REKLAMA

Fed pewny spadku inflacji. NBP może brać przykład?

Ignacy Morawski2021-06-18 07:53założyciel SpotData.pl
publikacja
2021-06-18 07:53
Fed pewny spadku inflacji. NBP może brać przykład?
Fed pewny spadku inflacji. NBP może brać przykład?
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Pytania o to, czy wysoka inflacja obserwowana obecnie w wielu krajach świata, w tym w Polsce i USA, spadnie, rozgrzewa ekonomistów i wszystkich obserwatorów gospodarki.

Parę dni temu miałem wystąpienie na konferencji branżowej, podczas którego postawiłem tezę, że inflacja zmniejszy się do przyszłego roku z obecnego poziomu 5 proc. „Jesteś optymistą” – usłyszałem od menedżera, który uważa, że wkrótce rosnące ceny surowców znajdą odzwierciedlenie w coraz wyższych cenach towarów konsumpcyjnych. Takie obawy nie są rzadkie.

Bardzo spokojnie do skoku inflacji podchodzi amerykańska Rezerwa Federalna (Fed), czyli bank centralny Stanów Zjednoczonych. W środę Fed opublikował kwartalne projekcje makroekonomiczne. Wynika z nich, że obecny skok inflacji ma być niemal całkowicie przejściowy. Pokazuję to na wykresie. Choć bieżąca inflacja jest dużo wyższa niż w projekcji z marca, to prognoza na koniec 2022 r. została właściwie bez większych zmian – 2,2 proc. obecnie vs 2,1 proc. w projekcji marcowej.

fot. / / Puls Biznesu

Przypomnę, że ostatni odczyt miesięczny wyniósł 3,6 proc. (chodzi o inflację PCE, nieco inną miarę niż cytowana często w mediach inflacja CPI – są między tymi miarami drobne różnice metodologiczne).

Widać jednak, że patrzącemu na inflację Fed lekko drgnęła brew, pojawiło się w ocenie makroekonomicznej lekkie zdenerwowanie. O ile projekcje inflacji nie zmieniły się, o tyle w widoczny sposób podniesiona została projekcja stóp procentowych. Jeszcze w marcu Fed prognozował, że nie zmienią się one do końca 2023 r., a teraz przewiduje wzrost stopy referencyjnej o 0,5 pkt proc. w 2023 r. To odległy termin, ale jest to sygnał od banku centralnego, że dostrzega szybką poprawę sytuacji gospodarczej i widzi, że polityka pieniężna będzie normalizowana szybciej od wcześniejszych oczekiwań.

Ważne pytanie w kontekście tych prognoz brzmi: czy spokój Fed odnośnie inflacji może podzielać Narodowy Bank Polski? Jak niedawno pisałem, NBP również przekonuje, że wzrost inflacji jest całkowicie przejściowym zjawiskiem, ale oceniłem to podejście za błąd. Może jednak się mylę? Może Adam Glapiński, prezes NBP, mógłby powiedzieć: patrzcie, Amerykanie postrzegają ten problem tak samo, więc potwierdzają naszą diagnozę?

Możliwe, że tak jest. Sądzę jednak, że jest kilka czynników, które sprawiają, że w Polsce występuje więcej trwałych komponentów wzrostu inflacji niż w USA.

Przede wszystkim bieżąca inflacja jest w Polsce wyraźnie wyższa niż za Atlantykiem. Nie chodzi o wskaźnik główny, bo dla ekonomistów jest on mniej istotny niż różne miary inflacji oddające fundamentalne trendy cenowe. Na przykład, inflacja po oczyszczeniu z cen najbardziej zmiennych wynosi w Polsce 3,3 proc., a w USA tylko 2,4 proc. (dane za kwiecień). Inflacja bazowa, nie uwzględniająca żywności i energii, wynosi w Polsce 3,9 proc., a w USA 3,1 proc. Nie są to może wielkie różnice, ale istotny jest w tych porównaniach jeden fakt: w Polsce wzrost cen obejmuje znacznie większą grupę towarów i usług niż w USA, gdzie skok inflacji ogranicza się do relatywnie niedużej grupy cen.

Ponadto w Polsce dużo niższe niż w USA jest bezrobocie, które decyduje o sile presji płacowej. Stopa bezrobocia w Polsce wynosi 3,1 proc. i jest właściwie na poziomie sprzed kryzysu. W USA stopa bezrobocia wynosi 5,8 proc. i jest wciąż o 2,2 pkt proc. wyższa niż przed kryzysem, więc USA mają większą możliwość rozwoju bezinflacyjnego niż Polska.

Jeszcze jednym istotnym czynnikiem przy porównaniu Polski i USA jest kurs walutowy. Polska jest małą gospodarką otwartą, w której duży wpływ na inflację mają trendy globalne. Tymczasem kurs złotego jest o około 5 proc. słabszy niż przed kryzysem i wykazuje długoterminowy trend deprecjacyjny, co może mieć przełożenie na dynamikę cen konsumpcyjnych w kraju. USA są dużą gospodarką zamkniętą, w której trendy w globalnych cenach mają mniejsze przełożenie na krajową inflację.

O ile więc sądzę, że inflacja w Polsce spadnie samoistnie w przyszłym roku na fali wygasania przejściowych efektów kryzysu pandemicznego, o tyle uważam, że to opadanie może nie być tak głębokie jak w USA. Patrzenie na opinie Fedu jest ważne, bo to instytucja o dużych kompetencjach analitycznych, ale nie przeceniałbym analogii w sytuacji USA i Polski.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
założyciel SpotData.pl

Ignacy Morawski jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych ekonomistów rynkowych. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty odpowiedzialnego za analizy makroekonomiczne. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach prognostycznych, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez Narodowy Bank Polski i „Rzeczpospolitą”. Był również członkiem zespołu przygotowującego prognozy makroekonomiczne w Polskiej Akademii Nauk, pracował także w think tanku WiseEuropa. Karierę rozpoczynał jako reporter ekonomiczny „Rzeczpospolitej”. Jest absolwentem ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Temperatura skacze, nagroda wzrasta! Otwórz konto i odbierz nawet 350 zł!

Advertisement

Komentarze (5)

dodaj komentarz
demeryt_69
Wysoka inflacja obserwowana obecnie w wielu krajach świata, w tym w Polsce i USA, rozgrzewa ekonomistów i wszystkich obserwatorów gospodarki - kocham ten styl :)
mrbeast
Dlaczego Pan Glapiński przedstawiany jest na każdym zdjęciu jako osobnik nieporadny?! Który kiep wybiera najgorsze zdjęcia Prezesa?
ssmentek
bankier.pl to portal z zakresu propagandy politycznej... Zjazd po równi pochyłej jest od paru lat. Mają paru starszych stażem, którzy mają coś w głowie z zakresu ekonomii ale wystarczy poczytać smarowane w weekendy by zobaczyć gdzie ten portal zmierza.
ssmentek
Rany te teksty są całkiem na odwrót do rzeczywistości... Panowie redaktorzy zamiast polityczny teatr, spróbować samodzielnie myśleć. W Polsce inflacja będzie niska w USA wysoka. FED ma alternatywę, udawać że inflacji nie ma, i utrzymać stopy procentowe blisko zera albo je podnieść. Podniesienie stóp w USA o 3 punkty Rany te teksty są całkiem na odwrót do rzeczywistości... Panowie redaktorzy zamiast polityczny teatr, spróbować samodzielnie myśleć. W Polsce inflacja będzie niska w USA wysoka. FED ma alternatywę, udawać że inflacji nie ma, i utrzymać stopy procentowe blisko zera albo je podnieść. Podniesienie stóp w USA o 3 punkty oznaczało by masowe bankructwa, podobna operacja w Polsce nie miała by takiej skali reperkusji.
arturnow
Tak, bo my jesteśmy ameryką :-) Jak taki pryszcz jak my zachowuje się jak gigant z walutą świątową to na pewno dobrze na tym wyjdzie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki