Minister spraw wewnętrznych Serbii Ivica Daczić powiedział we wtorek, że współpraca z Austrią i Węgrami w zakresie kontroli granic przyniosła ogromny sukces, ponieważ liczba nielegalnych migrantów na tzw. szlaku bałkańskim spadła w 2024 r. o ponad 70 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym.


W ciągu pierwszego półrocza bieżącego roku zarejestrowano ok. 10 tys. nielegalnych przekroczeń granicy z Serbią - powiedział minister Daczić podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem MSW Austrii Gerhardem Karnerem. ?
Na czele listy krajów pochodzenia imigrantów są Syria, Afganistan, Turcja, Maroko i Pakistan - dodał serbski minister.
Minister Karner zauważył, że wspólne patrole pograniczników z Serbii i Austrii na granicy z Macedonią Północną doprowadziły do spadku nielegalnych przekroczeń austriackiej granicy z 23 tys. do jedynie 470 w pierwszej połowie 2024 roku. Na południowej granicy Serbii stacjonuje obecnie 25 austriackich funkcjonariuszy policji.
"Rocznie za pośrednictwem Interpolu wymieniamy 2500 informacji, a za pośrednictwem Europolu 700" - powiedział minister Daczić, komentując koordynację działań Belgradu z Wiedniem.

Współpraca w zakresie walki z nielegalną migracją Serbii, Austrii i Węgier sięga listopada 2022 roku, kiedy osiągnięto porozumienie w sprawie wspólnej ochrony granic. Porozumienie przewiduje oddelegowanie większej liczby funkcjonariuszy policji na granicę z Macedonią Płn., skąd migranci i uchodźcy próbują dostać się na Węgry i do innych krajów Unii Europejskiej.
W ubiegłym miesiącu szef serbskiego MSW zapowiedział, że Belgrad - w przypadku wstąpienia do UE - nie sprzeciwiałby się zasadzie solidarności w postępowaniu z migrantami przybywającymi do państw członkowskich Wspólnoty.Z Belgradu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ jm/





















