KGHM chce zachować status spółki regularnie wypłacającej dywidendę, a czynniki makroekonomiczne pozwalają z większym optymizmem patrzeć na jej wypłatę - poinformował prezes KGHM Radosław Domagalski-Łabędzki.
"KGHM przez ostatnie lata był spółką dywidendową i chcemy, aby wszyscy nasi akcjonariusze korzystali w pełni na tym, że są akcjonariuszami KGHM. Jeżeli otoczenie makroekonomiczne i sytuacja finansowa spółki na to pozwoli, chcielibyśmy zachować status spółki regularnie wypłacającej dywidendy" - powiedział Domagalski-Łabędzki na piątkowej konferencji.
"Z pewnością obecnie czynniki makroekonomiczne pozwalają z większym optymizmem patrzeć na wypłatę dywidendy, natomiast czeka nas w tej sprawie dyskusja" - dodał.
KGHM wypłacił w 2016 roku w formie dywidendy 300 mln zł, czyli 1,5 zł na akcję. Środki na dywidendę pochodziły z zysków z lat ubiegłych.
KGHM zanotował w 2015 r. 2,79 mld zł straty na poziomie jednostkowym i 5 mld zł straty na poziomie skonsolidowanym. Na wyniki spółki wpływ miały odpisy. Bez odpisów jednostkowy zysk netto koncernu wyniósłby 2,43 mld zł, a zysk skonsolidowany 1,87 mld zł.

Polityka dywidendowa KGHM zakłada, że zarząd będzie rekomendował wypłatę dywidendy na poziomie do jednej trzeciej jednostkowego wyniku finansowego netto uzyskanego w poprzednim roku obrotowym, z uwzględnieniem aktualnej oraz przewidywanej sytuacji finansowej spółki oraz grupy kapitałowej.
KGHM w Sierra Gorda skupia się na poprawie uzysku molibdenu
KGHM będzie w 2017 roku skupiał się na poprawie uzysku molibdenu projektu Sierra Gorda i optymalizacji procesów produkcyjnych kopalni. Na tę chwilę spółka nie zakłada dużych nakładów inwestycyjnych w Chile – poinformowali przedstawiciele KGHM. Koncern nie zdecydował jeszcze o wdrożeniu projektu usuwania tzw. wąskich gardeł w Sierra Gorda.
„Faza druga (projektu Sierra Gorda – PAP) została wstrzymana ze względu na nowe realia operacyjne tego projektu. Obecnie projekt usuwania tzw. wąskich gardeł nie został ostatecznie przyjęty” – powiedział prezes Radosław Domagalski-Łabędzki.
W listopadzie 2016 r. KGHM podał, że wraz z japońskim partnerem, koncernem Sumitomo, weryfikuje rozwój chilijskiej kopalni Sierra Gorda w trzech scenariuszach: dalszy rozwój projektu w oparciu wyłącznie o fazę I inwestycji, realizacja projektu w oparciu o fazę I inwestycji, wraz z działaniem usuwania wąskich gardeł (ang. debottlenecking), scenariusz zakładający dalszy rozwój projektu w oparciu o fazę I i fazę II.
Domagalski-Łabędzki podał, że obecnie KGHM skupia się na doskonaleniu procesów operacyjnych w Sierra Gorda i poprawie uzysku molibdenu. Prezes poinformował, że w kolejnych latach Sierra Gorda będzie w jego ocenie dalej poprawiać wyniki finansowe.
„Doskonalenie procesów operacyjnych to jest to, co jest koniecznie - mówię o procesach operacyjnych a nie dużych, nowych nakładach inwestycyjnych” – powiedział.
„To nad czym pracujemy to poprawa uzysku molibdenu, gdzie pierwotne założenia poczynione przy decyzji o inwestycji nie realizują się. Produkcja miedzi w Sierra Gorda mieści się natomiast w założeniach. Dojście do zakładanych, pełnych wartości jest tu zakładane poprzez doskonalenie procesów optymalizacyjnych” – dodał.
W 2016 roku wydobycie molibdenu w Sierra Gorda wzrosło do 12,2 mln funtów z 8,3 mln funtów w 2015 roku. Większość wydobywanego w grupie KGHM molibdenu pochodzi właśnie z Chile.
Stefan Świątkowski, wiceprezes ds. finansowych poinformował, że na poziomie grupy KGHM nakłady inwestycyjne mogą wynieść ok. 3 mld zł.
kuc/ mj/ osz/ asa/





















