Rzeczniczka Komisji Europejskiej Eva Hrnczirzova powiedziała w poniedziałek w Brukseli, że KE zależy na dostarczaniu pomocy humanitarnej do Strefy Gazy, ale odradza udział w Globalnej Flotylli Sumud, ponieważ jest to niebezpieczne dla jej uczestników.


65 jednostek należących do Globalnej Flotylli Sumud wyruszyło w niedzielę z przystani Augusta na Sycylii do Strefy Gazy z zamiarem przełamania izraelskiej blokady i dostarczenia pomocy humanitarnej. Sama flotylla rozpoczęła swój rejs z Barcelony 12 kwietnia, a po drodze dołączały do niej kolejne jednostki.
Poproszona o skomentowanie tej akcji, rzeczniczka Eva Hrnczirzova powiedziała w poniedziałek, że KE pozostaje w stałym kontakcie z państwami członkowskimi oraz Izraelem w sprawie sytuacji humanitarnej w Strefie Gazy i nieustannie apeluje o nieograniczony dostęp do tego terytorium, aby móc dostarczyć tam pomoc dla ludności cywilnej.
Rzeczniczka zauważyła jednak, że KE odradza dostarczanie pomocy za pośrednictwem flotylli. – Chociaż szanujemy zaangażowanie humanitarne wszystkich osób na pokładzie flotylli, to muszę powiedzieć, że zniechęcamy do tego typu akcji, ponieważ zagrażają one bezpieczeństwu uczestników – ostrzegła.
Hrnczirzova zapewniła, że Komisja ma ten sam cel, co flotylla, czyli chce dostarczyć żywność i niezbędny sprzęt do Strefy Gazy oraz złagodzić cierpienia tamtejszej ludności. – Popieramy jednak dostarczanie pomocy zgodnie z zasadami, które stosujemy w Strefie Gazy – wyjaśniła rzeczniczka, dodając, że KE współpracuje w tym celu z partnerami.

Komisja nie chciała odpowiedzieć na pytanie, czy zwróciła się do władz izraelskich z sprawie flotylli zmierzającej do Strefy Gazy.
Pierwsza flotylla, w której wzięło udział prawie 500 osób z 40 krajów świata, w tym Polski, wyruszyła do Strefy Gazy we wrześniu 2025 r. W październiku została zatrzymana przez izraelską marynarkę wojenną. Aktywistów ujęto, a potem deportowano.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ rtt/


























































