Osiedla mieszkaniowe: dojazdy i sąsiedztwo ważniejsze niż cena [Wyniki sondy]

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

To nie niska cena jest decydującym kryterium przy wyborze inwestycji mieszkaniowej na rynku pierwotnym – wynika z badania przeprowadzonego przez Bankier.pl. Dla ankietowanych priorytetami są: dobre skomunikowanie z centrum miasta, bliskość terenów zielonych oraz rodzaj istniejącej, jak i planowanej zabudowy w sąsiedztwie.

Koszt zakupu mieszkania czy miejsca postojowego był dopiero czwartym z najważniejszych kryteriów oceny nowych inwestycji mieszkaniowych w internetowym badaniu Bankier.pl, w którym udział wzięło ponad 2 tysiące czytelników.

We wrześniu, przy okazji publikacji artykułu „Wojny parkingowe. Albo będzie wygodnie, albo tanio”, zachęciliśmy użytkowników portalu do podzielenia się swoją opinią na temat infrastruktury planowanej przez deweloperów na osiedlach mieszkaniowych. W tym celu  zadaliśmy dwa pytania:

  1. Które kryteria byłyby dla Ciebie najważniejsze przy wyborze inwestycji mieszkaniowej na rynku pierwotnym (zaznacz nie więcej niż 5)?

  2. Czy kupiłbyś mieszkanie na osiedlu, na którym brakuje ogólnodostępnych miejsc parkingowych – przewidzianych dla osób, które nie wykupiły miejsca postojowego?

Uczestnicy mogli odpowiadać na pytania pomiędzy 18 września a 11 października br. Uzyskaliśmy odpowiednio 2110 i 756, czyli łącznie ponad 2,8 tys. głosów.

Dobre połączenie komunikacyjne z centrum, bliskość terenów zielonych i rodzaj zabudowy w sąsiedztwie i dopiero cena - to najważniejsze kryteria wyboru inwestycji mieszkaniowych na rynku pierwotnym według uczestników sondy
Dobre połączenie komunikacyjne z centrum, bliskość terenów zielonych i rodzaj zabudowy w sąsiedztwie i dopiero cena - to najważniejsze kryteria wyboru inwestycji mieszkaniowych na rynku pierwotnym według uczestników sondy (Bankier.pl)

Dojazdy i otoczenie ważniejsze niż cena

W miarę rozlewania się miast, coraz więcej mieszkańców osiedli położonych z dala od centrum boryka się z problemami komunikacyjnymi. Miejskie inwestycje drogowe rzadko nadążają za przyrostem liczby mieszkańców, co zupełnie nie przejmuje deweloperów rozpoczynających kolejne inwestycje na wolnych terenach. Rosnąca liczba wydawanych pozwoleń na budowę oraz uruchamianych budów potwierdza – na polskim rynku trwa mieszkaniowy boom.

Wydawać się może, że w przypadku inwestycji pochłaniających kilkaset tysięcy złotych, najważniejsze kryterium wyboru to jak najniższa cena. Tymczasem z badania przeprowadzonego przez Bankier.pl wynika, że dla kupujących większe znaczenie mają jakościowe miary oceny mieszkaniowych produktów.

(Bankier.pl)

Jako najważniejsze kryterium wyboru mieszkania na rynku pierwotnym ankietowani przez Bankier.pl wskazali „dobre połączenie środkami komunikacji miejskiej z centrum” (16 proc. wszystkich wskazań). 14  proc. głosów i drugie miejsce w rankingu kryteriów oceny osiedli deweloperskich zajęły „tereny zielone na terenie lub w pobliżu inwestycji”. W gronie trzech najważniejszych parametrów oceny znalazł się również „rodzaj istniejącej lub planowanej zabudowy w sąsiedztwie” (13 proc.). Niska cena mieszkania i miejsca postojowego pojawiła się tuż za podium tego zestawienia, odpowiadając za 12 proc. wszystkich wskazań.

Inne ważne dla kupujących kryteria oceny nowych inwestycji mieszkaniowych to kolejno: „ogólnodostępne miejsca parkingowe na terenie inwestycji dla mieszkańców lub gości” (9 proc.), „nieduża odległość do sklepu/centrum handlowego” (8 proc.), „dostępność komórek lokatorskich” (6 proc.), „zamknięty charakter osiedla z wjazdem tylko dla mieszkańców” i „nieduża odległość do przedszkola lub szkoły” (po 5 proc.), „plac zabaw na terenie lub w pobliżu inwestycji” (4 proc.), „monitoring na osiedlu” (3 proc.).

Najmniejsze  znaczenie dla respondentów w badaniu Bankier.pl mają:  system płatności za mieszkanie czy dodatkowe bonusy od dewelopera (sprzęt AGD, projekt urządzenia wnętrza w cenie), a także bliskość obiektów sportowych czy takich placówek, jak szpital lub przychodnia.

W obawie przed wojnami parkingowymi

We wrześniu opisywaliśmy na łamach Bankier.pl uciążliwą dla mieszkańców „politykę parkingową”, z jaką można spotkać się w ofertach niektórych deweloperów. Pokazywaliśmy przypadki osiedli, gdzie wszystkie lub prawie wszystkie miejsca postojowe na terenie inwestycji są sprzedawane mieszkańcom i przypisane do konkretnych lokali. Powoduje to brak powierzchni parkingowej dla osób, które albo posiadają obecnie mniej postojowych niż pojazdów, albo na przykład przyjeżdżają do mieszkańców w odwiedziny.

(Bankier.pl)

W momencie zakupu mieszkania na nowym, niezamieszkanym jeszcze osiedlu, problem często wydaje się jeszcze wirtualny. Urzeczywistnia się jednak szybko i prowadzi do walki o miejsca parkingowe, często zmniejszają drożność dróg wewnętrznych albo skazując część mieszkańców na poszukiwanie miejsca na zewnątrz osiedla. Zaletą mieszkań kupowanych w takich inwestycjach jest z kolei ich cena – podkreślają deweloperzy, przekonując, że i taka oferta powinna być dostępna na rynku, dając klientowi możliwość wyboru priorytetów.

W ankiecie Bankier.pl pytaliśmy czytelników, czy dokonaliby zakupu mieszkania na osiedlu deweloperskim, na którym brakuje ogólnodostępnych miejsc parkingowych dla osób, które nie wykupiły miejsca postojowego. Siedmiu na dziesięciu ankietowanych zadeklarowało, że zdecydowałoby się na taką nieruchomość, niemal jedna czwarta jest gotowa na jej zakup, a blisko sześć procent respondentów nie ma zdania na ten temat.

Deklaratywne oczekiwania potencjalnych klientów nabierają rumieńców w kontekście planowanych zmian w przepisach, o których znowu zrobiło się głośno w tym tygodniu. Jeśli projektowane zmiany, nazywane uproszczeniem procesu inwestycyjno-budowlanego, wejdą w życie w obecnym kształcie, zablokują inwestycje na gruntach, które nie sąsiadują z co najmniej jedną zabudowaną już działką. To oznacza mniej osiedli stawianych w szczerym polu, ale teoretycznie również mniej mieszkań reklamowanych jako "dom pod lasem".

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 olska

Z badań, które REAS przygotował na podstawie danych OBIDO też wynika, że kupującym jest łatwiej zmienić zdanie co do ceny niż lokalizacji: http://www.reas.pl/komentarze/najtrudniej-zmienic-lokalizacje-czyli-preferencje-nabywcow-mieszkan-pod-lupa

! Odpowiedz
0 4 rekin1986

Opodatkowanie ziemi w Polsce i tak już jest wysokie nie potrzeba dokładać nowych podatków

opłata adiacencka - opłata za wzrost wartości gruntu za wybudowanie wodociągu kanalizacji czy gazociągu maksymalna opłata 50 procent wartości inwestycji w przeliczeniu za 1mb pasa drogowego

przykład budowa kanalizacji koszt budowy 1 mln zł za 1 km ulica ma 2 strony czyli 2 km pasa drogowego koszt budowy kanalizacji 500 zł za 1 mb pasa drogowego maksymalna stawka jaką idzie nałożyć na właściciela gruntu to 250 zł za 1 mb pasa drogowego im dłuższa działka tym wyższa opłata

Renta planistyczna - opłata wnoszona na rzecz samorządu terytorialnego za wzrost wartości gruntu po zmianie planu zagospodarowania przestrzennego maksymalna stawka 20 procent różnicy w wycenie

Przykład działka rolna 6 klasa Rz wartość 50 tys za 1 ha zmiana przeznaczenia pod budownictwo jednorodzinne po zmianie 100 zł za 1 m2 czyli 1 mln za 1 ha różnica w wycenie 950 tys za 1 ha maksymalna opłata 190 tys za 1 ha

podatek Belki jeżeli sprzedasz nieruchomość przed upływem 5 lat od jej zakupu płacisz podatek 19 procent od zysku można poodliczać koszty typu zakup opłaty notarialne spłaty hipotek mimo wszystko opodatkowanie gruntu jest tylko , że tego nie płaci się systematycznie tylko przy zmianie własności przeznaczenia lub inwestycji tylko skąd ludzie mają tego typu rzeczy znać nie każdy kończył szkołę ogrodniczą gdzie były zajęcia z geodezji kartografii budownictwa czy urbanistyki lub uwarunkowań prawnych typu księgi wieczyste. Nie każdy ma do tego pojęcie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 0 silvio_gesell

Tak, o zysku z nieruchomości decyduje infrastruktura publiczna, a nie nakład pracy właściciela, dlatego wartość ziemi powinna być opodatkowana, aby finansować jej utrzymanie.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl