REKLAMA

PiS zamienia maczugę na kij

2015-09-17 02:04
publikacja
2015-09-17 02:04

Partia ma lepsze wiadomości dla banków. Nowy plan to opodatkowanie nie aktywów, lecz transakcji finansowych. Tyle że już całego sektora finansowego.

fot. Michal Dyjuk/REPORTER / / EastNews

W ostatnich tygodniach kampania wyborcza z przytupem weszła na giełdowy parkiet. Szczególnie ciężkie jest życie bankowców i akcjonariuszy banków, którym obrywa się przez co chwila pojawiające się pomysły na nowe podatki czy rozwiązanie problemu kredytów walutowych. O ile sprawa przewalutowania frankowych zobowiązań została na razie odłożona na bliżej nieokreśloną przyszłość, nad sektorem wciąż wisi ryzyko nowej daniny, która może solidnie uderzyć banki po kieszeni.

— Na stole mamy obecnie dwa pomysły. Pierwszy, który już prezentowaliśmy, to opodatkowanie aktywów bankowych stawką 0,39 proc. Drugi to podatek od transakcji finansowych, który miałby objąć — oprócz banków — m.in. domy maklerskie, TFI czy ubezpieczycieli — mówi Henryk Kowalczyk, poseł PiS, który koordynuje prace na podatkowymi pomysłami partii.

Według naszych źródeł, PiS wzięło sobie do serca falę krytyki i węgierski model opodatkowania bankowych aktywów nie ma już w partii tylu zwolenników. Tym bardziej że na Węgrzech jest solidna posucha w portfelach kredytowych banków, które od 2008 r. do marca tego roku skurczyły się aż o 30 proc. Nasze banki w tym czasie mogły pochwalić się najwyższą w UE 50-procentową dynamiką wzrostu akcji kredytowej. Dlatego przedstawiciele PiS w ostatnich tygodniach spotykali się z analitykami i przedstawicielami instytucji finansowych, sondując ich nastroje i opinie na temat pomysłów programowych. Tak narodziła się nowa idea podatku — od transakcji finansowych.

— W tym wariancie chcemy, by opodatkowane były wszystkie transakcje instrumentami finansowymi dokonywane przez instytucje finansowe stawką wysokości 0,14 proc. W tym podatku obowiązywałaby również stawka 0,07 proc. od obrotu instrumentami pochodnymi. To powinno dać budżetowi jakieś 1,5-1,7 mld zł — informuje Henryk Kowalczyk. Podkreśla, że decyzja, który pomysł partia weźmie na sztandary, jeszcze nie zapadła.

PiS-owi mięknie podatkowa maczuga

Wybór między „podatkiem bankowym” a podatkiem od „transakcji finansowych” jest podobną alternatywą jak wybór między dżumą a cholerą. Obie propozycje są szkodliwe. I to nie dla sektora bankowego – bo banki „i tak się wyżywią” (pieniędzmi klientów) – ale dla prawie całej gospodarki.

Z kolei propozycja opodatkowania „transakcji finansowych” uderzyłaby przede wszystkim w giełdowych inwestorów, którzy musieliby zapłacić państwu dodatkową prowizję w kwocie 0,14% wartości każdego wykonanego zlecenia. Upór PiS-u jest tym bardziej zastanawiający, że z punktu widzenia budżetu państwa chodzi o stosunkowo niewielkie kwoty: 1,5-1,7 mld zł w skali rocznych dochodów rzędu 300 mld zł.

Partia rządząca również chciała się dobrać do portfeli bankierów, narzucając drakońskie zasady przewalutowania kredytów walutowych. Z tej propozycji wycofano się po cichu – ustawa frankowa została włożona do "sejmowej zamrażarki" i umrze śmiercią naturalną po zakończeniu kadencji parlamentu.

Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (113)

dodaj komentarz
~BP
Czy nie lepiej by było najzwyczajniej w świecie podnieść już istniejący podatek od zysków kapitałowych, do tego ewentualnie wprowadzić progresję - wzorem podatku PIT? Po co mnożyć rodzaje podatków bez potrzeby? Przecież ktoś to będzie musiał liczyć, pilnować przesyłu danych, itp. - a to oznacza dodatkowe koszty i komplikację systemu Czy nie lepiej by było najzwyczajniej w świecie podnieść już istniejący podatek od zysków kapitałowych, do tego ewentualnie wprowadzić progresję - wzorem podatku PIT? Po co mnożyć rodzaje podatków bez potrzeby? Przecież ktoś to będzie musiał liczyć, pilnować przesyłu danych, itp. - a to oznacza dodatkowe koszty i komplikację systemu podatkowego. Jeśli już mamy wyżej opodatkować zyski kapitałowe, to uważam że powinno to dotyczyć przede wszystkim zysków z opcji i kontraktów terminowych z rozliczeniem gotówkowym - bo to są w zasadzie zakłady a nie prawdziwe inwestowanie. "Inwestowanie" we wspomniane instrumenty powoduje tylko pompowanie tzw. baniek spekulacyjnych na cenach różnych dóbr. Bardzo wysoki (niech by i 40-procentowy) podatek od takich zysków zapewne skutecznie by ostudził entuzjazm do tego typu transakcji również wśród dużych, instytucjonalnych inwestorów, kierując ich uwagę na akcje i obligacje - instrumenty leżące u źródeł rynku kapitałowego, za którymi stoi realna wartość i finansowanie realnej gospodarki...
~twójPIS
lepiej 51% to ich ostudzi
~BP odpowiada ~twójPIS
Zaproponowałem te 40 procent trochę z przysłowiowej czapy (zważywszy że obecnie podatek od zysków kapitałowych wynosi 19 procent, a ja bym nie proponował podnosić go wyżej niż na 20 procent, ewentualnie na 21 czy 22, ale to już absolutne maksimum - poza zyskami z instrumentów które wymieniłem wcześniej z nazwy). Chodzi mi po prostu Zaproponowałem te 40 procent trochę z przysłowiowej czapy (zważywszy że obecnie podatek od zysków kapitałowych wynosi 19 procent, a ja bym nie proponował podnosić go wyżej niż na 20 procent, ewentualnie na 21 czy 22, ale to już absolutne maksimum - poza zyskami z instrumentów które wymieniłem wcześniej z nazwy). Chodzi mi po prostu o to, że nie każdy rodzaj zysków kapitałowych powinien być tak samo opodatkowany. Uważam że różnica między stawką podatku płaconego od dywidend, od oprocentowania obligacji, lokat i depozytów, oraz od zysku ze sprzedaży akcji i obligacji (ewentualnie jeszcze od certyfikatów dla których bazą są akcje czy obligacje) powinna być drastycznie niższa od stawki opodatkowania zysków z instrumentów w żaden sposób nie finansujących rozwoju przedsiębiorstw, a będących tylko swoistą pompką do nadmuchiwania baniek spekulacyjnych...
~autir_2
I co w JSW dogadali się związkowcy z zarządem ustąpili z 14-tek i deputatów i po co był ten szum na początku roku ? ?.. aby Duda mógł wygrać wybory
~człek_szczery
Ciekawe czy po wyborach PIS potraktuje społeczeństwo kijem czy maczugą .... A gdzie jest PAN PREZYDENT I PIOTRUS PAN DUDA ? Ale jaja schowali szefa Solidarności z Kacperkiem
~JA6969
Partia rządząca również chciała się dobrać do portfeli bankierów, narzucając drakońskie zasady przewalutowania kredytów walutowych. Z tej propozycji wycofano się po cichu – ustawa frankowa została włożona do "sejmowej zamrażarki" i umrze śmiercią naturalną po zakończeniu kadencji parlamentu. - i tak będzie z wiekszością Partia rządząca również chciała się dobrać do portfeli bankierów, narzucając drakońskie zasady przewalutowania kredytów walutowych. Z tej propozycji wycofano się po cichu – ustawa frankowa została włożona do "sejmowej zamrażarki" i umrze śmiercią naturalną po zakończeniu kadencji parlamentu. - i tak będzie z wiekszością propozycji tuż po wygraniu wyborów. TAKA JEST RZECZYWISTOŚĆ naszej polityki. I do momentu kiedy nie zaczniemy polityków rozliczać z obietnic (czyli jak ich nie zrealizuja to won od michy) nic się nie zmieni.
~ulica_pyta
NIE zapomnijcie o MNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak nie podatek bankowy, to chociaż KATASTRALNY !!!, grunt to 500 PLN/mieś

Czy ja dobrze rozumiem wypowiedź premier z PIS:

W listopadzie mogę odebrać moje 500 zł tzw. dodatku odbankowego, a w marketach

w: poniedziałki, środy i piątki napić
NIE zapomnijcie o MNIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jak nie podatek bankowy, to chociaż KATASTRALNY !!!, grunt to 500 PLN/mieś

Czy ja dobrze rozumiem wypowiedź premier z PIS:

W listopadzie mogę odebrać moje 500 zł tzw. dodatku odbankowego, a w marketach

w: poniedziałki, środy i piątki napić i najeść się do woli. A na odchodne wziąć ze sobą "małpeczkę".

Oczywiście wszystko opłacę tym podatkiem odbankowym.

Mnie to wystarczy:

na śniadanie:2-ie kajzerki obłożone szyneczką, plus "małpeczka"

na obiad coś na ciepło np, pół kurczaka z grilla, plus "małpeczka"

na kolację: dwie kajzerki z serkiem żółtym, plus "małpeczka"

Uwaga: "małpeczki po koszcie własnym tzn. bez akcyzy i podatków 1 zł za "małpkę",
bo inaczej nie zmieszczę się w limicie podatku odbankowego.


pozdrawiam

P.S. zawinił, bo był bogaty
~Jadwina
Biedni nie brali pożyczek we frankach, ale dobrze zarabiający , bo musieli wiedzieć ,ze stać ich będzie na raty.

Dlatego niech to będzie pomoc nie kosztem najuboższych panie Prezydencie.
~spoko_loko
Nie dla IDIOTÓW

BUX zyskał od początku stycznia 2015 ponad 28 proc., po tym jak stracił w 2014 r. 10 proc. Inwestorzy docenili to, że rząd premiera Viktora Orbana OBNIŻA specjalny podatek bankowy, a perspektywy gospodarcze Węgier są dosyć dobre. Węgierski PKB ma wzrosnąć w tym roku, według rządowych prognoz, o 3,1 proc.
Nie dla IDIOTÓW

BUX zyskał od początku stycznia 2015 ponad 28 proc., po tym jak stracił w 2014 r. 10 proc. Inwestorzy docenili to, że rząd premiera Viktora Orbana OBNIŻA specjalny podatek bankowy, a perspektywy gospodarcze Węgier są dosyć dobre. Węgierski PKB ma wzrosnąć w tym roku, według rządowych prognoz, o 3,1 proc.
– Wzrost gospodarczy silnie się odbił, a środowisko regulacyjne się stabilizuje lub nawet poprawia. Jest oczywiście wciąż wielu „niedźwiedzi", którzy muszą być stopniowo przekonywani za pomocą danych gospodarczych. Zdarzeniem, które może mocniej przyciągnąć inwestorów na rynek węgierski, może być podniesienie ratingu Węgier do klasy inwestycyjnej, co może się wydarzyć przed końcem roku – wskazuje David Hauner, strateg z Bank of America.

Podatek Bankowy na Węgrzech ma być do 2020r ma być całkowicie zniesiony !!!!!!!!!!!!!!

http://www.parkiet.com/artykul/1440108.html
~czerwony_czekista
Mięknie bo widzi, że prawdopodobnie wygrają, a jak tak się stanie, to taka obiecana POMOC (UDOMOWIENIA) będzie kosztowała wszystkich słono i każdy będzie chciał mu urwać łeb.

Nakrzyczał się, nakrzyczał, zrobił szumu próbując wbijać polityczny nóż w plecy PO bo nie do końca był przekonany czy wygra jesienne wybory.

A
Mięknie bo widzi, że prawdopodobnie wygrają, a jak tak się stanie, to taka obiecana POMOC (UDOMOWIENIA) będzie kosztowała wszystkich słono i każdy będzie chciał mu urwać łeb.

Nakrzyczał się, nakrzyczał, zrobił szumu próbując wbijać polityczny nóż w plecy PO bo nie do końca był przekonany czy wygra jesienne wybory.

A teraz jak ma szanse to już wszystkie populizmy trzeba przygasić i zapomnień i rządzić po staremu.... ŻENUA.!!!!!!

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki