REKLAMA

RPP najprawdopodobniej popełniła błąd

Krzysztof Kolany2015-03-06 12:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-03-06 12:30
RPP najprawdopodobniej popełniła błąd
RPP najprawdopodobniej popełniła błąd
fot. iStockphoto/Thinkstock / / Thinkstock

Decyzja Rady Polityki Pieniężnej o ścięciu stóp procentowych aż o pół punktu procentowego została niemal euforycznie przyjęta przez dłużników, dziennikarzy, rząd i większość ekonomistów. Uważam jednak, że RPP najprawdopodobniej popełniła poważny błąd.

Zaniżanie stóp procentowych zniechęca do oszczędzania. A bez oszczędności nie ma inwestycji, które stanowią podstawę trwałego wzrostu gospodarczego. Mówiąc wprost: tnąc stopy pozbawiamy się przyszłego potencjału gospodarczego na rzecz bieżącej konsumpcji. Co więcej, pozytywne efekty obserwowane w krótkim terminie (wzrost kredytowanej konsumpcji i inwestycji) będą w mojej ocenie niewielkie i tylko w minimalnym stopniu przełożą się na poprawę koniunktury gospodarczej.

Stopa referencyjna NBP (Bankier.pl)

Po drugie, RPP tnąc stopy zwiększa zdolność kredytową obecnych i potencjalnych pożyczkobiorców, zachęcając ludzi i przedsiębiorstwa do zaciągania długów. Czyli na kreowanie większej liczby nietrafionych inwestycji i zbędnej konsumpcji, która nie miałaby miejsca przy wyższych stopach procentowych.

Analogia sprzed 10 lat

Spodziewanym skutkiem obniżenia stóp procentowych będzie wzrost akcji kredytowej, czyli zdecydowane przyspieszenie - i tak już stosunkowo wysokiej – podaży pieniądza (+8,6% rdr w styczniu), co z pewnym opóźnieniem niemal zawsze prowadzi do wzrostu inflacji CPI. W reakcji na to Rada (ta lub już następna) będzie zmuszona szybko i dość gwałtownie podnieść stopy procentowe, co może doprowadzić do poważnych wstrząsów w polskiej gospodarce.

Dobrego – a właściwie złego – przykładu takiej polityki należy szukać 10 lat temu. Ostatni raz RPP dokonała dwóch z rzędu cięć stóp procentowych po 50 pb. wiosną 2005 roku. Później Rada dokonała jeszcze trzech obniżek, po 25 pb. każda i w rok sprowadziła stopę referencyjną z 6% do 4%. Jak się później okazało – zupełnie niepotrzebnie.

Bo już (a raczej dopiero) w rok po ostatniej obniżce RPP zaczęła stopy podnosić – jak zwykle początek cyklu podwyżek stóp był spóźniony zarówno względem rosnącej inflacji jak i eksplozji kredytowego boomu (zwłaszcza hipotecznego). W efekcie latem 2008 roku inflacja CPI sięgnęła niemal 5%, a stopa referencyjna 6%. Rada dokonywała ostatnich podwyżek tuż przed krachem po bankructwie banku Lehman Brothers i w otoczeniu zwalniającej gospodarki.

Obawiam się, że podobnie może być i tym razem. Rada kieruje stopami patrząc w tylne lusterko, zamiast przez przednią szybę - reaguje na bieżącą inflację CPI (co przy -1,3% i stopach na poziomie 2%  dawało całkiem przyzwoitą realną stopę procentową rzędu 3,344%), zamiast brać pod uwagę przyszłe ryzyka dla inflacji. Dlatego za rok możemy się obudzić z inflacją rzędu 2-3% (wystarczy, żeby ceny ropy utrzymały się na obecnym poziomie ok. 60 USD za baryłkę) i kończącą swą kadencję Radą niezdolną do podjęcia jakiejkolwiek decyzji.  

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Otwórz Konto Firmowe Godne Polecenia i zyskaj nawet 1300 zł premii!

Advertisement

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Komentarze (189)

dodaj komentarz
~StabilnyHipoteczny
Minęło ponad 1,5 roku od publikacji tego tekstu. W międzyczasie zmieniła się władza, ropa jeszcze staniała, choć już trochę rośnie, deflacja się utrzymuje, RPP trzyma niskie stopy, ciekawe co będzie w 17 roku ... Zobaczymy, prognozują, że inflacja się pojawi do 2 - 2,5%, czas pokaże...
~Krzysztof
Bardzo trafna analiza, raczej bez zastrzeżeń. Jestem zwolennikiem podanych tam tez. Sądzę ponadto, że "władza gospodarcza" Polski próbuje na siłę "przepchnąć" oszczędności Polaków w strefę giełdy, by móc w ten sposób napędzać "swój" biznes. A z giełdą jest różnie. Ktoś, dla Bardzo trafna analiza, raczej bez zastrzeżeń. Jestem zwolennikiem podanych tam tez. Sądzę ponadto, że "władza gospodarcza" Polski próbuje na siłę "przepchnąć" oszczędności Polaków w strefę giełdy, by móc w ten sposób napędzać "swój" biznes. A z giełdą jest różnie. Ktoś, dla kogo potrzebą w gromadzeniu aktywów domowych jest bezpieczeństwo zgromadzonych środków, ma spory problem. 2,5% obecnej stopy lombardowej, od której zależy oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych, zupełnie nie zachęca do oszczędzania. Według moich przemyśleń RPP powinna od października tego roku powoli podnosić stopy. Wydaje się, że od stycznia 2016 banki powinny zaproponować klientom już lepsze oprocentowanie.
~zadowolony
ja tam nie narzekam niskie stopy niski kredyt udało mi sie zaciagnac , na www.kredyt.pl szybko poszło
~joschka
To nie jest analiza, tylko doktrynerskie powtarzanie sloganow po Friedmaniei (zreszta tak wyglada większość tekstów p. Kolanego). Jeśli to by mialaby być poważna analiza, to wypadałoby przynajmniej porównać politykę monetarną RPP np. do reguly Taylora (Taylor rownież jest apologetą Friedmana, tylko troszkę inteligentniejszym To nie jest analiza, tylko doktrynerskie powtarzanie sloganow po Friedmaniei (zreszta tak wyglada większość tekstów p. Kolanego). Jeśli to by mialaby być poważna analiza, to wypadałoby przynajmniej porównać politykę monetarną RPP np. do reguly Taylora (Taylor rownież jest apologetą Friedmana, tylko troszkę inteligentniejszym i bardziej merytorycznym niz pan Kolany) Otóż stopy procentowe w Polsce są znacznie powyżej wskazań reguły Taylora, ktora przeciez jest podstawą ustalania stop procentowych przez FED. Fakty są takie, że RPP prowadzi najbardziej restrykcyjna i archaiczną polityke monetarną w Europie. Nie antycypuje w żaden sposób zjawisk gospodarczych, tylko ociągając się reaguje na nie po czasie. RPP popełniła błąd wstrzymując się z tą obniżką tak dlugo. Kilka faktow przemawiających za obnizką dla Pana Kolanego: 1.ciagle istnieje ogromny rozziew między stopami EBC, FED, a NBP, co skutkować będzie dalszym, niekorzystnym dla naszego eksportu umacnianiem się złotówki; 2. stopa inflacji jest ciągle odległa od celu inflacyjnego (ryzyko deflacj)i; 3. bardzo duża luka produkcyjna (to także powinna(a czego nie robi) brać pod uwagę RPP); 4. niski udział oszczedności (inwestycje w Polsce są finansowane głównie z kredytów) Smieszne są w tym świetle "ludowe mundrosci", ze bogactwo bierze się z oszczędności; 5. niski stosunek kredytów hipotecznych do PKB, stabilność cen nieruchomości (brak przeslanek sugerujących bankę na rynku nieruchomości) itp. itd. Mozna by tak naprawde dlugo...
~oszczędzacz
Prawdę prawisz! Mnie nawet się nie chce szukać ofert lokat bo 2% hehehehe albo 4% na tzw start na 3 mce ale nie więcej jak 20 tysi to mnie zniechęca że aż mi się nic nie chce
~pulawy
Bzdura totalna Panie redaktorze. Niskie oprocentowanie lokat sprawia że oszczędzający inwestuja swoje srodki w innej instrumenty finansowe, nieruchomosci czy tez konsumuja. Ludzie nie beda trzymac pieniedzy w skarpecie. Wszystko to stymuluje wzrost gospodarczy.
~oszczędny
Kredytobiorca zapewne!!!!!!!!!!!!!!!!!?????
~Scypion
Jak wiadomo ekonomia nie jest nauką ścisłą. Jakkolwiek zatem, możesz mieć rację głosząc swoje poglądy - to na pewno!! nie masz prawa głosić, że inne poglądy są "totalną bzdurą".
Autor nie wprost zastosował (chyba) następujące rozumowanie: 1) jesli stopy są niskie, to ludzie nie oszczędzają. 2)
Jak wiadomo ekonomia nie jest nauką ścisłą. Jakkolwiek zatem, możesz mieć rację głosząc swoje poglądy - to na pewno!! nie masz prawa głosić, że inne poglądy są "totalną bzdurą".
Autor nie wprost zastosował (chyba) następujące rozumowanie: 1) jesli stopy są niskie, to ludzie nie oszczędzają. 2) jeśli nie oszczędzają, to banki nie przechowują ich środków. 3) Jeśli bani nie mają środków, to nie mogą ich pożyczać innym "kredytobiorcom". 4) Jeśli banki nie pożyczają, to nie ma kredytów (również inwestycyjnych). 5) Jeśli nie ma kredytów inwestycyjnych, to nie ma inwestycji. Jeśli nie ma inwestycji - następuje stagnacja. Oczywiście to taki uproszczony model - ale mam nadzieję, że zrozumiały. Teraz - czy to jest bzdura? Może tak, ale nie na pewno
~ewa
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki