REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Pociski w luksus i Matrix na Instagramie. Czy to koniec Dubaju, jaki znaliśmy?

2026-03-13 06:00
publikacja
2026-03-13 06:00

W marcu 2026 roku obraz Dubaju – globalnego symbolu luksusu, bezpieczeństwa i beztroskiego życia – rozpada się na kawałki pod wpływem irańskich rakiet i dronów. Miasto, które zbudowało swoją potęgę na rolkach i filmikach w portalach społecznościowych, mierzy się dziś z egzystencjalnym pytaniem: czy mekka influencerów właśnie przestała istnieć?

Pociski w luksus i Matrix na Instagramie. Czy to koniec Dubaju, jaki znaliśmy?
Pociski w luksus i Matrix na Instagramie. Czy to koniec Dubaju, jaki znaliśmy?
fot. Kim Hong-Ji / /  Reuters / Forum

Machina PR-owa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dwoi się i troi, by utrzymać pozory normalności. Wystosowywane do mieszkańców oficjalne komunikaty bagatelizują sytuację, podając, że eksplozje to zaledwie "odgłosy działania tarczy antyrakietowej". Jednak doniesienia agencji pracowych malują inną wersję rzeczywistości:

Dwa lata więzienia za rolkę z irańskim dronem

Jednak równie przerażające co irańskie drony, jest surowe prawo Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Władze wprowadziły drastyczne kary za "sianie paniki" - podaje "Daily Mail". Dwa lata więzienia i prawie 200 tys. zł kary to cena za opublikowanie w mediach społecznościowych filmu pokazującego przelatujące rakiety lub zniszczenia. Już 21 influencerów i turystów usłyszało zarzuty za dzielenie się nieoficjalnymi informacjami o atakach (podpadają pod przepisy odnośnie do cyberprzestępczości).

Bardziej boję się więzienia za niewłaściwy post niż samej rakiety - przyznaje wprost brytyjski influencer Ben Moss.

To zjawisko doprowadziło do masowej autocenzury i ucieczki dziesiątek tysięcy turystów oraz rezydentów.

Pudrowanie wojny, czyli kreujemy Matrix

Na Instagramie i TikToku trwa propagandowa ofensywa. Platformy zalewają podobne do siebie, jakby wyszły spod jednego sznytu posty zdjęcia szejka Al Maktouma z podpisem „Wiem, kto nas chroni” czy pytanie do obserwujących "Czy się boisz?", po których następuje przekaz o niezłomności i bezpieczeństwie kraju. Pojawiają się spekulacje, że mogą być opłacani przez rząd. Większość temu stanowczo zaprzecza. W szerszej perspektywie celebrytki z Wysp, takie jak Luisa Zissman, po serii postów o tym, że Dubaj jest „najbezpieczniejszym miejscem na ziemi”, po cichu wróciły do Wielkiej Brytanii.

W podobną retorykę wpisuje się także cześć polskiej influencosfery. Kiedy MSZ przestrzega przed podróżami, prosi o natychmiastową rejestrację w systemie Odyseusz, 29-letnia polska influencerka Andziaks w relacji z hotelowego basenu poinformowała: "siedzimy sobie właśnie na basenie i stwierdziłam, że się do was odezwę. Bardzo dużo dostałam wiadomości, jak tam u nas, czy wszystko w porządku, czy jesteśmy bezpieczni tutaj w Dubaju. [...] Jest To niefajny czas, nieprzyjemny i bardzo dużo pojawia się w sferze internetowej filmików, które sieją niepokój, zamęt [...] Wiem, że w innych częściach Dubaju ludzie słyszeli jakieś wybuchy, ale u nas, póki, co jest spokojnie i nic nie słychać. Na początku nie chcieliśmy siać jakiegoś zamętu, niepokoju [...] Ludzie tutaj normalnie funkcjonują, opalają się, wypoczywają, chodzą po mieście, dzieci się bawią"

Czy to koniec dubajskiego modelu biznesu?

Problem Dubaju polega na tym, że w przeciwieństwie do Abu Zabi, nie posiada on wielkich złóż ropy. Jego gospodarka w 90% opiera się na rezydentach i turystyce. Wojna USA i Izraela z Iranem sprawiła, że przestał być nietykalnym - nie tylko podatkowo - placem zabaw dla bogatych. Miasto teraz walczy o przetrwanie, w którym za fasadą luksusowych hoteli kryje się lęk, a prawda o zniszczeniach jest najściślej strzeżoną tajemnicą państwową.

Dubajski sen czy podatkowa ucieczka? Ciemna strona luksusu polskich influencerów

Obserwując media społecznościowe najpopularniejszych polskich influencerów, można odnieść wrażenie, że Zjednoczone Emiraty Arabskie stały się nową ziemią obiecaną. Zdjęcia na tle Burdż Chalifa, luksusowe jachty i niekończące się lato to jednak tylko fasada, która ma przyciągnąć uwagę odbiorców. Za tym starannie wyreżyserowanym obrazem luksusu kryje się bowiem znacznie mniej romantyczna, a bardziej pragmatyczna motywacja: chłodna kalkulacja finansowa i ucieczka przed polskim systemem podatkowym.

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

opr. aw

Źródło:
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (13)

dodaj komentarz
to_i_owo
Klimat ta nie za bardzo
Latem jak w piecu, zresztą jesienią i wiosna często też
lolkonietcziutka
W życiu bym tam nie pojechał, zresztą i tak, wstyd się przyznać, nie mam za co.
maxykaz
Gdzie ten raj? Co wy piszecie za bzdury ? Tam jest pełno zakazów :

1. Brak wolnych wyborów
Nie ma wyborów parlamentarnych jak w Polsce czy innych demokracjach.
Władzę sprawują rodziny królewskie (emir).
Mieszkańcy nie wybierają rządu.

2. Ograniczona wolność słowa
Krytykowanie rządu lub władcy może być przestępstwem.
Gdzie ten raj? Co wy piszecie za bzdury ? Tam jest pełno zakazów :

1. Brak wolnych wyborów
Nie ma wyborów parlamentarnych jak w Polsce czy innych demokracjach.
Władzę sprawują rodziny królewskie (emir).
Mieszkańcy nie wybierają rządu.

2. Ograniczona wolność słowa
Krytykowanie rządu lub władcy może być przestępstwem.
Za obrażanie władz w internecie można dostać wysoką karę lub więzienie.
Media są w dużej mierze kontrolowane.

3. Zakaz protestów i demonstracji
Demonstracje polityczne są praktycznie zakazane.
Organizowanie protestów może prowadzić do aresztowania.

4. Ograniczenia internetu i treści
Część stron jest blokowana (np. pornografia, hazard).
Niektóre komunikatory VoIP były długo ograniczone.
Publikowanie treści obrażających religię lub państwo jest karalne.

5. Surowe prawo obyczajowe
Niektóre rzeczy normalne w Europie mogą być problemem:
publiczne okazywanie uczuć (np. całowanie)
picie alkoholu bez licencji
obrażanie religii
niektóre zachowania LGBTQ+

6. Prawo religijne ma wpływ
Część prawa opiera się na szariacie.
Dotyczy to np. spraw rodzinnych czy moralności publicznej.
tomitomi
ale , szaleją w stawianiu klocków na modelki !!!

https://www.youtube.com/shorts/BuR-Wq2BaYo
marianelektryk
Dubaj, to taka Rosja 2.0.
bangladesznadwisla
Influenserzy to zawodowi kłamcy. Wystawiają za te bzdury faktury a stada owiec im wierzą
lebski_gosc
W Blade Runner jest właśnie taka scena z podobnego opuszczonego miasta
trolley
Narazić rodaków fałszując im obraz rzeczywistości za parę dolcow? Polskie influ: potrzymaj mi piwo, tylko przełknę jeszcze dubajska czekolade! Xd
carlito1
Skarbówki już zacierają ręce na reemigrantów :)
zoomek
"Dwa lata więzienia i prawie 200 tys. zł kary to cena za opublikowanie w mediach społecznościowych filmu pokazującego przelatujące rakiety lub zniszczenia."
Jechać i wspierać tych psycholi?
Poważnie?

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki