REKLAMA

KRRiT krytykuje projekty Ministerstwa Cyfryzacji. Wdrażanie DSA w Polsce budzi kontrowersje

2026-02-20 19:44
publikacja
2026-02-20 19:44

W ocenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji projekty ustaw mające wdrożyć do polskiego prawa unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) niosą ryzyko „administracyjnej cenzury” i „rozmycia kompetencji” organów państwa. Takie stanowisko KRRiT przekazała Ministerstwu Cyfryzacji, które pracuje nad projektami.

KRRiT krytykuje projekty Ministerstwa Cyfryzacji. Wdrażanie DSA w Polsce budzi kontrowersje
KRRiT krytykuje projekty Ministerstwa Cyfryzacji. Wdrażanie DSA w Polsce budzi kontrowersje
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Nowelizację ustawy cyfrowej, która miała wdrożyć DSA, zawetował na początku stycznia prezydent Karol Nawrocki. Zgodnie z nią prezesi UKE i KRRiT mogliby nakazywać platformom internetowym usunięcie nielegalnych treści dotyczących 27 czynów zabronionych, głownie kodeksem karnym. Nowela wyznaczała też prezesa UKE na koordynatora ds. usług cyfrowych, co miało umożliwić mu nadzór nad przestrzeganiem oraz egzekwowanie przepisów DSA.

Obecnie Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad dwoma projektami nowelizacji ustawy cyfrowej. Pierwszy zakłada, że prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) zostanie koordynatorem ds. usług cyfrowych. Wyznaczenia koordynatora wymaga DSA, a Komisja Europejska w maju 2025 r. pozwała Polskę do TSUE za brak przepisów w tej sprawie. Drugi projekt ustanawia krajową procedurę wydawania platformom nakazów blokowania dostępu do treści nielegalnych w rozumieniu DSA.

Przewodnicząca KRRiT Agnieszka Glapiak - w piątkowym komunikacie - podkreśliła, że „wdrażanie DSA musi wzmacniać bezpieczeństwo użytkowników, ale nie może prowadzić do tworzenia mechanizmów ograniczających debatę publiczną ani do rozmycia odpowiedzialności instytucjonalnej”.

Najpoważniejsze zastrzeżenia Rady budzi procedura wydawania nakazów blokowania treści przez organy administracji, w tym przez samego Przewodniczącego KRRiT czy Prezesa UKE. Według Rady proponowane przepisy przenoszą na urzędników kompetencje zarezerwowane dla sądów powszechnych. „Ocenę bezprawności treści powinny prowadzić niezależne sądy, a skuteczny nadzór nad rynkiem cyfrowym wymaga jednego, silnego regulatora wyposażonego w realne narzędzia i zasoby” – zaznaczyła Glapiak.

Podkreśliła, że orzekanie o tym, czy dana treść wyczerpuje znamiona czynów zabronionych, może wymagać skrupulatnego postępowania dowodowego. Przeniesienie tych zadań na drogę administracyjną może, jej zdaniem, powodować „pomieszanie kompetencyjne i organizacyjne organów państwa”.

Jak przekazała przewodnicząca Rady, projekt ustawy nakłada na KRRiT również inne nowe zadania: od prowadzenia postępowań i kontroli, po współpracę z instytucjami krajowymi i unijnymi. KRRiT wskazała przy tym, że rząd nie przewidział jednak dodatkowego finansowania, wsparcia kadrowego ani technicznego na ten cel. Jest to, zdaniem Rady, sprzeczne z samymi założeniami unijnego DSA, które zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia organom adekwatnych środków.

Rada postuluje również przyjęcie spójnego modelu nadzoru nad treściami w internecie. „Doświadczenie Rady w obszarze ochrony użytkowników przemawia za tym, aby Przewodniczący KRRiT był organem właściwym nie tylko w zakresie platform udostępniania wideo, lecz także innych platform internetowych służących publikowaniu i wymianie treści” (z wyłączeniem obszarów takich jak ochrona danych osobowych czy praktyki konsumenckie) – oświadczyła KRRiT.

Akt o usługach cyfrowych (DSA) jest pierwszą na świecie regulacją, która nakłada na firmy w całej UE odpowiedzialność za treści zamieszczane na ich platformach. Jego celem jest stworzenie bezpieczniejszego i bardziej przejrzystego środowiska online przy jednoczesnej ochronie wolności słowa. Wprowadza większą przejrzystość zasad moderacji treści, obowiązek uzasadniania decyzji o ich usunięciu oraz jasne reguły dotyczące działania algorytmów i reklam. Akt w całości obowiązuje w krajach UE od 17 lutego 2024 r.

Na początku maja ub.r. Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) za niewdrożenie regulacji. KE zarzuciła Polsce, że nie wyznaczyła koordynatora ds. usług cyfrowych, który nadzorowałby przestrzeganie i egzekwowanie przepisów DSA. W maju 2025 r. prezes UKE został wyznaczony na tymczasowego koordynatora, ale nie może w pełni wykonywać swoich zadań ze względu na brak wdrożenia DSA w Polsce. Polska jest jednym z ostatnich krajów wdrażających te przepisy.

Prezydent Karol Nawrocki odmawiając na początku stycznia podpisania nowelizacji tzw. ustawy cyfrowej argumentował, że wprowadziłaby ona „administracyjną cenzurę". Wiceszef Kancelarii Prezydenta RP Adam Andruszkiewicz zadeklarował, że prezydent nie jest przeciwny wdrożeniu DSA, ale niektórym procedurom w zawetowanej noweli, które - zdaniem Nawrockiego - są nadregulacją.

12 lutego sejmowa komisja cyfryzacji opowiedziała się za ponownym uchwaleniem nowelizacji tzw. ustawy cyfrowej. (PAP)

miś/ js/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (1)

dodaj komentarz
nierzad
czekamy na amerykanski freedom.gov.Choc i tam pewnie beda podsluchiwac.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki