Wskaźniki gospodarcze dla województwa lubuskiego wypadają przeciętnie. Nie ma tu wielkiego przemysłu, nie ma wielkich miast. Nie ma też silnych i znaczących ośrodków naukowych, które mocno wybijałyby się na tle kraju. Można rzec, że gdyby nie lasy i krajobrazy to całe województwo należałoby opisywać w odcieniach szarości.


Mieszka tu w sumie milion ludzi. Dwa największe miasta to Gorzów Wielkopolski i Zielona Góra, które łącznie liczą mniej niż 250 tysięcy mieszkańców. Gorzów Wielkopolski jest siedzibą wojewody, a sejmik województwa mieści się w Zielonej Górze. Słowem, lubuskie w teorii ma dwie stolice, które od dnia wejścia reformy administracyjnej kłócą się o prymat w regionie.
Ani Zielona Góra ani Gorzów nie mają prawa rościć sobie miana do bycia metropolią. To jedynie liderzy, których status może się bardzo łatwo zmienić – wystarczy, że pojawi się konkurent. Trzecie największe miasto regionu jest trzykrotnie mniej ludne od Gorzowa, ale naprawdę nie liczy się populacja (która szybko może wzrosnąć lub zmaleć) tylko siła ekonomiczna.

| Lubuskie | |
|---|---|
|
Ludność (w mln) |
1,02 mln |
|
Stopa bezrobocia rejestrowanego |
13,3 |
|
Przeciętne miesięczne wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw wg PKD 2007 |
3342,95 zł (2396 zł netto) |
|
Przeciętne zatrudnienie według PKD2007 |
115 878 |
|
PKB w mld zł |
35,01 |
|
PKB per capita (w zł) |
34 227 |
|
PKB per capita w euro (nominalnie) jako % średniej UE28 |
32% |
|
migracje zagraniczne na pobyt stały - emigracja |
1128 |
|
Rozwody na 1000 ludności |
1,9 |
|
Wielkość PKB podobna do (porównanie nominalne w USD = 3,10 zł) |
Armenia |
|
Dochody województwa (wykonane), w mln zł |
599 |
|
Wydatki województwa (wykonane), w mln zł |
578 |
|
Zobowiązania jako % dochodów |
31,9% |
| Źródło: Bankier.pl na podstawie danych GUS, Eurostat, CIA Factbook, Ministerstwa Finansów | |
Czy Lubuszanin musi mało zarabiać?
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w województwie lubuskim wynosi 3295 zł brutto, czyli 2362 zł netto. To o prawie 700 zł brutto poniżej średniej krajowej, która wynosi 3976 zł, czyli 2837 zł netto. Tylko w trzech województwach, i to na wschodzie kraju, zarabia się mniej. Dane te dotyczą osób zatrudnionych w przedsiębiorstwach powyżej 9. pracowników – tylko 116 tysięcy Lubuszan pracuje w takich firmach.
Zarobki w tym województwie są średnio o 20% niższe niż wynosi przeciętna krajowa i na tej podstawie można zakładać, że również odnotowuje się tu proporcjonalnie mniejszą wartość modalną pensji, czyli tych, które najczęściej otrzymują pracownicy. Większość, czyli blisko 2/3 wypłacanych wynagrodzeń mieści się w przedziale od 1520 zł brutto do 2300 zł brutto, czyli odpowiednio od 1125 zł netto do 1669 zł netto. W tym wypadku dolny przedział jest niższy od płacy minimalnej, co zapewne oznacza częste zastępowanie umów o pracę umowami cywilno-prawnymi, których przepisy o najniższym wynagrodzeniu nie obejmują.
Bezrobocie wysokie, ale w normie
Stopa bezrobocia w regionie wynosi 14,9%, a to już prawie 2,5 p. proc. więcej niż średnia dla kraju. Na jedną ofertę pracy przypada ok. 12 chętnych. Łączna liczba zarejestrowanych bezrobotnych wynosi 56 tys. i na razie maleje. Nie jest to zaskoczenie – taka jest obecnie ogólnokrajowa tendencja wynikająca z ożywienia gospodarczego. Niemniej z danych GUS wynika, że spadek liczby bezrobotnych w województwie lubuskim jest silniejszy niż przeciętna dynamika w Polsce.
Łączne PKB województwa wynosi 33,5 mld zł – to równowartość PKB Madagaskaru lub Armenii. Lubuskie nie wypada źle – zajmuje 9. miejsce w Polsce pod względem wielkości PKB per capita, czyli na głowę jednego mieszkańca. W maju br. przedsiębiorstwa z województwa lubuskiego oceniły klimat koniunktury raczej pozytywnie. Za największe przeszkody w prowadzeniu działalności uznaje się duże koszty zatrudnienia, niejasne przepisy i duże obciążenia podatkowe – pod tym względem lubuscy przedsiębiorcy nie różnią się od tych z poza regionu.
Niestety, pojawia się inny problem, który w następnych latach będzie się nasilać. Otóż przedsiębiorcy coraz częściej zwracają uwagę na kłopoty ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników – już 26% zgłaszało niedobory w tej kwestii. W analogicznym okresie rok temu odsetek ten wynosił 20%.
Młodzi uciekają z lubuskiego
To znamienne dla słabszych ekonomicznie regionów. Województwo lubuskie cierpi na powszechną chorobę – najlepsi fachowcy wyjeżdżają za granicę lub do innych rejonów kraju. Odpływ zwykle dotyczy młodych. Część udaje się na studia do atrakcyjniejszych ośrodków naukowych, a następnie nie wraca.
Skali problemu nie odzwierciedla statystyka, gdyż olbrzymia rzesza młodych pracujących poza województwem lubuskim nie wymeldowuje się z domów rodzinnych. Porażka w obszarze odpływu młodych zdolnych z pewnością uwidoczni się jeszcze bardziej w następnych latach. Skutecznym rozwiązaniem byłoby większe wsparcie lokalnych ośrodków naukowych – w tym finansowe. Niestety, województwo nie ma szans na rozwój jeśli zabraknie w nim ludzi chętnych do pracy i dla władzy powinno być priorytetem zachęcanie lokalnych przedsiębiorców do uatrakcyjnienia ofert zatrudnienia dla absolwentów lubuskich szkół.
Środki z UE podniosły jakość życia
Ostatnie 10 lat w Unii Europejskiej przyniosło województwu raczej same korzyści. Naturalnie nie licząc emigracji i odpływu młodych ludzi, to otwarcie granic, swoboda przepływu osób i kapitału, a także inwestycje finansowane ze środków UE wbrew pozorom zostały dobrze wykorzystane. W 2004 roku stopa bezrobocia przekraczała tu 24% - obecnie jest 10 pp. niższa, a liczona metodą BAEL spadła do 9,7%. Wzrósł również wskaźnik zatrudnienia – 10 lat temu wynosił on 41%, a obecnie 49%. Duża w tym zasługa kobiet, które także chcą być aktywne zawodowo. To nie tylko konieczność, ale przede wszystkim konsekwencja zachodzących zmian społecznych. W mojej opinii przeważnie są one korzystne, bo spada odsetek ludzi niepracujących i jednocześnie uzależnionych finansowo.
W 2010 roku wybory samorządowe wygrało tu PO (33,8%) głosów. Na drugim miejscu znalazł się Sojusz Lewicy Demograficznej (26%), a na trzecim - Prawo i Sprawiedliwość (17%). Polskie Stronnictwo Ludowe zdobyło 14,4% poparcie. Prezydentem Zielonej Góry jest Janusz Kubicki (poparcie SLD), Tadeusz Jędrzejczak (SLD), Nowej Soli - Wadim Tyszkiewicz (poparcie PO). Burmistrzem Świebodzina jest Dariusz Cezary Bekisz (Forum Samorządowe).
Przeczytaj analizę o każdym województwie tylko w Bankier.plPrzejdź do: |
|||
Mazowieckie |
Łódzkie |
Małopolskie |
Podlaskie |
Śląskie |
Dolnośląskie |
Podkarpackie |
Lubelskie |
Wielkopolskie |
Opolskie |
Pomorskie |
Świętokrzyskie |
Lubuskie |
Kujawsko-pomorskie |
Zachodniopomorskie |
Warmia i Mazury |
Łukasz Piechowiak












































































