Kierowcy, którzy choć raz zapomnieli o terminie polisy OC, doskonale wiedzą, że stawki kar potrafią zrujnować domowy budżet. Zmotoryzowani ucieszą się, ponieważ do Sejmu wpłynął projekt nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, który zakłada niższe kary za brak OC, ale z drugiej strony obciąża ubezpieczycieli nowym, 4,5% odpisem na służby mundurowe. Choć posłowie zapewniają, że klienci nie odczują zmian w portfelach, to branża ubezpieczeniowa wprost mówi o ryzyku podwyżek składek za OC.


12 lutego br. do Sejmu wpłynął poselski Projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz o ochronie przeciwpożarowej. Wnioskodawcami byli posłowie z klubu Polska 2050, którzy w dokumencie z jednej strony zajęli się wysokością kar za brak obowiązkowego OC samochodu, a z drugiej przekazywaniem części składek na służby mundurowe.
4,5% ze składek z OC na straż i policję
Nowelizacja zakłada, że 4,5% wpływów towarzystw ubezpieczeniowych z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdów mechanicznych będzie przekazywane do specjalnego funduszu, który wesprze działalność trzech służb: Policji, Państwowej Straży Pożarnej oraz Ochotniczych Straży Pożarnych. Środki mają być dzielone po równo (po 1,5%) i być przeznaczone na:
- Państwową Straż Pożarną – wydatki inwestycyjne, modernizacyjne i remontowe.
- Policję – funkcjonowanie jednostek, zakup towarów oraz modernizację infrastruktury.
- OSP) – budowę i remonty strażnic (pieniądze trafią do Komendanta Głównego PSP, a następnie w całości do jednostek OSP).
Zobacz także
Wnioskodawcy oceniają, że na mocy obowiązujących przepisów, które zobowiązują ubezpieczycieli do przekazywania 10% wpływów z obowiązkowego ubezpieczenia od ognia na cele ochrony przeciwpożarowej, odpis na straż pożarną wynosi ok. 40 mln zł rocznie, stanowiąc 0,4% zysku sektora z 2024 r. Wprowadzenie obowiązku przeniesienia 4,5% wpływów z OC ma spowodować, że każda ze służb zyska ok. 230 mln zł rocznie, co łącznie daje ok. 706 mln zł.
W uzasadnieniu do projektu bazowano na danych dotyczących rynku ubezpieczeniowego za 2023 rok, które wskazują, że kierowcy wydali na OC 15,7 mld zł (wg PIU), a samych zawartych umów było ponad 28 milionów. Autorzy dokumentu wspominają, że średnia cena OC w styczniu 2025 r. wynosiła 693 zł, a ubezpieczyciele tylko w pierwszej połowie ubiegłego roku zarobili 8,3 mld zł.
Skorzystaj z kalkulatora OC Smart Bankier.pl i sprawdź, czy nie przepłacasz »
KNF zablokuje podwyżki OC
Autorzy ustawy przewidzieli mechanizm ochronny przed podwyżkami składek OC. Zgodnie z projektem nowy odpis ma stanowić koszt własny zakładu ubezpieczeń i nie może być przerzucony na kierowców jako odrębny składnik składki. Nad przestrzeganiem tego zakazu ma czuwać Komisja Nadzoru Finansowego, która zyska uprawnienia do nakładania sankcji nadzorczych na firmy próbujące podnieść ceny z tego tytułu zgodnie z Ustawą o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej.
W deklarowanych skutkach regulacji czytamy, że gdyby jednak doszło do przerzucenia kosztów, średnia składka (przy cenach ze stycznia 2025 r.) wzrosłaby o około 31,20 zł rocznie, co daje 2,60 zł miesięcznie. Autorzy projektu nie przedstawili kalkulacji dla bardziej aktualnych stawek, wskazują jednak, że zmiany wpłyną na sytuację zakładów ubezpieczeniowych.
Koniec z drastycznymi karami za brak OC?
Obecny system kar za brak OC jest jednoznaczny: nawet dzień zwłoki w opłacaniu składki skutkuje karą ze strony Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, czyli 1920 zł, a maksymalna kara to już ponad 9600 zł. Autorzy nowelizacji ustawy o OC w uzasadnieniu opierają się o stawki z 2025 roku, gdzie najwyższa sankcja wynosiła 9 330 zł, co jest porównywalne do sumy składek za czternaście lat ochrony samochodu osobowego. Posłowie Polski 2050 proponują łagodniejsze zasady dla osób, które o wykupieniu OC zapomniały tylko raz - projekt zakłada wprowadzenie konkretnych zniżek w opłacie karnej pod warunkiem uregulowania jej w terminie wskazanym w wezwaniu:
- 50% zniżki dla osób, które w ciągu ostatnich 10 lat nie były zobowiązane do wnoszenia opłaty za brak OC.
- 30% zniżki dla tych, którzy w ciągu ostatnich 10 lat otrzymali już jedno wezwanie za brak OC, ale obecną zaległość opłacą bez zwłoki.
Obniżka opłat jest jednorazowa, natomiast kierowcy, którzy notorycznie nie dopełniają obowiązku ubezpieczenia OC, poza dwoma wspomnianymi przypadkami, zapłacą pełną stawkę.
Wprowadzenie zmian w karach za OC ma na celu nie tylko odciążenie budżetów obywateli, ale także zmniejszenie liczby spraw trafiających na drogę sądową po odmowach umorzenia kar przez Zarząd UFG. Autorzy argumentują, że obecne przesłanki do umorzenia opłat są zbyt rygorystyczne i oparte na nieostrych klauzulach „trudnej sytuacji życiowej”. Zmiany mają dotyczyć wezwań od UFG, które kierowcy otrzymali po wejściu w życie znowelizowanej ustawy.
Policz OC na Bezpieczny.pl, 10% taniej z kodem 02346 »
Polska Izba Ubezpieczeń: Realne ryzyko podwyżek składek
Mimo optymizmu autorów projektu branża ubezpieczeniowa ostrzega przed drastycznymi skutkami dla portfeli kierowców. Polska Izba Ubezpieczeń w oświadczeniu stwierdza, że pomysł przekazywania części wpływów z OC wywoła podwyżki składek dla klientów, a same zakłady ubezpieczeń muszą być rentowne także w linii polis komunikacyjnych.
Stanowisko Polskiej Izby Ubezpieczeń w sprawie projektu zmian w Ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych
Projekt, który w czwartek wpłynął do Sejmu dotyczący przekazywania 4,5 proc. wpływów z obowiązkowych polis OC na finansowanie służb publicznych oznacza dla klientów pisząc wprost - podwyżki cen ubezpieczeń. Autorzy pomysłu wydaje się, że pomijają fakt, iż w przypadku ubezpieczeń regulacje dotyczące rentowności są bardzo restrykcyjne.
Komisja Nadzoru Finansowego wymaga od zakładów ubezpieczeń, aby na każdej linii biznesowej ubezpieczyciele zachowali adekwatność pomiędzy składkami ubezpieczeniowymi, a kosztami działalności ubezpieczeniowej.
Innymi słowy ubezpieczyciele muszą pobierać takie składki, aby sfinansować z nich wypłatę odszkodowań i koszty działalności ubezpieczeniowej. Ma to zapewniać bezpieczeństwo wypłaty środków na odszkodowania dla osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych.
Na OC komunikacyjnym ubezpieczyciele w Polsce zarabiają bardzo mało. Rentowność na tej linii biznesowej jest dziś bliska zera. W związku z tym, wprowadzenie 4,5% podatku spowoduje, że ta linia biznesowa będzie na głębokim minusie.
W związku z tym niestety, wbrew temu co piszą autorzy projektu, wprowadzenie tego podatku spowoduje znaczącą podwyżkę dla kierowców i będzie to wymagalne prawnie.
W zakresie zmniejszenia i warunkowania kar za brak OC, to należy pamiętać, że przepis o karaniu za brak OC nie jest wymysłem ustawodawcy mającym na celu "łupienie" kierowców. To fundament systemu, który ma chronić ofiary wypadków przed brakiem możliwości uzyskania odszkodowania, a wszystkich kierowców przed bankructwem w razie spowodowania zdarzenia drogowego skutkującego znaczącymi szkodami na mieniu i osobie.
Artur Dziekański, Polska Izba Ubezpieczeń
Projektowana ustawa znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych, a jeśli zostanie przyjęta i podpisana przez prezydenta, wejdzie w życie po upływie 14 dni od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Skorzystaj z kalkulatora OC Smart Bankier.pl i sprawdź, czy nie przepłacasz »





























































