REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Kaczyński: Ustawa frankowa nie może rujnować systemu bankowego

2016-10-18 12:49
publikacja
2016-10-18 12:49

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział we wtorek, że prace nad ustawą ws. pomocy dla posiadaczy kredytów w obcej walucie będą szły w kierunku uchylenia związanych z nimi nadużyć, z drugiej strony tak, by nie doprowadzić do zrujnowania systemu bankowego.

fot. Krystian Dobuszynski / / FORUM

W czwartek Sejm będzie pracował nad trzema projektami ustaw dotyczących pomocy dla posiadaczy kredytów zaciągniętych w obcej walucie - tzw. ustawy spreadowej, przygotowanej przez Kancelarię Prezydenta Andrzeja Dudę oraz dwoma propozycjami poselskimi, autorstwa PO i Kukiz'15. Prezes Kaczyński został o te prace zapytany na wtorkowej konferencji prasowej.

"Będziemy nad tym pracować w ten sposób, żeby z jednej strony to nadużycie (...), jego skutki jakoś uchylić, a z drugiej strony - żeby nie doprowadzić do zrujnowania, rozbicia systemu bankowego, bo takie niebezpieczeństwo też istnieje i odpowiedzialna władza musi to brać pod uwagę" - powiedział szef Prawa i Sprawiedliwości.

"Tutaj droga, która zostanie przyjęta, będzie brała pod uwagę ten aspekt sprawiedliwościowy, który tutaj występuje i także ten aspekt pragmatyczny, który też musi być brany pod uwagę" - dodał Kaczyński.

Prezydencki projekt ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki zakłada wprowadzenie limitu kwotowego w wysokości 350 tys. zł, który jest wysokością kapitału kredytu, w stosunku, do której konsument jest uprawniony do żądania pomniejszenia kapitału lub zwrotu nadpłaty.

Zgodnie z propozycją, klient będzie mógł w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy wnioskować o zwrot spreadów. Uprawnionym do złożenia wniosku będą również klienci, których umowa kredytowa już wygasła. Według autorów projektu ustawy, w dalszej kolejności powinno dojść do przewalutowania kredytów, a wymuszać je będzie między innymi zwiększanie wymogów kapitałowych dla tych kredytów.

Projekt ustawy Kancelaria Prezydenta złożyła do Sejmu w sierpniu. Kancelaria szacowała wówczas, że koszty tej operacji dla banków wyniosą 3,6-4 mld zł.

Opozycja proponuje osobne projekty

Propozycja Platformy Obywatelskiej powtarza zapisy projektu ustawy "frankowej", rozpatrywanego przez Sejm ubiegłej kadencji. Zakładał on, że kredytobiorca mógłby ubiegać się w swoim banku o przewalutowanie posiadanego kredytu hipotecznego w walucie obcej, czyli m.in. we franku szwajcarskim.

Przewalutowanie miałoby następować po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polegać na wyliczeniu różnicy między wartością kredytu po przewalutowaniu, a kwotą zadłużenia, jaką posiadałby w tym momencie kredytobiorca, gdyby w przeszłości zawarł z bankiem umowę o kredyt w polskich złotych. Bank miał umarzać część tej kwoty. Jeżeli natomiast różnica byłaby wartością ujemną, to nie podlegałaby umorzeniu, ale stanowiła zobowiązanie kredytobiorcy w całości.

Z programu miałyby korzystać osoby, których relacja wartości kredytu do wartości zabezpieczenia jest wyższa niż 80 proc. Kolejnym warunkiem ma być kryterium powierzchni nieruchomości - w przypadku mieszkania jego powierzchnia nie może przekraczać 100 m kw., a w przypadku domu 150 m kw. Kryterium powierzchni nie dotyczyłoby rodzin z trójką i więcej dzieci. Aby skorzystać z dobrodziejstw ustawy, kredytobiorca nie może posiadać innego mieszkania ani innego domu, chyba że ma inny lokal mieszkalny lub jego część nabyte w drodze spadku już po zaciągnięciu restrukturyzowanego kredytu.

