REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Dron znaleziony na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach

2026-03-12 14:32, akt.2026-03-12 19:22
publikacja
2026-03-12 14:32
aktualizacja
2026-03-12 19:22

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach pod Koninem (woj. wielkopolskie) znaleziony został dron. To prawdopodobnie jeden z tych, które wleciały do Polski we wrześniu ub.r. Sprawę zbada Prokuratura Okręgowa w Lublinie, która prowadzi śledztwo dotyczące pozostałych dronów.

Dron znaleziony na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach
Dron znaleziony na terenie kopalni węgla brunatnego w Gałczycach
fot. Lukasz Szalkiewicz / / Shutterstock

Jak podała wielkopolska policja, zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło w czwartek, po godz. 11. Drona znalazł pracownik kopalni węgla brunatnego PAK KWB Konin. Na miejscu pracują służby, m.in. policja i żandarmeria wojskowa, która pod nadzorem zastępcy prokuratora rejonowego Poznań-Grunwald ds. wojskowych będzie prowadzić oględziny.

– Będziemy analizowali, badali, co to za dron, w jakich okolicznościach się znalazł na tym terenie, żeby mieć pełną wiedzę, co tam się stało – poinformował nadkom. Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu.

Obecny na miejscu nadkom. Michał Jankowski z Komendy Miejskiej Policji w Koninie powiedział natomiast, że dron jest trójkątny i biały. Znaleziony został w większości w jednym kawałku. – Możemy domniemać, że przypomina dron wojskowy - dodał.

Bezzałogowiec znaleziony został w rowie przy drodze gruntowej obok odkrywki „Tomisławice”. Teren nie jest zabudowany, w pobliżu jest tylko jedno gospodarstwo z niewielkim zakładem produkcyjnym. Jak przekazał nadkom. Święcichowski, w wyniku zdarzenia nikomu nic się nie stało.

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o sprawę przez dziennikarzy w Gdańsku, zaznaczył, że meldunek w tej sprawie złożył mu Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

- Żandarmeria Wojskowa wspólnie z policją wyjaśnia sprawę. Przed chwilą minister Szwecji Pal Jonson mówił mi o naruszeniu szwedzkiej przestrzeni przez dron, najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu. Ta sprawa podlega wyjaśnieniu - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do resortu obrony, znaleziony dron to najprawdopodobniej jeden z tych, które wleciały w polską przestrzeń powietrzną w nocy z 9 na 10 września ub.r.

Rzecznik lubelskiej prokuratury Marek Zych potwierdził PAP, że sprawę drona będzie nadzorował 8. Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Ten sam wydział prowadzi postępowanie w sprawie pozostałych odnalezionych kilkunastu rosyjskich dronów.

W wyniku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej we wrześniu ub.r. na terenie naszego kraju spadło wiele dronów, w niektórych przypadkach po zestrzeleniu przez lotnictwo NATO. Przez kolejne tygodnie wojsko i służby szukały dronów i ich szczątków; wiele z nich zostało znalezionych na terenie województwa lubelskiego, a także - w pojedynczych przypadkach - w woj. świętokrzyskim, mazowieckim, łódzkim i warmińsko-mazurskim. (PAP)

agzi/ pin/ mml/ rpo/ dsok/ bsk/ mbed/ ugw/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (7)

dodaj komentarz
trpaslik
Czyli doleciał pod Konin? To musiał przelecieć z 1500 km. To jakiś ruski profesjonalista, albo ukraiński amator. Nadal nikt nie opublikował tras przelotu tych wybitnych dronów ruskiej produkcji, które miały zasięg 500 km a przeleciały ponad 1000.
polonu
albo podrzucony , zobaczymy jaki rozgłos temu nadadzą
zenonn
Straszak Gerbera przez Ukrainę wleciał pół roku temu jak pozostałe.
21 dronów przekroczyło granicę Polski w nocy z 9 na 10 września 2025 r.
Część z nich była w polskiej przestrzeni tylko kilka–kilkanaście sekund, wlatywała i wracała na Ukrainę lub Białoruś. 11 września 2025 – Łukaszenka publicznie mówił o tym incydencie i
Straszak Gerbera przez Ukrainę wleciał pół roku temu jak pozostałe.
21 dronów przekroczyło granicę Polski w nocy z 9 na 10 września 2025 r.
Część z nich była w polskiej przestrzeni tylko kilka–kilkanaście sekund, wlatywała i wracała na Ukrainę lub Białoruś. 11 września 2025 – Łukaszenka publicznie mówił o tym incydencie i twierdził, że Polska była wcześniej ostrzeżona.


Teraz go znaleźli. Nikt tam nie łazi? Radary go nie widziały.
wizytator
Całe szczęście że nie musiał się zgłosić lotu jak zwykły szaraczek.
zenonn
rejestracja operatora
numer operatora na dronie
szkolenie i egzamin A1/A3
loty maks. 120 m wysokości
150 m od zabudowy (A3) jeśli ciężki dron
zgłoszenie lotu w systemie PANSA
ubezpieczenie OC

https://ulc.gov.pl/drony/kategoria-otwarta-informacje?utm_source=chatgpt.com
nierzad
ten to juz z Iranu.Putin juz niemodny
tomitomi
.... dziwne ?? Władek mówi ,że u niego jest sucho - nic nie przecieka - jest ok !
......... tak , nas żywią i bronią - jak tylko mogą , najukochańsza k-o z p-o !!!
malkontent ? - nie ??

Powiązane: Górnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki