Przedstawiamy nowy cykl edukacyjny Bankier.pl "Janusz Krypto". Nasz bohater, Janusz, to inwestor, który na GPW widział już wszystko. Teraz postanawia sprawdzić, o co chodzi z tym całym bitcoinem. Nie obiecuje, że kupi. Obiecuje, że poświęci swój czas, by zadawać trudne pytania o sens cyfrowych aktywów i ich miejsce w portfelu poważnego inwestora. Oddajemy mu głos.


Nazywam się Janusz i jestem zatwardziałym konserwatystą. Przynajmniej tak twierdzi mój siostrzeniec, Paweł, kiedy po raz kolejny tłumaczę mu, dlaczego obligacje indeksowane inflacją są lepsze niż dogecoin, o którym tweetował Elon Musk.
Inwestuję od lat 90. Pamiętam czasy, gdy zlecenia składało się osobiście w okienku biura maklerskiego, a "dyskietka" kojarzyła się z zapisem danych, a nie ikoną w Wordzie. Mój portfel jest nudny jak flaki z olejem: akcje dywidendowe (te solidne, nie spekulacyjne), fizyczne złoto i obligacje skarbowe, żeby spokojnie spać.
Przez lata omijałem kryptowaluty szerokim łukiem. Słyszałem o nich to samo, co Wy: że to pralnia brudnych pieniędzy, piramida finansowa, wirtualne żetony bez pokrycia, które zużywają tyle prądu co Argentyna. "Banał dla naiwnych" - myślałem, patrząc, jak bitcoin spada o 70% w tydzień.
Dlaczego więc postanowiłem dać mu szansę i dowiedzieć się, o co w tym chodzi?
Bo widzę, co dzieje się na świecie. Największe fundusze inwestycyjne (BlackRock!), które kiedyś śmiały się z bitcoina, dziś tworzą na niego fundusze ETF. Widzę banki wdrażające technologię blockchain. Widzę rządy, które próbują to uregulować.
Zadaję sobie pytanie: czy oni wszyscy oszaleli? A może to ja czegoś nie widzę?
Stanie z boku i marudzenie to nie strategia. To lenistwo. Dlatego podjąłem decyzję: przeprowadzam audyt.
Nie "wchodzę w krypto" na hurra, być może w ogóle nie wejdę na ten rynek. Mówię: sprawdzam. Daję sobie 3 miesiące. Jeśli uznam, że to wydmuszka, piramida i hazard - wycofam się i z czystym sumieniem powiem Wam: "nie warto". Ale jeśli jest tam wartość, chcę ją zrozumieć.
Wchodzę na moich zasadach. Nie będę słuchał influencerów z TikToka w wynajętych Lamborghini. Nie będę kupował "memów" z psami, licząc na cud.
Zamierzam podejść do tego tak, jak uczyłem się GPW 30 lat temu:
- Najpierw wiedza, potem pieniądze.
- Analiza ryzyka.
- Dywersyfikacja.
Będę zadawał pytania, które "krypto-entuzjastów" doprowadzają do szału. Gdzie jest "wartość fundamentalna"? Kto tym steruje? Co jak wyłączą prąd? Czy Urząd Skarbowy zapuka do moich drzwi o 6 rano?
Ponieważ dobry audyt wymaga czasem powołania biegłych, zaprosiłem do pomocy ekspertów - profesorów, bankowców i praktyków, a nie naganiaczy. Będą musieli mi wytłumaczyć - prostym językiem, czy moje pieniądze są bezpieczne i o co chodzi z tym “kopaniem bitcoinów”. Moim merytorycznym zapleczem będą:
- prof. Krzysztof Piech - profesor Uczelni Łazarskiego, jeden z pierwszych polskich edukatorów o kryptowalutach i blockchainie, obecny na tym rynku od 14 lat.
- Jarosław Fuchs - entuzjasta krypto, były wiceprezes banku Pekao obecnie związany z The Company,
- dr hab. Aleksander Mercik, prof. UEW - wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu i badacz specjalizujący się w kryptoaktywach, zarządzaniu portfelami inwestycyjnymi oraz ryzykiem inwestycji. Inwestor z 20-letnim doświadczeniem,
- Mateusz Jamiołkowski - inżynier IT oraz blockchainowy praktyk z latami doświadczeń w programowaniu dla branży bankowej i kryptowalutowej,
- Łukasz Mikuła - ekspert cyberbezpieczeństwa, pracuje międzynarodowo, badając luki w bezpieczeństwie blockchainów, kryptowalut i aplikacji, współzałożyciel Monethic.
Ten cykl będzie eksperymentem na żywym organizmie. Zaczynam od zera. Bez portfela, bez konta na giełdzie, z głową pełną wątpliwości. Jeżeli zdecyduję się zainwestować jakieś środki, potraktuję to jako czesne za naukę - pieniądze, które mentalnie spisałem na straty, by czegoś się nauczyć.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak stary giełdowy wyjadacz weryfikuje świat cyfrowych walut - zapraszam do lektury.
Zaczynamy w poniedziałek, 23 lutego.
Janusz - Wasz człowiek (i sceptyk) w świecie krypto
Od redakcji: "Janusz Krypto" - co to za projekt?
Janusz Krypto to nowy cykl edukacyjny Bankier.pl, stworzony przy współpracy z ekspertami rynku. Nie jest to poradnik inwestycyjny, ale fabularyzowany zapis drogi fikcyjnego inwestora, który stara się zrozumieć nową klasę aktywów - kryptowaluty. Łączymy wiedzę o technologii z analizą ryzyka finansowego.
Odwracamy rynkowy trend
Według badań statystyczny krypto-inwestor to młody mężczyzna z dużego miasta. Nasz bohater ma 59 lat, kapitał i bagaż doświadczeń. Posiada portfel akcji i obligacji, a do cyfrowych nowinek podchodzi z rezerwą. Chcemy sprawdzić, czy rynek kryptowalut oferuje jakąkolwiek wartość dla konserwatywnego inwestora, czy jest jedynie domeną spekulantów.
Dlaczego Janusz?
Zdajemy sobie sprawę, że imię to stało się ikoną internetowej satyry, ale nasz wybór jest podyktowany demografią, a nie chęcią tworzenia parodii. Janusz to jedno z najpopularniejszych imion w pokoleniu dzisiejszych 50- i 60-latków. To pokolenie, które w latach 90. budowało polski wolny rynek, zakładało pierwsze firmy i stało w kolejkach po akcje Banku Śląskiego. Nasz Janusz nie jest memem. Jest przedstawicielem grupy doświadczonych Polaków, którzy mają kapitał, wiedzę życiową i prawo do tego, by traktować ich wątpliwości poważnie.
Cel: weryfikacja, nie zarobek
Janusz nie musi "zarobić na emeryturę". Jego celem jest audyt. Chce sprawdzić, czy kryptowaluty to faktycznie przyszłość finansów, czy tylko spekulacyjna bańka i przetestować ten rynek na własną rękę. Jeśli zainwestuje tu pieniądze, będą to niewielkie kwoty - swego rodzaju "czesne za naukę", którego strata nie zachwiałaby bezpieczeństwem finansowym naszego bohatera.
Przez 3 miesiące Janusz przetestuje giełdy, portfele i strategie, dzieląc się przemyśleniami "na chłodno", bez marketingowego pudrowania. Wsparcia merytorycznego podczas tego audytu będzie udzielać mu Rada Ekspertów.
Pojedynek postaw: wiedza kontra pogoń za “szybkim zarobkiem”
Kontrapunktem dla Janusza jest jego siostrzeniec, Paweł. To antyprzykład odpowiedzialnego inwestowania. Paweł reprezentuje trend “wzbogać się szybko”. Kieruje się emocjami, poradami influencerów, szuka wielkich zysków na memecoinach i dźwigni finansowej. Bankier.pl będzie relacjonować ten pojedynek, pokazując na przykładzie Pawła, jak najłatwiej stracić kapitał, a na przykładzie Janusza - jak zarządzać ryzykiem w niepewnym otoczeniu. Obaj bohaterowie są postaciami całkowicie wymyślonymi na potrzeby cyklu - wszelkie podobieństwa do żyjących osób są przypadkowe.
Zapraszamy czytelników do kierowania własnych pytań i uwag dotyczących cyklu na adres mailowy: janusz.krypto@bankier.pl oraz śledzenia aktywności Janusza na Facebooku.

























































