Polacy chcą mieszkać wygodniej

Polacy coraz chętniej wybierają większe i droższe mieszkania. Na zakup nieruchomości z rynku pierwotnego w 2016 r. wydano średnio 1000 zł więcej niż w 2015 r., natomiast za mieszkanie z rynku wtórnego płaciliśmy ponad 5 tys. zł. więcej.

Cena to nadal najważniejszy czynnik, który wpływa na wybór nieruchomości mieszkalnej. Widać jednak zmianę stosunku względem lokalizacji. Zostaje ona coraz częściej zepchnięta na dalszy plan, a nabywcy przywiązują większą wagę do części wspólnych podnoszących standard ich życia. Taras na dachu, świetlica oraz plac zabaw dla dzieci, sauna, siłownia, nowoczesny projekt zieleni czy parkingi – to tylko przykłady udogodnień oferowanych przez rynek.

(YAY Foto)

Polacy stają się coraz zamożniejsi, co przekłada się na ich preferencje względem wyboru mieszkania. Stawiając na wygodę i komfort, odchodzą od mieszkań o małej powierzchni. Rosną ich oczekiwania i są gotowi zapłacić więcej za wybraną nieruchomość. Jak pokazują dane GUS, w 2016 r. na zakup mieszkania z rynku pierwotnego wydano średnio 309,3 tys. zł, co stanowiło wzrost względem 2015 r. o prawie 1000 zł (308,05 tys. zł). Znacznie wzrosła również średnia cena zakupu mieszkania z rynku wtórnego – z 205,3 tys. zł do 210,6 tys. zł.

Mieszkania mają być większe i wygodniejsze

Jeszcze kilka lat temu dużym zainteresowaniem cieszyły się mieszkania dwupokojowe położone w centrum miast. Nabywcy szukali tanich okazji, nawet za cenę komfortu życia. Popularne były również kawalerki, które wybierały przede wszystkim młode osoby będące u progu kariery zawodowej.

Tendencja ta uległa zmianie. Już w 2015 r. najchętniej wybierane były mieszkania trzypokojowe o powierzchni 40-60 mkw. Trend ten utrzymał się również w 2016 r. – lokale trzyizbowe stanowiły średnio ponad 45 proc. mieszkań sprzedanych na rynku. Dane GUS wskazują również na wzrost zainteresowania większym metrażem. Na rynku pierwotnym 30,60 proc. transakcji stanowił zakup mieszkania o powierzchni większej niż 60 mkw. (w 2015 r. – 25,50 proc.), natomiast na rynku wtórnym – 27,30 proc. (w 2015 r. – 26,8 proc.).

(GUS, 2016 r.)

– Obserwujemy coraz większe zainteresowanie większymi lokalami. Ludzie, biorąc wieloletnie kredyty na zakup mieszkania, nie chcą za 5-10 lat zmieniać go na większe. Tym bardziej, że nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć, jak rynek mieszkaniowy będzie się kształtował. Dlatego coraz częściej mamy pytania o lokale trzy-, a nawet czteropokojowe – potwierdza Marcin Antczak, wiceprezes FB ANTCZAK.

(GUS, 2016 r.)

Nabywcy stają się coraz bardziej wymagający również pod względem dostępnych udogodnień, które oferuje im zakup danej nieruchomości. Odległość od centrum nie stanowi już problemu, jeśli lokalizacja zapewnia dogodny do niego dojazd czy oferuje miejsca postojowe. Potwierdziły to wyniki internetowego badania przeprowadzonego przez Bankier.pl. Coraz częściej liczy się rozkład mieszkania, zagospodarowanie przestrzeni wokół budynków, posiadanie balkonu, pomieszczenia gospodarczego czy takie detale, jak wygląd klatki schodowej lub winda. – Zauważamy, że klienci stają się coraz bardziej wymagający, zależy im na wyższym standardzie. Dotyczy to zarówno samych mieszkań, jak również części wspólnych budynku. Zdarza się, że klienci zwracają uwagę na liczbę mieszkań w klatce schodowej czy na danej kondygnacji – wyjaśnia Krzysztof Jabłoński z Iglica Nieruchomości.

Kolejnym czynnikiem, na jaki zwracają uwagę nabywcy, jest położenie mieszkania względem innych lokali. Liczy się wysokość budynku, a przede wszystkim piętro, na którym położona jest nieruchomość. Jak wskazuje Ron Ben Shahar, partner Angel Poland Group, im wyższe piętro, tym atrakcyjniejszy widok, większa prywatność, a także mniejsze natężenie dźwięków dobiegających z ulicy.

Styl skandynawski zawitał do Polski

Wybierając mieszkanie, Polacy poszukują nieruchomości, która spełni ich oczekiwania oraz będzie odpowiednia dla ich stylu życia. Coraz częściej wybierane są lokale, które gwarantują dostęp do terenów zielonych, a przynajmniej posiadają balkon czy taras, które są szansą na kontakt z naturą, bez konieczności wychodzenia z mieszkania. Z tego samego powodu dużym zainteresowaniem cieszą się mieszkania parterowe z dostępem do ogródka. Przybywa również klientów, którzy zwracają uwagę na estetykę budynku oraz jego dopasowanie do charakteru otoczenia.

– Mieszkańcy miast coraz częściej szukają nowoczesnych i dobrze zaprojektowanych inwestycji, które znajdują się w cichej okolicy, pełnej terenów zielonych. W te potrzeby idealnie wpisuje się styl skandynawski, którym deweloperzy coraz chętniej się inspirują. Projekty oparte są o nowoczesne rozwiązania i naturalne materiały – wyjaśnia Krzysztof Jabłoński z Iglica Nieruchomości.

Taką tendencję potwierdza również Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Bouygues Immobilier Polska, który twierdzi, że o wyborze mieszkania w coraz większym stopniu decyduje trend związany z dążeniem do komfortowego i zdrowego trybu życia. Dlatego w ostatnich latach rosnącym zainteresowaniem klientów cieszą się lokale usytuowane w pobliżu terenów zielonych oraz w lokalizacjach z dobrze rozwiniętą infrastrukturą użytkową. 

Polacy wybierają rynek wtórny

Według danych GUS, w 2016 r. na polskim rynku przeważał obrót mieszkaniami na rynku wtórnym, który stanowił 61,3 proc. całej sprzedaży. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Jedną z nich jest niewątpliwie niższa średnia cena 1 mkw. nieruchomości, która w ubiegłym roku wyniosła 3990 zł. Natomiast za 1 mkw. na rynku pierwotnym trzeba było zapłacić średnio 5613 zł. Innym powodem jest bogata oferta mieszkań z rynku wtórnego. – Rynek wtórny, zwłaszcza w dużych miastach, pozwala na nabycie lokalu w centralnej lokalizacji, w niższej cenie niż w nowobudowanych w tej samej okolicy inwestycjach. To wybór, na który często decydują się osoby, które nie chcą dojeżdżać z dzielnic peryferyjnych. To także alternatywa dla tych, którym budżet pozwala tylko na zakup, a już nie na remont nowego lokum albo dla tych, którym zależy na czasie. Urządzone mieszkanie, nawet w nieco staromodnym stylu, zwykle nadaje się do natychmiastowego zamieszkania. A remont można przeprowadzić za jakiś czas – informuje Marcin Antczak, wiceprezes FB ANTCZAK.

(GUS, 2016 r.)

Jak zauważa Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl, na rynku wtórnym mieszkania do remontu cieszą się bardzo dużym powodzeniem, pod warunkiem, że cena oraz inne walory lokum są bez zarzutu. Tym samym stan do remontu w przypadku używanego mieszkania uważa się za zaletę, a nie wadę. Wynika to z faktu, że praktycznie nigdy wykończenie mieszkania z drugiej ręki nie jest zgodne z gustem kupującego. Dlatego bardzo często po zakupie decyduje się on na remont, nawet w sytuacji, gdy stan nieruchomości wcale tego nie wymaga.

Obecnie rośnie również popularność przestronnych apartamentów usytuowanych w kamieniach, które przeszły rewitalizację. Nabywcy chętnie kupują mieszkania o dużej powierzchni, nawet powyżej 100 mkw., które oprócz metrażu oferują pomieszczenia o wysokich sufitach, które można ciekawie zagospodarować. Deweloperzy również zauważyli potencjał w tego typu inwestycjach. – Oprócz znakomitych lokalizacji, klienci zwracają uwagę na poczucie prestiżu związane z posiadaniem danego mieszkania, a także pełną kameralność. (…) Obiekty apartamentowe powstają m.in. w rewitalizowanych budynkach, którym przywracany jest dawny blask, a dodatkowo wprowadzane są oryginalne rozwiązania, m.in. taras na dachu dostępny dla wszystkich mieszkańców – potwierdza Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w firmie Bouygues Immobilier Polska.

Kawalerki? Tak, ale jako inwestycja

W ślad za rosnącą zamożnością Polaków zauważa się coraz większe zapotrzebowanie na mieszkania o większej powierzchni czy luksusowe apartamenty. Dodatkowo mieszkanie „pod prestiżowym adresem” daje gwarancję, że jego wartość będzie wzrastać również w dłuższej perspektywie.

Wzrost oczekiwań względem komfortu mieszkania przyczynił się do spadku zakupu kawalerek. Według danych GUS, w 2016 r. lokale jednoizbowe stanowiły 6,7 proc. obrotu nieruchomościami na rynku pierwotnym, natomiast na rynku wtórnym 3,9 proc. Jest to spadek w stosunku do 2015 r. – kawalerki na rynku pierwotnym stanowiły 6,9 proc. obrotu, na wtórnym 4,1 proc.

Na rynku obecnie mamy dwie podstawowe grupy klientów. Pierwszą stanowią osoby kupujące mieszkania dla zaspokojenia własnych potrzeb zaś drugą – klienci inwestycyjni, którzy nabywają nieruchomości przeważnie za gotówkę lub wspierając się niewielkim kredytem. Zakupione przez nich mieszkania w dużej mierze są przeznaczane na wynajem, dlatego wybierają jak najmniejsze lokale położone w centrum miasta. Ich wybór pada głownie na kawalerki. Służą one jako mieszkanie „na chwilę” dla studentów albo osób zaraz po studiach, które nie mają jeszcze rodzin bądź są na dorobku. Chętnie są również wynajmowane turystom lub osobom emigrującym z rodzinnych miejscowości w poszukiwaniu pracy. – W naszej ofercie często pojawiają się lokale mieszkalne o powierzchniach 23-25 mkw. (…). Cieszą się one dużym zainteresowaniem wśród inwestorów poszukujących mieszkań pod wynajem, jak i wśród młodych ludzi szukających pierwszego lokum – podkreśla Krzysztof Foder, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Bouygues Immobilier Polska.  

Dodatkowo osoby, które nabywają mieszkania o małych metrażach z przeznaczaniem na inwestycję, szukają nieruchomości wykończonych pod klucz – z rynku pierwotnego lub w stanie umożliwiającym ich natychmiastowe użytkowanie – z rynku wtórnego. Potwierdza to Ron Ben Shahar, partner Angel Poland Group, podkreślając, że najmniejsze mieszkania są wybierane przez klientów kupujących nieruchomości w celach inwestycyjnych, głownie młode pokolenie, które jest mniej związane z daną lokalizacją oraz charakteryzuje się większą mobilnością. W tym przypadku duże znaczenie ma możliwość skorzystania z oferty wykończenia pod klucz, co różni mieszkania inwestycyjne od kupowanych na własne potrzeby. Dokonując zakupu większych mieszkań, klienci preferują indywidualne projekty wykończeniowe.

Przy okazji warto nadmienić, że w myśl idei większego komfortu, jakim powinien charakteryzować się lokal mieszkalny, Minister Infrastruktury i Budownictwa podpisał rozporządzenie dotyczące m.in. ustalenia minimalnej powierzchni użytkowej mieszkania, która od 2018 r. musi liczyć przynajmniej 25 mkw. Nowelizacja rozporządzenia precyzuje wiele pojęć oraz rozluźnia zbyt restrykcyjne wymogi, np. odstąpiono od określania minimalnych szerokości i powierzchni poszczególnych pomieszczeń. Zmiana przepisów umożliwi nieco większą swobodę aranżacyjną, jednak nie da się nie zauważyć, że jest ona głownie wymierzona w mało uczciwe praktyki rynkowe stosowane przez część deweloperów, a mianowicie oferowanie klientom mikroapartamentów o powierzchni 13-18 mkw. Jednak jak pokazuje sam rynek, klienci nie są zainteresowani tego typu lokalami dla własnego użytku.

Nabywcy w większej mierze zaczęli zwracać uwagę na jakość mieszkań, szukają także wartości dodanych, oryginalnych rozwiązań czy ciekawie rozplanowanej przestrzeni miejskiej. Rosnące wymagania względem miejsca, w którym zamieszkamy, to przede wszystkim wynik poprawiającej się sytuacji ekonomicznej Polaków.

Redakcja Bankier.pl zbiera opinie na temat właściwości nieruchomości, które najbardziej dają się we znaki mieszkańcom. Zachęcamy do udziału w sondzie złożonej z zaledwie dwóch pytań. Jeśli nie widzisz okna ankiety poniżej, kliknij tutaj.

Katarzyna Rostkowska

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 stage1977

Zauważyłem dziwne zachowanie deweloperów. Na ich stronach podawane a często informacje że dany lokal sprzedano , a potem w rzeczywistości okazuje się że tak nie jest. To mi zwiastuje że rynek się pomału nasycił i jest to ucieczka do manipulacji aby sprzedać , wytworzyć atmosferę popytu. Powtórka z roku 2012 będzie? Załamanie ?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 20 polak2

Kupuja coraz większe...(.trzy pokojowe 40 -60 m ) (chcą tereny zielone na dachach ) -a widok okno w okno też chcą ??????takie pitu pitu i nagonka . kiedyś parter był najtańszy teraz luxus ??? tak wmówiono ludziom przypiszą ci grunt i ty sadzisz kwiatki drzewa a inni cieszą wzrok za darmo - kiedyś utrzymywała to administracja czyli wszyscy płacili teraz luxus chacha

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 18 lockvestor

Przecież to nawet widać, że artykuł jest pisany pod deweloperów. Nic, tylko kupować mieszkania z pierwotnego. Najlepiej w pakietach i szybko, bo zabraknie. Polacy kupują większe mieszkania? Czyli mam rozumieć, że większe się gorzej sprzedają? Ostatnio były statystyki na bankierze, że metraż jest coraz mniejszy.

Przypomnę tylko, że w przyszłym roku kończy się ponad 50% inwestycji w samej Warszawie (ostatni raport REAS). Potop mieszkaniowy.

Kto mieszkał w mieszkaniu ten wie, że to żadna niezależność i żaden luksus, że luksusem to jest mieć dom, wybudowany przez siebie ze znanych (dobrej jakości) materiałów, w dobrym otoczeniu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 5 trooper

Mieszkanie blisko centrum do 40-tki lub 50-tki, później domek na peryferiach.

! Odpowiedz
1 15 trooper

Dla jednego wygoda to 60 m2 na obrzeach miast i 2 godzinne dojazdy do pracy, dla drugiego wygoda to 40 m2 i 10 minut dojazd do pracy tramwajem.

! Odpowiedz
3 14 rekin1986

Wszystko do czasu aż się nie zaczną podwyżki stóp procentowych wtedy każdy będzie patrzył jak najmniejszego mieszkania by obniżyć opłaty administracyjne by zaoszczędzona kasa wystarczyła na ratę kredytu hipotecznego

Wszystko jest dobre ale do czasu aż koszt kredytu nie przekroczy wartości nieruchomości wtedy to jest dopiero cyrk co jeden to coraz niżej byle pozbyć się kredytów a za kredyciarzami deweloperzy byle pospłacać kredyty pobrane na budowę a na końcu banki byle zwrócił się wydany kapitał to prędzej czy póżniej musi chlasnąć

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 8 janusz_cebula

Wiesz co panie "rekin" wiemy już, że jesteś "przedsiębiorcą" z szarej strefy, co to za tysiunc pińcet miesiąc przeżyje i masz teraz zastój więc poczytaj sobie o tym skąd się biorą pieniądze w bankach - hasło: "system rezerw cząstkowych".

! Odpowiedz
3 6 rekin1986 odpowiada janusz_cebula

Wiem co to jest rezerwa cząstkowa oraz dżwignia finansowa

Nie musisz mi tego pisać

Zabawa w rezerwę cząstkową to nic innego jak okradanie obywateli kreowanym pieniądzem bez pokrycia w depozytach puszczanym w obieg poprzez dostępność kredytów wszelkiego typu to jest dobre pod warunkiem , że ma pokrycie w wartości dodanej zacznij puszczać kasę bez pokrycia a skończy się hiperinflacją

Metraż mieszkań to jedno standard to drugie lokalizacja to trzecie a położenie na mapie sytuacyjno-wysokościowej to czwarte

Zabawa w tanie kredyty w Polsce była już w latach 70 i 80 za czasów Gierka za dolary z USA i się skończyło w 1989 jak się skończyło powód brak realnego kursu dewiz na podstawie rachunku przepływu dewiz oraz salda handlu zagranicznego oraz bez pokrycia w kruszcu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 14 forfun

czy poza kilkoma wyjątkami ascetów itp jest ktoś kto chce mniej wygodniej, gorzej itd??? lekko durny tytuł - proponuję zmianę na " część polaków stać na wygodniejsze mieszkania"
ehh

! Odpowiedz
0 3 forfun

hehehe - na głównej tytuł zmieniono ale po kliknieciu wciąż stary z chcą .....

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne