W ubiegłym tygodniu światowe – w tym również niektóre polskie – media donosiły, jakoby Rosja rzekomo sprzedała część swoich rezerw złota. Oparta na specyficznej interpretacji danych i ostrym spadku kursu rubla plotka żyła zaledwie kilka dni.


Tydzień temu na finansowych stronach portalu Vesti.ru pojawiła się informacja o tym, że w pierwszym tygodniu grudnia Centralny Bank Rosji sprzedał złoto warte 4,3 mld dolarów. Doniesienia te zacytowały później zachodnie media. Jednak rzut oka na oficjalne dane rosyjskiego banku centralnego o stanie rezerw wskazywał, że doszło do nieporozumienia.
O 4,3 mld – z 420,5 do 416,2 - skurczyły się bowiem całe rosyjskie rezerwy walutowe, w których złoto stanowi jedynie ok. 10%. Kwota ta nie była rozbita na poszczególne kategorie, toteż pewnym nadużyciem było założenie, że na pewno CBR sprzedawał tylko i wyłącznie złoto. Tym bardziej, że Rosja wciąż ma 360 mld dolarów w instrumentach finansowych denominowanych w obcych walutach, a w ostatnich latach na rynku złota pojawiała się jako główny kupujący, a nie sprzedający.
Oczywiście, informacja ta pojawiła się w kontekście „swobodnego spadku” wartości rubla, który po nieprzychylnie odebranej przez rynki decyzji CBR o podwyżce stóp procentowych zszedł do rekordowo niskich poziomów względem dolara i euro. Na możliwość użycia rezerw kruszcu dla obrony waluty wskazywali m.in. analitycy ankietowani przez Bloomberga. Twardych danych wskazujących na to, że Rosja sprzedała złoto wciąż jednak nie było i nadal nie ma.

Mamy natomiast dane o listopadowych złotych zakupach Rosji. Na koniec ubiegłego miesiąca rosyjski bank centralny posiadał 38,2 milionów uncji trojańskich złota – o 600 000 więcej niż w październiku. W przeliczeniu na tony daje to zakup rzędu 18,66 tony. W sumie w tym roku Rosja kupiła już 153,9 tony złota (to o 51 t więcej niż w sumie ma Polska), przez co jej rezerwy wynoszą już 1188,152 t. Tym samym, kraj ten umocnił się na piątym miejscu na liście państw posiadających najwięcej złota.
Po przeskoczeniu w tym roju Szwajcarii (1040 t) i Chin (1054,1 t – przynajmniej według oficjalnych danych), dalszy awans nie przyjdzie tak prędko. Zajmująca czwarte miejsce Francja (2435,4 t) ma dwukrotnie więcej złota niż Rosja, a dalej są jeszcze Włochy (2451,8 t) i Niemcy (3384,2 t). Pierwszą lokatę niezmiennie od lat zajmują natomiast Stany Zjednoczone (8133,5 t). Oczywiście wszystkie te ustalenia mają sens tylko wówczas, gdy złoto faktycznie spoczywa w skarbcach poszczególnych banków centralnych.
Pogłoski o rychłej wyprzedaży przez Rosję swoich rezerw umilkną także ze względu na wyhamowanie spadku wartości rubla. Po tym, jak w ubiegłym tygodniu dolar kosztował nawet 80 RUB, a euro 100 RUB, dziś za amerykańską i europejską walutę zapłacić trzeba odpowiednio 57,13 RUB i 70 RUB.



























































