronią się już 160 godzin, a teraz nadszedł czas na zwiększenie presji na wroga, który stracił inicjatywę.

"Najwyższy czas przystąpić do odparcia!" - zaapelował przedstawiciel rządu.

"Wróg musi czuć, że każdy krok bez zaproszenia na ziemi ukraińskiej może być jego ostatnim. Konieczne jest, aby okupant miał tylko jedną motywację - jak najszybciej uciec z naszego kraju" - zakończył swój apel minister obrony.

Nocne wybuchy w Kijowie to efekt działań obrony przeciwlotniczej

Nocne wybuchy w Kijowie to efekt działań obrony przeciwlotniczej przeciwko rakietom rosyjskim - poinformowały w czwartek władze ukraińskiej stolicy.

"W Kijowie jest spokojnie. Infrastruktura działa w normalnym trybie: ogrzewanie, woda, prąd, łączność jest we wszystkich dzielnicach" - zapewniono.

Dodano, że nocne wybuchy w mieście to efekt działań sił obrony przeciwlotniczej przeciwko rakietom przeciwnika.

Władze podały, że odłamki rakiety uszkodziły wieczorem ciepłociąg w okolicach dworca. Nie ma zagrożenia dla dostaw ogrzewania. Trwają prace naprawcze. 

"Grabieże i zabójstwa w miejscach stacjonowania rosyjskich wojsk"

W ukraińskich wsiach i miasteczkach, w których stoją rosyjskie wojska, natychmiast zaczyna dochodzić do maruderstwa, kradzieży i zabójstw – napisał na Facebooku doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.

Podolak apeluje do organizacji międzynarodowych, w tym OBWE, o pomoc w utworzeniu korytarzy humanitarnych w celu ewakuowania cywilów, przewiezienia leków i umożliwienia przejazdu karetkom pogotowia.

W internecie pojawiają się np. nagrania, w tym z kamer sklepowych, na których widać rosyjskich żołnierzy okradających sklepy czy wynoszących bankomaty.

Władze Ukrainy zapowiedziały także karanie obywateli ukraińskich, którzy, wykorzystując sytuację wojny, dopuszczają się kradzieży i innych przestępstw.

W kijowskim metrze w związku z rosyjskimi atakami na stałe zamieszkało 15 tys. ludzi

Na stacjach trzech linii pozostaje na stałe 15 tys. dorosłych i dzieci, w tym 84 niemowlęta i 413 dzieci poniżej 6. roku życia.

Są tam także zwierzęta domowe. Łącznie infrastruktura przewidziana jest dla 100 tys. ludzi.

Metro zapewnia, że na stacjach jest dostęp do wody i toalet. Wolontariusze pomagają w dostarczaniu ludziom jedzenia i leków.

W ciągu dnia kursują pociągi metra. Nocą, podczas godziny policyjnej, podziemna infrastruktura pełni jedynie funkcję schronu.

Cztery eksplozje w centrum Kijowa

W centrum Kijowa w nocy ze środy na czwartek miały miejsce cztery potężne eksplozje. W pobliżu znajduje się Most Południowy, wieże operatorów telefonii komórkowej, stacja metra Przyjaźni Narodów, Dziecięcy Szpital nr 7 oraz Szpital Miejski nr 12.

Eksplozje miały miejsce blisko Mostu Południowego, gdzie znajduje się tzw. Łysogórski Fort, który został wzniesiony pod koniec XIX wieku jako główny punkt obronny miasta. Miał chronić podejścia do strategicznych mostów Kijowa i być samodzielną autonomiczną fortyfikacją.

Ponadto, obecnie znajdują się tam również wieże operatorów telefonii komórkowej oraz wieża, która w czasach radzieckich m. in. tłumiła sygnał Radia Wolna Europa.

Wcześniej w środę Pentagon podał, że wojska rosyjskie posuwają się w kierunku Kijowa z północnego zachodu od strony Białorusi oraz od strony Rosji z północnego wschodu. 

Rosja ostrzelała okolicę dworca kolejowego w Kijowie

Rosja przeprowadziła atak rakietowy w pobliżu dworca kolejowego w Kijowie - poinformował doradca w MSW Ukrainy Anton Heraszczenko. Według portalu Ukraińska Prawda obok dworca spadły odłamki pocisku zestrzelonego przez ukraińskie siły. Nie ma informacji o rannych ani zabitych.

"Przed chwilą trafiło w pobliżu podziemnego przejścia dworca kolejowego" w Kijowie - poinformował w środę wieczorem Heraszczenko. Jak dodał, rakieta zniszczyła duży ciepłociąg. Część Kijowa może być pozbawiona ogrzewania - ostrzegł. Trwają prace naprawcze.

Portal Lb.ua pisze, że do potężnego wybuchu w pobliżu dworca doszło ok. godz. 20.50 (19.50 w Polsce).

"Pierwsza rakieta Rosjan była wystrzelona w ministerstwo obrony, ale zestrzelił ją system obrony przeciwlotniczej. Odłamki rakiety spadły obok Dworca Południowego. (...) Innym celem uderzenia mogło być dowództwo Sił Lądowych" - podaje z kolei Ukraińska Prawda, powołując się na źródła. Ministerstwo obrony mieści się niedaleko dworca.

Koleje państwowe potwierdziły, że Rosja przeprowadziła w środę wieczorem ostrzał w pobliżu dworca, na którym trwa ewakuacja tysięcy kobiet i dzieci. Ruch pociągów jest kontynuowany.

Według mediów budynek dworca jest uszkodzony, niektóre okna popękały - podaje portal Suspilne. Do eksplozji doszło przy przejściu podziemnym, w pobliżu hotelu Ibis i Dworca Południowego.

Inwazja Rosji na Ukrainę. Władze podały, że Rosjanie przejęli kontrolę nad Chersoniem

Ukraińskie władze podały w czwartek nad ranem, że po ciężkich walkach Rosjanie przejęli kontrolę nad Chersoniem. Mer miasta Ihor Kołychajew poinformował, że w budynku miejskiej administracji rozmawiał z przedstawicielami rosyjskich sił, aby poprosić, by "nie strzelano do ludzi" - relacjonuje AFP.

Szef władz obwodu chersońskiego Hennadij Łahuta wezwał na Telegramie mieszkańców Chersonia, by pozostali w domach, ponieważ "okupanci (rosyjscy) są we wszystkich dzielnicach miasta i są bardzo niebezpieczni".

"Mamy ogromne trudności ze zbieraniem i chowaniem ciał ofiar, dostawami żywności i leków (...), udzielaniem pomocy w wypadkach" - poinformował Kołychajew.

Zapewnił, że w rozmowach z przedstawicielami rosyjskich sił nie "poczynił żadnych obietnic", poinformował też o wprowadzeniu nocnej godziny policyjnej.

W środę wieczorem Kołychajew powiedział, że Rosjanie są na ulicach miasta i utorowali sobie drogę do ratusza. Wkrótce potem portal Euromaidan PR podał, że na ulicach Chersonia toczą się walki, a ukraińskie siły obrony terytorialnej starają się odbić miasto.

Wcześniej w środę rosyjskie siły ogłosiły, że opanowały miasto, czemu zaprzeczyły władze Ukrainy.

Ukraina. Ośmiu zabitych w rosyjskich ostrzale w Iziumie, pięciu rannych w Sumach

Osiem osób zginęło w rosyjskich ostrzale w mieście Izium w obwodzie charkowskim na Ukrainie - podały lokalne władze w nocy ze środy na czwartek. W Sumach na północy kraju w wyniku uderzenia rakiety rannych zostało pięć osób.

Wiceszef rady miejskiej miasta Izium Wołodymyr Macokin poinformował na Facebooku, że w ostrzale zginęło osiem osób. W znacznym stopniu uszkodzone zostało centrum miasta. Trafiono w budynek policji.

Wcześniej Macokin napisał, że pocisk uderzył w budynek mieszkalny i zginęło sześć osób, w tym dwoje dzieci.

W Sumach pięć osób zostało rannych w wyniku uderzenia pocisku w brygadę artyleryjską, wojskową katedrę Sumskiego Uniwersytetu Państwowego i korpus kadetów - podały władze obwodowe.

ONZ: na Ukrainie do północy 1 marca zginęło 227 cywilów, a 525 zostało rannych

Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) poinformowało w środę, że na Ukrainie w wyniku inwazji rosyjskiej do północy 1 marca potwierdzono śmierć 227 cywilów; 525 zostało rannych.

"Większość ofiar poniosła śmierć z powodu użycia ładunków eksplodujących o dużym obszarze rażenia, w tym w ostrzale z ciężkiej artylerii i systemów rakietowych oraz w wyniku nalotów" – napisano w oświadczeniu wydanym w Genewie tydzień po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji.

UNHCHR twierdzi, że prawdziwa liczba ofiar jest zapewne znacznie wyższa.

Zełenski: 9 tys. ofiar wśród Rosjan

Portal Nexta cytuje na Twitterze ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który poinformował w środę późnym wieczorem, że jest już 9 tys. ofiar wśród rosyjskich żołnierzy prowadzących ofensywę na Ukrainie.

OBWE: Członkini naszej misji została zabita podczas ostrzału Charkowa

Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy z Europie (OBWE) poinformowała w środę wieczorem, że członkini jej misji została zabita podczas ostrzału Charkowa.

Maryna Fenina, która pracowała dla misji OBWE monitorującej sytuację na Ukrainie, zginęła, „gdy dostarczała zapasy dla swej rodziny w mieście, które stało się strefą wojny" - podaje komunikat Organizacji.

UNHCR: 1 milion uchodźców wojennych opuścił Ukrainę

Od początku inwazji Rosji na Ukrainę z zaatakowanego kraju, w ciągu niespełna tygodnia, uciekło milion osób. To najszybszy exodus uchodźców w tym stuleciu - podało w nocy ze środy na czwartek biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR).

Wcześniej w środę UNHCR informowało o prawie 836 tys. uchodźców z Ukrainy, a we wtorek - o około 660 tys. osób, które uciekły z kraju.

Agenda ONZ, która prognozowała wcześniej, że Ukrainę może opuścić do 4 mln uchodźców, ostrzega, że liczba ta może wzrosnąć.

Siły specjalne do rosyjskich artylerzystów: Więcej jeńców już nie będzie

Dowództwo Sił Specjalnych Operacji (SSO) Ukrainy opublikowało na Facebooku komunikat zaadresowany do rosyjskiej artylerii, w którym Ukraińcy ostrzegają, że "więcej jeńców już nie będzie". "Jesteście naszym celem numer jeden" - napisano.

"Po tym, jak zaatakowaliście nasze spokojne miasta, naszych krewnych, dzieci, bliskich - wy, robaki, staliście się naszym celem numer jeden" - ostrzega SSO.

"Strzelacie do celów, których nie widzicie. Nie widzicie małych dzieci, starców, domów, przedszkoli, szkół i szpitali - to wszystko są tylko cele... Ale uwierzcie nam: nigdy nie będzie wam łatwiej, śmiecie. Mamy już informacje o was... Teraz nie będzie więcej schwytanych rosyjskich artylerzystów. Ani miłosierdzia, ani »proszę, nie zabijaj, poddaję się«" – głosi apel ukraińskich sił specjalnych.

"Zadzwońcie do swoich matek po raz ostatni. Powiedzcie, że wkrótce umrzecie, szakale. My nie jesteśmy śmiercią, jesteśmy gorsi od niej!” - napisano w komunikacie. (PAP)

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki