Prezes PGNiG nie wyklucza kolejnego arbitrażu z Gazpromem

2020-07-09 12:42
publikacja
2020-07-09 12:42
fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu

Efekt wysokich cen gazu w kontrakcie z Gazpromem PGNiG brało na siebie, klienci spółki ich nie odczuwali, bo PGNiG sprzedawało gaz po cenach rynkowych, ze stratą - mówi prezes PGNiG Jerzy Kwieciński. Jednocześnie nie wykluczył kolejnego arbitrażu z Gazpromem.

Klienci PGNiG nie przepłacali - oświadczył Kwieciński, pytany przez dziennikarzy, czy spółka ewentualnie mogłaby przeznaczyć uzyskane od Gazpromu 1,5 miliarda dolarów nadpłaty za gaz na rekompensaty dla odbiorców.

Jak mówił prezes, klienci indywidualni płacą ceny taryfowe, a klienci biznesowi - rynkowe, różnicę między nimi - wyższą ceną od Gazpromu spółka brała na siebie. Dodał, że było to zawsze widoczne w rezultatach PGNiG, gdzie w segmencie obrót i magazynowanie wyniki na obrocie od lat były ujemne. Rekompensowane to było zyskami z segmentów poszukiwania i wydobycie oraz dystrybucji.

Kwieciński poinformował również, że w trakcie wygranego arbitrażu z Gazpromem PGNiG domagało się większej rekompensaty za gaz niż 1,5 mld dol., jakie w końcu uzyskało.

Prezes PGNiG nie wykluczył też kolejnego arbitrażu z Gazpromem. Od listopada 2017 r. trwa bowiem następny spór, po tym jak obie spółki, w przewidzianym kontraktem jamalskim „okienku”, złożyły wnioski o korektę cen - Gazprom do góry a PGNiG w dół.

Kwieciński przypomniał, że rozmowy w sprawie tego sporu zaczęły się po zakończeniu wszystkich kwestii związanych z arbitrażem. Te rozmowy mogą potrwać lata, a jeżeli nie przyniosą skutków, możliwy jest kolejny arbitraż, który także może trwać lata - ocenił prezes PGNiG.

Na mocy wyroku arbitrażu z marca 2020 r. oraz późniejszego aneksu do kontraktu jamalskiego, PGNiG 1 lipca otrzymała od Gazpromu 1 mld 606 mln dol. tytułem korekty cen gazu od 1 listopada 2014 r. Jak wynika z opublikowanego w środę raportu bieżącego, następnego dnia - 2 lipca - PGNiG przelało Gazpromowi 90 mln dol. tytułem wzajemnych rozliczeń, co zapowiadał prezes polskiej spółki Jerzy Kwieciński. W rezultacie kwota netto wzajemnych rozliczeń wyniosła ok. 1,5 mld dol.(PAP)

wkr/ amac/

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
specjalnie_zarejestrowany2
Ile z tego trafi do klientów?
jes
Nic. Przecież powiedział (skłamał), że to firma wzięła na siebie koszty i dopłacała. Lepszy sort w to uwierzy ale cel był jeden - aby nic nie zwracać klientom.
prawnuk
Jeśli jest prawdą, że PGNIG stosował ceny poniżej kosztow, to należy firmie przywalić karę w wysokości 10% obrotów. Gość bredzi totalnie
ajwaj
Jeszcze stara sprawa krazy po sadach,
a juz zarabiaja mln. $ kancelarie adwokackie np. Cymbergaj Ltd.

Jak na NordStream 2 poszla kasa, PISa dala Danii kawalek polskiego Baltyku i
i lipa.
____________
"Gazprom zebrał niezbędną flotę na Morzu Bałtyckim, aby ukończyć największy rosyjsko-europejski projekt
Jeszcze stara sprawa krazy po sadach,
a juz zarabiaja mln. $ kancelarie adwokackie np. Cymbergaj Ltd.

Jak na NordStream 2 poszla kasa, PISa dala Danii kawalek polskiego Baltyku i
i lipa.
____________
"Gazprom zebrał niezbędną flotę na Morzu Bałtyckim, aby ukończyć największy rosyjsko-europejski projekt energetyczny "Nord Stream - 2"

Okręt zaopatrzeniowy Floty Gazprom, Ostap Szermiet i Iwan Sidorenko, pokonawszy w ciągu 50 dni prawie 12 500 mil pod osłoną okrętów rosyjskiej marynarki wojennej, dotarły do Kaliningradu z Dalekiego Wschodu. Te nowe statki były potrzebne do wsparcia pracy rurociągów - dostawy rur i materiałów, obowiązki, prace pomocnicze. Po wniesieniu na pokład niezbędnego sprzętu, oba statki dostawcze wyruszą do niemieckiego portu Mukran, centrum logistycznego Nord Stream 2. Tam już czekają na statek układający Akademik Chersky i barkę Fortuna, która wypłynęła jeszcze dalej na Morze Bałtyckie.""

Powiązane: Wojna gazowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki