Mężczyzna, który w czwartek zaatakował synagogę w West Bloomfield pod Detroit w amerykańskim stanie Michigan, został zabity - podały amerykańskie media, powołując się na źródła w policji. Nie ma informacji o innych ofiarach.


O śmierci napastnika poinformowała m.in. agencja AP.
Jak powiedział mediom szeryf hrabstwa Oakland Michael Bouchard, napastnik wjechał samochodem w synagogę, po czym wdał się w strzelaninę z pracownikiem ochrony świątyni i prawdopodobnie wtedy został zastrzelony. Jak dodał, nie ma informacji o innych ofiarach, a wszyscy ludzie, którzy przebywali w synagodze, w tym dzieci w mieszczącym się tam żłobku, zostały ewakuowane.
🚨 UPDATE: Authorities say the shooter involved in the attack at Temple Israel was found badly burned after crashing a vehicle into the building, which then caught fire. Armed security engaged the suspect in a shootout and fatally shot him.
— Breaking911 (@Breaking911) March 12, 2026
pic.twitter.com/3WuBxV7YdG
Szeryf powiedział, że jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach sprawcy. Zaznaczył jednak, że miejscowe władze w ostatnim czasie ostrzegały świątynie przed podwyższonym ryzykiem ataku, a zaatakowana synagoga była przygotowana.
Synagoga Temple Israel w West Bloomfield uznawana jest za największą świątynię judaizmu reformowanego w USA.(PAP)
osk/ akl/
























































