REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy o depresji. "Nie dotyczy pracujących"

2018-12-07 11:15
publikacja
2018-12-07 11:15

Depresja według WHO znajduje się w czołówce najczęściej występujących chorób, a w 2030 zajmie pierwsze miejsce - podają autorzy raportu CBOS na temat depresji w doświadczeniach i opiniach. W Polsce choruje na nią 1,5 mln osób. Jak ją postrzegają Polacy? 

fot. / / YAY Foto

86 proc. osób zapytanych przez CBOS nie chorowało nigdy na depresję, zaledwie 7 proc. przyznaje, że choroba ta dotknęła ich w przeszłości, a 3 proc. badanych przyznało, że obecnie na nią choruje. Jak wynika z analizy danych, chorowanie na depresję wiąże się z czynnikami ekonomicznymi i zawodowymi oraz ze stanem cywilnym.

 –  Do depresji częściej, ogólnie rzecz biorąc, przyznają się respondenci nieaktywni zawodowo niż osoby pracujące: obecnie ma ją – według własnej diagnozy – 5 proc. niepracujących i 1 proc. pracujących. Spośród niepracujących najczęściej doświadczają jej renciści i osoby bezrobotne. Wśród tych pierwszych do potencjalnych uwarunkowań można prawdopodobnie zaliczyć nie tylko brak aktywności zawodowej i powiązaną z tym sytuację ekonomiczną, ale także inne problemy ze zdrowiem - podają autorzy raportu. Wśród pracowników, którzy chorują na depresję, pojawili się robotnicy niewykwalifikowani. Do chorowania w przeszłości częściej przyznają się osoby, które źle oceniają własną sytuację materialną i uzyskują najniższe dochody - twierdzą autorzy raportu.

fot. / / CBOS

Zdaniem większości badanych do depresji przyczynia się długotrwały stres, szybkie tempo życia, nadmiar obowiązków, na dalszych miejscach znalazła się samotność, czy powierzchowne kontakty z innymi. Depresję Polacy postrzegają jak każdą inną chorobę. Jednak, co ciekawe, ankietowani przyznali rację również takim stwierdzeniom, że choroba ta wynika ze stresu i nadmiaru obowiązków i że najlepszym sposobem na wyjście z niej jest pozytywne myślenie. 

- Z naszego badania wyłania się niejednoznaczny i niespójny społeczny obraz depresji. Z jednej strony depresja traktowana jest przez niemal wszystkich ankietowanych jak każda inna choroba, którą można leczyć, z drugiej zaś zdecydowana większość respondentów zalicza ją do chorób, które zazwyczaj ukrywa się przed ludźmi jako wstydliwe. Pomimo iż ogromna większość badanych postrzega depresję jako poważną chorobę, która, nieleczona, może prowadzić nawet do śmierci, a zdecydowana większość uważa, że obecnie istnieją skuteczne metody leczenia tej choroby, wśród ankietowanych przeważa przekonanie, że najlepszym lekiem na depresję jest pozytywne myślenie - przyznają autorzy raportu. 

WSZ

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
ajwaj
Jasne, ze pelno depresji jak i wrzodów, hemoroidów, grypy...

jednemu pomoga ziola, drugiemu wutka i zagryha, 3. mu jabol. 4.-mu dziewczyna czy chlopak..
Nie pekac - recepta sie znajdzie i bedzie skuteczna - od lat z 100% skutkiem podnioslem wielu, i wieej nie bedzie
jes
Poziom wiedzy o depresji naszych rodaków jest żenujący. Prawdziwa depresja wywołana, że tak powiem chemią organizmu, dla Polaków nie istnieje.
coderx
Jeżeli ankietowani odpowiadają, że najlepszym sposobem na depresję jest pozytywne myślenie to oznacza, że pojęcia nie mają o niej jako o stanie chorobowym lub prawdopodobnie na nią chorują.
Depresja kojarzy nam się z przybitą mało energiczną osobą co może akurat wynikać z osobowości lub niedoborów w organizmie. Dziwimy się potem,
Jeżeli ankietowani odpowiadają, że najlepszym sposobem na depresję jest pozytywne myślenie to oznacza, że pojęcia nie mają o niej jako o stanie chorobowym lub prawdopodobnie na nią chorują.
Depresja kojarzy nam się z przybitą mało energiczną osobą co może akurat wynikać z osobowości lub niedoborów w organizmie. Dziwimy się potem, że super osoba z przyklejonym wiecznie uśmiechem hop do przodu w towarzystwie tak młodo.
Podobnie nerwica - kojarzymy z osobami wybuchowymi itd., a tymczasem 90% objawów to objawy somatyczne.
luckow
Bo ludzie pracujący zawodowo nie pójdą do psychiatry ,bo im przypną łatkę psychola i z pracą może być koniec.
h-b
Co za bzdury... Rosnąca lawinowo co roku ilość zwolnień lekarskich osób zatrudnionych chyba tez o czymś świadczy. Coraz większa rotacja pracowników z coraz większej ilości na rynku zatrudnienia toksycznych,stresogennych ,wyzyskujących na maxa czasowych tanich do maximum miejsc zatrudniania robi niestety coraz bardziej zła krecią Co za bzdury... Rosnąca lawinowo co roku ilość zwolnień lekarskich osób zatrudnionych chyba tez o czymś świadczy. Coraz większa rotacja pracowników z coraz większej ilości na rynku zatrudnienia toksycznych,stresogennych ,wyzyskujących na maxa czasowych tanich do maximum miejsc zatrudniania robi niestety coraz bardziej zła krecią robotę ! również i w tym w coraz bardziej pogarszającym się stanie zdrowia Organizmów w tym kraju.Polacy są coraz bardziej na wykończeniu. obecnie już około 8 milionów obywateli naszego kraju cierpi na różnego rodzaju problemy i zaburzenia psychiczne. To aż jedna czwarta Polaków, a statystyki nie uwzględniają dzieci i młodzieży. Wówczas – jak szacuje Instytut Psychiatrii i Neurologii – liczba ta wzrosłaby do 12 milionów. Główną przyczyną jest rosnący coraz bardziej Stres. Rocznie 1,5 mln rodaków trafia do szpitali psychiatrycznych. Na depresję choruje już na świecie ponad 350 mln ludzi, ale WHO szacuje, że epidemia dopiero nadchodzi i już niedługo będzie to najczęściej diagnozowana choroba na całym na świecie ! ! !.Brak słów na tą coraz bardziej chorą patologiczna sytuacje na całym świeci szczególnie widać ją coraz bardziej rosnącym już lawinowo wszędzie Pseudo rynku Zatrudniania.
h-b
Ps Napisane chyba na prośbę lobby przemysłowego .. Mamy toksyczny rynek zatrudnienia od dawna i coraz bardziej on się pogłębia rośnie coraz więcej pseudo firm rośnie ilość pseudo zatrudniania ludzi na czarno-szaro najtaniej jak się tylko da ,gro osób od początku jest zwodzonych obietnicami podwyżek których raczej nie widzą coraz Ps Napisane chyba na prośbę lobby przemysłowego .. Mamy toksyczny rynek zatrudnienia od dawna i coraz bardziej on się pogłębia rośnie coraz więcej pseudo firm rośnie ilość pseudo zatrudniania ludzi na czarno-szaro najtaniej jak się tylko da ,gro osób od początku jest zwodzonych obietnicami podwyżek których raczej nie widzą coraz więcej zatrudnionym nie płaci na czas, lub w ogóle .Ogromne rotacje pracowników ,braki kadr w wielu firmach raczej nie świadczą zbyt dobrze o panującym tam dobrym klimacie pracy i płacy.Wszystko to napewno coraz bardziej odbija się również i na kondycji zdrowotnej społeczeństwa.Na koniec W Polsce od lat najczęstszą przyczyną zwolnień lekarskich jest depresja ! ! !
arfeneusz
taka prawda
ludzie zaczynają rozumieć co tu się wyprawia i nie mogą nic z tym zrobić i stres z tym związany ich przytłacza
jaffa
Serio - 1% pracujących?
Bo wydaje że takich osób jest znacznie więcje, tylko nie wiedzą że chorują na depresję, albo zwyczajnie się tego wstydzą.
2 proste pytanie:
1. czy przychodząc do pracy jesteś szczęśliwy/szczęśliwa z tego co robisz? skala od 1-10
2. czy jesteś szczęśliwy.szczęśliwa ze swojego życia? Skala od 1-
Serio - 1% pracujących?
Bo wydaje że takich osób jest znacznie więcje, tylko nie wiedzą że chorują na depresję, albo zwyczajnie się tego wstydzą.
2 proste pytanie:
1. czy przychodząc do pracy jesteś szczęśliwy/szczęśliwa z tego co robisz? skala od 1-10
2. czy jesteś szczęśliwy.szczęśliwa ze swojego życia? Skala od 1-10

Jeżeli suma wychodzi poniżej 10 to prawdopodobnie masz już symptomy depresji.
Jak 4-6 to już ją masz.

Wg mnie depresja zaczyna się od prostych spraw - typu ból pleców którego nie da się wytłumaczyć, różne dolegliwości somatyczne typu ból brzucha którego przyczyny nie da się zdiagnozować np. poprzez usg. Potem jest jeszcze gorzej bo człowiek nie wie co się z nim dzieje.
Druga sprawa jest taka że sporo Poaków zalewa depresję... alkoholem. Niestety po latach takiego "sączenia" będzie dużo dużo gorzej.

Wg mnie depresja jest wtórna do jakiegoś poważnejszego problemu w życiu - np. tego że żyjemy w związku z druą osoba z którą nie chcemy być a "musimy" bo boimi się jej utraty albo np. z tego że jesteśmy wypaleni w pracy i czujemy że nie damy rady w innej firmie bo np. obecniej pracujemy już 10 lat.
pis_po_jedno_zlo
To, że ktoś jest smutny i niezadowolony to nie znaczy, że ma depresję. Ludzie bez przerwy nadużywają słowa depresja, chociażby taka "jesienna depresja"...

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki