Bardzo słabe dane z polskiego sektora wytwórczego mocno zaskoczyły ekonomistów. Po świetnym odczycie za grudzień początek nowego roku sugeruje regres produkcji przemysłowej i potwierdzenie braku stabilizacji tej gałęzi gospodarki. Eksperci w dosadnych słowach komentują najnowszy odczyt GUS.


W styczniu 2026 roku produkcja sprzedana przemysłu spadła o 1,5% w skali roku. Wynik oznacza wyraźny regres po grudniu zeszłego roku, kiedy to odnotowano wzrost aż o 7,3% rdr. W ujęciu miesięcznym produkcja spadła o 6%.
Styczniowy odczyt zupełnie rozminął się z konsensusem rynkowym - ekonomiści spodziewali się wzrostu o 2% rdr. Odczyt to zanegowanie sygnału mocnego odbicia, na jaki liczono po grudniowych danych. To także potwierdzenie braku stabilizacji w polskim sektorze wytwórczym, który charakteryzuje się wyjątkowo zmiennymi odczytami.
Przypomnijmy, że wrzesień stał pod znakiem „wybudzenie z letargu”, październik zaskoczył pozytywnie, ale listopad przyniósł już negatywne zaskoczenie, po czym przyszedł grudzień z bardzo mocnym wynikiem. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, w styczniu br. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 0,4% wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 2,4% niższym niż w grudniu ub. roku – podał GUS.
Spośród głównych grupowań przemysłowych, w styczniu br. odnotowano spadek w skali roku w produkcji dóbr zaopatrzeniowych i konsumpcyjnych trwałych – po 7,7% oraz dóbr konsumpcyjnych nietrwałych – o 3,0%. Zwiększyła się natomiast produkcja dóbr inwestycyjnych – o 5,9% oraz dóbr związanych z energią – o 3,3%, podał GUS.
Jak wynika z komunikatu spadki były szerokie i rozlane na 21 z 34 działów sektora wytwórczego, m.in.: w produkcji wyrobów z pozostałych mineralnych surowców niemetalicznych (-17,0%), metali ( -14,4%), chemikaliów i wyrobów chemicznych (-10,5%), wyrobów z drewna, korka, słomy i wikliny (-7,6%). Najmocniejszy dział to pozostały sprzęt transportowy, czyli budowa statków, wagonów kolejowych czy samolotów, która wzrosłą o 24,6% rdr.
"Ale urwał..." - napisali w komentarzu do najnowszych danych GUS analitycy mBanku. Opisując, że "mróz dopadł również polskie przetwórstwo".
Ale urwał…. Ale go obtłukują. Przemysł na minusie, przetwórstwo na grubo na minusie. Zima obniżyła aktywność konsumentów – widzimy to w przemyśle, zobaczymy to też w sprzedaży. Duży plus jedynie w energetyce. Na szczęście mrozy są tylko okresowe... 2/x pic.twitter.com/WEFpkMaSZe
— mBank Research (@mbank_research) February 19, 2026
"Słabsza aktywność gospodarcza w styczniu może być spowodowana pogodą i kalendarzem, bo inne wskaźniki sugerują, że gospodarka odbija. Notujemy poprawę zamówień eksportowych w całej Środkowej Europie oraz trwające ożywienie inwestycji publicznych w Polsce, co wskazuje na powrót produkcji do wzrostu w kolejnych miesiącach" - skomentowali analitycy ING, dodająć w odniesnieu do czałej paczki danych, że wzrost PKB w I kw. 2026 będzie nieco niższy od 4%.
"W styczniu nie sprzyjał kalendarz (-1 dzień roboczy r/r), ale nie tłumaczy to relatywnie słabego wyniku. Choć może część zakładów nie otwierała się 2 i 5 stycznia, przedłużając okres okołoświątecznych przestojów? Niższe dynamiki dominowały w przetwórstwie przemysłowym, w szczególności w branżach produkujących dobra zaopatrzeniowe. Oczekujemy, że ten leniwy początek roku w przetwórstwie zostanie nadrobiony w jego dalszej części" - podsumowali eksperci z PKO.























