Projekt Kukiz'15 ustawy o restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów został przygotowany we współpracy ze Stowarzyszeniem "Stop Bankowemu Bezprawiu". Przewiduje on zrównanie kredytów złotówkowych i kredytów denominowanych w obcych walutach. Oznacza to potraktowanie m.in. kredytów frankowych tak, jakby były kredytami w walucie polskiej.(PAP)

mkr/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Tanie konta z przelewami ekspresowymi – styczeń 2022 r.

Komentarze (144)

dodaj komentarz
~polka
Kolejny miesiąc minął i co... niedługo dojdziemy do kursu 5zł/chf a dalej pomocy brak ....
~ANTYPiSuar
Ooooooooo, kolejny kameleon z PiSuaru pierd...głupoty ! Duduś przestraszył się Glapy i Pizdakiewicza i wycofał się z obietnic a teraz ten mały kameleon pierd....głupoty i raczkiem wycofuje sie także z obietnic . Zapomnieli szybko co Polacy zrobili z Kopacz I Komorowskim...PRZYPOMNIMY TYM DWÓM PODCZAS KOLEJNYCH WYBORÓW Ooooooooo, kolejny kameleon z PiSuaru pierd...głupoty ! Duduś przestraszył się Glapy i Pizdakiewicza i wycofał się z obietnic a teraz ten mały kameleon pierd....głupoty i raczkiem wycofuje sie także z obietnic . Zapomnieli szybko co Polacy zrobili z Kopacz I Komorowskim...PRZYPOMNIMY TYM DWÓM PODCZAS KOLEJNYCH WYBORÓW W 2019/2020 r.! TACZKA I WYJAZD NA PONURY ŚMIETNIK POLSKIEJ HISTORII !!!!!! TO MAJĄ PEWNE JAK W BANKU....GLAPY !
~frankowicz
Banki nie pożyczały franków tylko złotówki. Franki zostały w Bankach, przy sprzedaży których Banki aktualnie nie wymieniając gdzie osiągają dochód związany ze wzrostem kursu a my też płacimy za pożyczone złotówki a nie franki cenę według wzrostu franka. Więc ogólnie rzecz sumując Banki zarabiają dwukrotnie.Banki nie pożyczały franków tylko złotówki. Franki zostały w Bankach, przy sprzedaży których Banki aktualnie nie wymieniając gdzie osiągają dochód związany ze wzrostem kursu a my też płacimy za pożyczone złotówki a nie franki cenę według wzrostu franka. Więc ogólnie rzecz sumując Banki zarabiają dwukrotnie. Raz na pozostawionych sobie frankach i drugi raz na kredytobiorcach. Panie Prezesie to BEZPAWIE i jak kredyty tzw. frankowe zrównamy ze złotówkowymi to Banki i tak będą miały wysokie zyski a nie upadną wystarczy przeanalizować szczegółowo chociaż jeden kredyt ile wypłacono a ile otrzymano. Reasumując tylko ustawa zaproponowana przez "frankowiczów "rozwiązuje ten problem.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Zrozumcie
Nie rozumiecie tego? To proste jak drut. Po restrukturyzacji (zrownaniu kredytow Pseudo-frankowych z kredytami zlotowymi) zgodnie z projektem ustawy Kukiz'15 wprawdzie banki nie mialyby strat tylko zyski, ale to po prostu by ich zrujnowalo. No... - juz rozumiecie?
~KtoZaplaci
Czy ktos moglby nam to w prosty sposob logicznie wytlumaczyc jakim to cudem po zrestruktyzowaniu kredytow do zlotowkowych (czyli zrownaniu ich z normalnymi zlotowkowymi) banki poniosa straty, skoro w dalszym ciagu pozostana im zyski z calego oprocentowania I innych oplat? Jak mozna miec zyski I straty jednoczesnie? Przeciez to sie Czy ktos moglby nam to w prosty sposob logicznie wytlumaczyc jakim to cudem po zrestruktyzowaniu kredytow do zlotowkowych (czyli zrownaniu ich z normalnymi zlotowkowymi) banki poniosa straty, skoro w dalszym ciagu pozostana im zyski z calego oprocentowania I innych oplat? Jak mozna miec zyski I straty jednoczesnie? Przeciez to sie kloci z podstawowa logika.
~aKtoZaplaci
A kto zaplaci i ile za zmarnowane lata zycia i szkody na zdrowiu poszkodowanych, przez te nieuczciwe kredyty?
~ewa
Panie Prezesie , a na czym miałoby polegać to zrujnowanie systemu bankowego?
Czyżby brak dywidendy w bankach przez najbliższe kilka lat (bo tak skończyłoby się ustawowe wprowadzenie przewalutowania) jest zrujnowaniem systemu bankowego? Ale NIE, Pan nie mówi o takim zrujnowaniu. Pan mówi o tym,że jak banki tej dywidendy
Panie Prezesie , a na czym miałoby polegać to zrujnowanie systemu bankowego?
Czyżby brak dywidendy w bankach przez najbliższe kilka lat (bo tak skończyłoby się ustawowe wprowadzenie przewalutowania) jest zrujnowaniem systemu bankowego? Ale NIE, Pan nie mówi o takim zrujnowaniu. Pan mówi o tym,że jak banki tej dywidendy nie będą miały a są do tego przyzwyczajone i mocno związane z zyskiem to ODBIJĄ SOBIE tę nie wygodną sytuację na innych Klientach nieprawdaż? STRATA w bilansie (również banku) nie oznacza że bank upada, jak każda spółka może dalej funkcjonować ale sorry trzeba tę stratę pokrywać a piękne zyski i dywidendy idą w odstawkę!! TAKA jest prawda.
~Gnida
Zrujnowanie polegałoby na tym, że zagrożone byłyby oszczędności innych ludzi.
Ludzi którzy nie są winnibtemu że franksterzy postanowili zaryzykować.
Ludzi którzy ciężko na te oszczędności pracowali.
Ludzi którzy nie są gorsi jak franksterzy.
Ludzi którzy byli ostrożniejsi i nie chcą ryzykować.
Nie
Zrujnowanie polegałoby na tym, że zagrożone byłyby oszczędności innych ludzi.
Ludzi którzy nie są winnibtemu że franksterzy postanowili zaryzykować.
Ludzi którzy ciężko na te oszczędności pracowali.
Ludzi którzy nie są gorsi jak franksterzy.
Ludzi którzy byli ostrożniejsi i nie chcą ryzykować.
Nie można umarzać długu franksterów kosztem ludzi ostrożnych.
~Autor
Kredyty walutowe mają swoje plusy (niska stopa procentowa – obecnie ujemny Libor CHF, możliwość obniżenia kapitału przy korzystnej zmianie kursu) i minusy (spread, możliwość zwiększenia kapitału przy niekorzystnej zmianie kursu). Przez wiele lat raty kredytów walutowych były niższe niż złotowych, stąd ich popularność Kredyty walutowe mają swoje plusy (niska stopa procentowa – obecnie ujemny Libor CHF, możliwość obniżenia kapitału przy korzystnej zmianie kursu) i minusy (spread, możliwość zwiększenia kapitału przy niekorzystnej zmianie kursu). Przez wiele lat raty kredytów walutowych były niższe niż złotowych, stąd ich popularność – każdy chce płacić mniej. Każdy kredytobiorca sam ocenia czy lepszy kredyt walutowy czy złotowy i powinien ponosić konsekwencje swoich czynów.
Owszem klientom w trudnej sytuacji finansowej (utrata pracy, choroba), może być udzielona pomoc ale bez względu na walutę kredytu (już nawet funkcjonuje Fundusz Wsparcia Kredytobiorców na który banki wpłaciły 600 mln zł). Ale nie oczekujmy że rząd każe bankom umorzyć część kapitału kredytów walutowych, bo po kilkunastu latach się okazuje, że jednak klientom lepiej się opłacało wziąć kredyt złotowy.

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki