Wycena rynkowa Grupy Orlen na początku środowej sesji przekroczyła w przeliczeniu na dolary poziom 40 mld dolarów. Wzrost kursu akcji koncernu doprowadził do sytuacji, w której polski czempion energetyczny stał się droższy niż rosyjski Gazprom, niegdyś najdroższa firma w Rosji. Na rynku pojawiły się nowe wyższe rekomendacje, które wspierają kurs Orlenu oraz oczekiwanie rekordowej dywidendy.


Kurs Grupy Orlen zyskiwał nawet 3,6 proc. w pierwszej godzinie środowej sesji na GPW i dotarł do poziomu 126,52 zł. Dało to kapitalizację na poziomie blisko 148 mld zł. Przy stabilnym kursie USD/PLN w przeliczaniu na amerykańską walutę było to ponad 40 mld dolarów. W tym samym czasie na giełdzie w Moskwie kurs Gazpromu znajdował się w granicach wtorkowego odniesienia przy lekkim umocnieniu kursu USD/RUB, dolarowa kapitalizacja spółki wynosiła poniżej 39 mld dolarów.
Orlen wart więcej niż rosyjski Gazprom
Tym samym Orlen został wyceniony wyżej niż Gazprom, niegdyś najdroższa rosyjska firma, a obecnie numer sześć w rankingu spółek, wyprzedzony przez specjalizującą się w wydobyciu metali szlachetnych spółkę Polyus, Lukoil, Novatek, oraz Rosniefet w branży węglowodorów, oraz największy rosyjski bank Sbierbank.
Rosyjski Gazprom wyceniany dawniej nawet na 200 mld dolarów, tak jak inne rosyjskie spółki giełdowe odcięty jest od zachodniego kapitału sankcjami. Targany problemami ze zbytem po wycofaniu się w większości europejskiej klienteli stracił od szczytu z października 2021 r. już około 70 proc.
Tymczasem hossa na akcjach Orlenu, trwająca od początku 2025 roku, nabrała tempa w ostatnich tygodniach. W tym roku kurs Orlenu zyskał już 30 proc. Notowania spółki systematycznie pną się w górę dzięki rosnącym cenom ropy i gazu, co jest bezpośrednim wynikiem zwiększonej premii za wysokie ceny węglowodorów, które importuje, przerabia i dystrybuuje płocki koncern. Co ważne Orlen też wydobywa ropę i gaz, a dzień wcześniej koncern podał, że jego spółka zależna odkrył nowe złoże gazu na Morzu Północnym.
Nowe rekomendacje i prognoza rekordowej dywidendy
Wzrosty kursu znajdują odzwierciedlenie w najnowszych raportach biur maklerskich. Analitycy PKO BP we wtorek oraz Santandera w środę podnieśli rekomendacje dla Orlenu do poziomu odpowiednio „kupuj” (ze "sprzedaj") oraz "lepiej od rynku" (wcześniej "neutralnie"), wyznaczając ceny docelowe w przedziale 145–146 zł za akcję, czyli powyżej historycznego szczytu (134,45 zł).
Według prognoz PKO BP, zysk operacyjny w 2026 roku ulegnie poprawie dzięki wyższym marżom rafineryjnym i gazowym, wynikającym z zakłóceń logistycznych w Cieśninie Ormuz. W rekomendacji PKO znajdujemy również oczekiwanie najwyższej dywidendy w historii koncernu na poziomie 8 zł na akcję. W 2025 r. koncern wypłacił 6 zł na akcję, po podziale między akcjonariuszami blisko 7 mld zł.
W 2025 roku Orlen przekroczył historyczną barierę kapitalizacji na poziomie 100 mld zł, wchodząc do elitarnego grona największych spółek na GPW. Rekordowa wycena jest wypadkową nie tylko wzrostu samego kursu akcji, ale również znaczącego zwiększenia bazy kapitałowej. Jest to efekt finalizacji procesów fuzji i przejęć, w ramach których wyemitowano nowe akcje w celu połączenia z grupami Lotos oraz PGNiG. Chociaż do historycznego szczytu kursu (134,45 zł) jeszcze brakuje, to wycena Orlenu jest rekordowa.
Dzięki skonsolidowaniu aktywów paliwowo-gazowych, Orlen stał się największą firmą w Polsce, o potencjale pozwalającym na konkurowanie z europejskimi liderami branży. Wycena Orlenu jest w tej chwili większe niż największych spółek energetycznych z Czech (Cez), Węgier (MOL), Austrii (OMV), Hiszpanii (Repsol) czy Portugalii (Galp). Bez podziału na branże Orlen jest w tej chwili w pierwszej setce największych giełdowych spółek w UE. Na 93. Miejscu wyprzedza m.in. takiej firmy jak Saab, Maersk, Ericsson, Henkel, Ryanair, H&M, Adidas, Philips, Michelin, czy Stellantis, stojący za kilkunastoma markami aut takim jak np. Fiat, Peugeot, Citroën, Opel.























































