Korekta za potwierdzeniem odbioru
Tych, którzy jak najmniej czasu chcą tracić na wizyty w urzędach skarbowych, ucieszy zapewne fakt, że błędy rachunkowe i oczywiste pomyłki popełnione w deklaracjach będzie poprawiał urzędnik. Teraz jest tak, że urzędnik, który wykryje tego rodzaju nieprawidłowości, wzywa podatnika, aby on sam skorygował deklarację. Od 1 września ub. r. podatnik nie zawsze musi osobiście fatygować się w tym celu do urzędu skarbowego.Urzędnik - w ramach czynności sprawdzających - dokona stosownych poprawek lub uzupełnień, pod warunkiem, że w ich wyniku zmiana wysokości zobowiązania podatkowego, kwoty nadpłaty, kwoty zwrotu podatku lub wysokości straty nie przekroczy 1 tys. zł. Nie oznacza to jednak, że będzie się to odbywało bez wiedzy i bez przyzwolenia podatnika. Otrzyma on uwierzytelnioną kopię skorygowanej deklaracji do akceptacji. Do kopii tej będzie dołączana informacja o skutkach korekty - albo o zmianie wysokości zobowiązania podatkowego, kwoty nadpłaty, zwrotu podatku lub straty albo o braku takich zmian. Jeśli podatnik nie zgodzi się z dokonanymi przez urząd skarbowy poprawkami, będzie mógł w ciągu 14 dni wnieść sprzeciw, który automatycznie anuluje korektę. Brak sprzeciwu będzie natomiast wywoływał takie skutki, jakby korekta została złożona przez niego. W ten sam sposób będą korygowane nie tylko deklaracje złożone przez podatników, ale także przez płatników i inkasentów oraz załączniki do deklaracji. Ponadto na korektę deklaracji przez urzędnika będzie można liczyć także wtedy, gdy deklaracja została złożona jeszcze przed 1 września ub. r.
Korekta z "czynnym żalem" do lamusa
Drobne pomyłki i błędy rachunkowe, które zakradły się do deklaracji będą poprawiane przez urzędników. Ci, którzy będą musieli sami skorygować niewłaściwe rozliczenie z fiskusem, mogą natomiast liczyć na bezkarność. Powraca bowiem klauzula bezkarności w zakresie korygowania deklaracji. Aby uzmysłowić sobie wagę tej instytucji, trzeba sięgnąć nieco wstecz. Blisko dwa lata temu - z dniem 1 stycznia 2003 r. - zniknął z Ordynacji podatkowej zapis zapewniający podatnikom (płatnikom, inkasentom), którzy skorygowali deklarację, bezkarność. Taka osoba nie mogła być obarczona sankcjami przewidzianymi w Kodeksie karnym skarbowym. Teraz podatnik, który zorientuje się, że w złożonej deklaracji popełnił błąd na niekorzyść fiskusa - np. zaniżył podatek lub zawyżył nadpłatę - i chce uniknąć związanych z tym konsekwencji karnych skarbowych, ma utrudnione zadanie. Musi nie tylko zdążyć skorygować deklarację, zanim urzędnik wykryje błąd. Powinien jeszcze wyrazić tzw. "czynny żal". Tak nakazują względy ostrożności. Dlaczego? O popełnieniu wykroczenia lub przestępstwa skarbowego, np. wyłudzeniu nadpłaty, można mówić tylko wtedy, gdy sprawcy można przypisać winę. Trudno natomiast mówić, że podatnik, który dobrowolnie koryguje deklarację, wcześniej świadomie chciał narazić Skarb Państwa na straty finansowe. Brak klauzuli bezkarności powoduje jednak, że lepiej zawiadomić urząd skarbowy o pomyłce i ujawnić wszystkie okoliczności jej popełnienia - czyli po prostu złożyć tzw. "czynny żal".Od 1 września br. pismo wyrażające "czynny żal" dołączane do korekty deklaracji będzie można schować do lamusa. Korygujący deklaracje będą bowiem znowu chronieni klauzulą bezkarności. Znajdzie się ona w art. 16a Kodeksu karnego skarbowego. Podatnik, który skoryguje deklarację nie będzie mógł być pociągnięty do odpowiedzialności karnej skarbowej. Jednakże sama korekta deklaracji nie wystarczy, aby cieszyć się bezkarnością. Trzeba złożyć prawnie skuteczną - w rozumieniu przepisów Ordynacji podatkowej - korektę deklaracji wraz z uzasadnieniem przyczyny jej dokonania oraz uiścić w całości, niezwłocznie lub w terminie wyznaczonym przez uprawniony organ, uszczuplony lub narażony na uszczuplenie podatek.
Korekta skontrolowanego rozliczenia
Mówiąc o prawnie skutecznej korekcie, nie należy zapominać, że musi być ona dokonana we właściwym czasie. Na szczęście nie tylko ci, którzy zdążą naprawić błąd, zanim urzędnik go wykryje, będą mogli skorygować deklaracje. Tak jest teraz. Od września podatnicy (płatnicy, inkasenci) zyskali możliwość korygowania deklaracji także po kontroli.W świetle przepisów Ordynacji podatkowej nieskuteczna była korekta złożona w czasie kontroli lub postępowania podatkowego, a także w okresie między zakończeniem kontroli a wszczęciem postępowania podatkowego - oczywiście jeśli korekta miałaby dotyczyć zobowiązań podatkowych będących przedmiotem zainteresowania fiskusa. Dopiero po zakończeniu działań weryfikacyjnych, można ewentualnie pomyśleć o korekcie. Jeśli w toku postępowania podatkowego lub kontroli podatkowej urząd skarbowy nie doszukał się nieprawidłowości, podatnik (płatnik, inkasent) ma nadal prawo korygować deklaracje i zeznania. Z tym że korekta może być wówczas dokonana tylko i wyłącznie w takim zakresie, w jakim nie stwierdzono naruszenia prawa lub nie wydano decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego.
Jak wyglądała to od 1 września ub. r.? W dalszym ciągu korekta złożona w czasie postępowania podatkowego oraz kontroli podatkowej - w zakresie objętym tym postępowaniem lub kontrolą - nie będzie skuteczna. Nadal też nie będzie można skorygować deklaracji po zakończeniu postępowania podatkowego w zakresie objętym decyzją wymiarową. Będzie jednak można to uczynić po zakończeniu kontroli, nawet jeśli kontrolujący wykryją jakieś nieprawidłowości. Podatnicy zostali jednak pozbawieni prawa do złożenia korekty deklaracji po kontroli w przypadku rozliczeń z zakresu podatku VAT. Inne rozwiązanie uniemożliwiłoby nakładanie sankcji na podatników zaniżających zobowiązanie podatkowe czy zawyżających nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym. Taki zapis może jednak okazać się nie lada orzechem do zgryzienia dla tych podatników, którzy chcieliby skorygować deklaracje VAT po kontroli, która nie wykazała żadnych nieprawidłowości i nie doprowadziła do wszczęcia postępowania podatkowego. Z literalnego brzmienia zmienionego art. 81b Ordynacji podatkowej wynika, że również tacy podatnicy nie mogliby złożyć korekty.
Możliwość skorygowania deklaracji bezpośrednio po przeprowadzonej przez urząd skarbowy kontroli koreluje z obowiązkiem poinformowania podatnika, który wnosi zastrzeżenia do protokołu kontroli, o możliwości dokonania korekty. Podatnik ma prawo wnieść zastrzeżenia do protokołu pokontrolnego. Kontrolujący, w odpowiedzi na nie, będzie musiał nie tylko zawiadomić go o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń, ale także wskazać na możliwość skorygowania deklaracji.
Czy nowe rozwiązania ułatwią życie podatnikom? Z pewnością zmienią jego jakość.
autor: Małgorzata Żujewska
Gazeta Podatkowa Nr 168 z dnia 2005-08-18
































































