Mroźny luty dla akcjonariuszy Columbus Energy. Kurs spółki spadł w piątek, 20 lutego, poniżej 4 zł za akcję i był najniżej od 2019 r. Prawie 6 lat temu był jednak w podróży do poziomu 112 zł, teraz kierunek jest zupełnie inny. W tle rozgrywa się brutalna batalia o przyszłość polskiej technologii perowskitowej, w której przewijają są służby specjalne, prokuratura i nadzór finansowy. Nieoczekiwanym bohaterem wydarzeń wokół Columbusa zostali uczestnicy programu „Czyste powietrze”, którzy w programie „Uwaga” opowiedzieli o fałszywych obietnicach i manipulacjach handlowców firmy.


Inwestorzy obserwujący wykres notowań Columbus Energy mogą odczuwać bolesne kłucie w sercu. W sierpniu 2020 r. kurs spółki oferującej kompleksowe rozwiązania z zakresu fotowoltaiki oraz energetyki dla gospodarstw domowych i biznesu w Polsce, ale także Czechach, Słowacji i Ukrainie był notowany na poziomie 112 zł, a wartość spółki momentami przekraczała 4,5 mld zł i była większa niż np. Alior Banku czy JSW w tamtym czasie.
Teraz Alior Bank wart jest 16 mld zł, a kapitalizacja Columbusa spadła w okolice 275 mln zł. Przecena na kursie wynosi już przeszło 96 proc. od szczytu. Tylko w tym roku akcje energetycznej spółki przeceniono już o 23 proc., po tym, jak w całym 2025 r. ich kurs spadł o blisko 27 proc. Ostatni roczny wzrost spółka zanotowała w 2024 r., gdy cena jej akcji podrożała o 24 proc.
Wcześniej przeceny były jeszcze bardziej dotkliwe: -30 proc. w 2023 r., -55 proc. w 2022 r. i -67 proc. w 2021 r. Lata 2019 -2020 to z kolei okres wspomnianej super hossy, w czasie której kurs wzrósł o ponad 3600 proc. To w jej czasie akcje podrożały z 1,5 zł do 112 zł.
Dziś po tamtych wzrostach pozostało jedynie wspomnienie. Luty 2026 roku przyniósł serię zdarzeń, które "zamroziły" portfele inwestorów. Szczególnie dotkliwy jest giełdowy tydzień rozpoczęty 16 lutego. Każdy kolejny komunikat płynący ze spółki lub z mediów uderzał w fundamenty zaufania, a wyprzedaż akcji nabrała charakteru panicznego. Od zeszłego piątku kurs Columbusa runął już o około 17 proc., meldując się w piątek na poziomie 3,90 zł – najniżej od września 2019 r.
Materiał „Uwagi" o uczestnikach "Czystego Powietrza"
Najcięższy cios wizerunkowy przyszedł ze strony mediów ogólnopolskich. Reportaż w programie TVN UWAGA wyemitowany 18 lutego rzucił cień na etykę biznesową grupy. Materiał przedstawił pewien wstrząsający obraz działalności handlowców firmy w ramach programu "Czyste Powietrze". Klienci firmy Columbus Energy mieli być wprowadzeni w błąd za pomocą stosowania technik manipulacyjnych oraz poprzez składanie fałszywych obietnic darmowej modernizacji domów.
Zamiast obiecanych inwestycji, wielu poszkodowanych pozostało bez źródeł ogrzewania i z obowiązkiem zwrotu wysokich dotacji przekazanych wykonawcy - wynika z relacji poszkodowanych opublikowanych w reportażu „Uwagi”. „Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska wezwał nas do zapłaty wypłaconej firmie Columbus Zaliczki w kwocie 40 000 plus odsetki” – informowali w programie klienci Columbus Energy.
Z punktu widzenia giełdowego, takie oskarżenia są dewastujące dla spółki publicznej, która niejako żyje z zaufania. Jeśli rynek zaczyna tracić zaufanie, kapitał szybko ucieka, tym bardziej że wycenia ryzyko efektów toczącego się w sprawie śledztwa prokuratorskiego, do czego za chwilę dojdziemy, śledząc komunikaty giełdowe Columbus Energy z ostatniego tygodnia.
Po pierwsze zarząd Columbusa podjął bezprecedensowe kroki w historii polskiego rynku kapitałowego i 16 lutego 2026 roku ogłosił, że spółka złożyła wniosek do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) o objęcie grupy ochroną kontrwywiadowczą. Spółka twierdzi, że stała się celem skoordynowanego ataku, którego zamiarem jest wrogie przejęcie i wytransferowanie z Polski strategicznej technologii ogniw perowskitowych (rozwijanej przez spółkę Saule).
Zarząd Columbusa poinformował o zorganizowanej kampanii czarnego PR, dezinformacji, a także o zaawansowanych atakach hakerskich (DDoS) na infrastrukturę teleinformatyczną firmy. Firma przekazała służbom dowody na próby potajemnego zaoferowania technologii podmiotom zagranicznym z pominięciem Columbusa jako głównego inwestora.
Co najbardziej sensacyjne, Columbus zasugerował, że kanały komunikacji Olgi Malinkiewicz, twarzy polskiej nauki i twórczyni Saule, mogły zostać przejęte przez osoby trzecie, a ona sama może znajdować się pod wpływem manipulacji. Sama zainteresowana według relacji „Pulsu Biznesu” kategorycznie temu zaprzecza.
Podejrzenie manipulacji kursem Columbus
Wątek Olgi Malinkiewicz pojawia się także w kolejnym komunikacie Columbusa wydanym 18 lutego 2026 r. Columbus zawiadomił Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) o możliwości popełnienia przestępstwa manipulacji rynkowej przez Olgę Malinkiewicz. Zarząd twierdzi, że jej publikacje w mediach społecznościowych, pojawiające się często tuż przed otwarciem sesji giełdowej, mają na celu celowe zbijanie kursu akcji.
Według Columbusa, od połowy stycznia 2026 roku na kontach społecznościowych Malinkiewicz systematycznie publikowane są nieprawdziwe, oskarżycielskie i wprowadzające w błąd treści, których celem jest podważenie zaufania do organów spółki oraz jej modelu biznesowego. Spółka podejrzewa Olgę Malinkiewicz o manipulacji oraz bezprawne rozpowszechnianie fałszywych informacji na temat firmy.
Prokurator zajmuje się sprawą „Czystego powietrza”
Dzień później, 19 lutego, w akcjonariuszy uderzyła kolejna wiadomość od Columbusa, który powziął informację, że Prokuratura Okręgowa w Łomży prowadzi śledztwo we wspomnianej sprawie wprowadzania w błąd klientów realizujących inwestycje w ramach programu "Czyste powietrze". Śledczy badają wątki podrabiania podpisów i przedkładania fałszywych dokumentów w celu wyłudzenia dotacji.
Prokuratura połączyła już w tej sprawie dziesiątki postępowań z całego kraju. Spółka oświadczyła, że ewentualne nadużycia są incydentami wywołanymi przez niezależnych doradców handlowych. Columbus podkreśla, że zjawisko dotyczy zaledwie 0,3 proc. wszystkich zawartych kontraktów i nie rodzi ryzyka systemowego dla całej firmy, a medialne nagłośnienie sprawy uważa za kolejny element wymierzonej w nią kampanii dezinformacyjnej.
W tle wojna o perowskity
Przedstawione wydarzenia wpisują się w długotrwały spór wewnątrz Saule Technologies. O tym, że w spółce rozwijającej technologię perowskitów nie dzieje się dobrze, alarmował już wcześniej red. Jacek Misztal na łamach Bankier.pl. W swoich artykułach m.in. „Audyt otwarcia, kontrowersyjne wydatki i prokuratura” oraz "Popełniliśmy błąd, bardzo kosztowny błąd") opisywał narastające napięcie między akcjonariuszami, do których należą założycielka Saule i była prezes Olga Malinkiewicz oraz m.in. Columbus Energy, którego założycielem, prezesem i jednym z głównych udziałowców jest Dawid Zieliński.
Szersza publiczność mogła poznać skalę tego konfliktu w Kanale Zero. Pod koniec 2025 roku u Krzysztofa Stanowskiego wystąpili główni aktorzy tego dramatu: najpierw Olga Malinkiewicz, przedstawiając swoją perspektywę na upadek wizji Saule, a następnie Dawid Zieliński, który odpierał zarzuty i przedstawiał Columbusa jako stronę ratującą projekt przed upadkiem.
Jak widać "wojna o perowskity" stała się totalną walką o przetrwanie, wpływy i pieniądze. Dla giełdowego Columbusa, po dokonaniu wielomilionowych odpisów dotyczących udziałów w Saule, to kolejny moment, w tym kurs płaci za nietrafione inwestycje, bo tak z perspektywy czasu należy ocenić kapitałowe zaangażowanie w spółkę Olgi Malinkiewicz.
























































