Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (EAJ) wyraziło zaniepokojenie sytuacją w polskim Trybunale Konstytucyjnym, w którym pięcioro sędziów wybranych przez Sejm nie może objąć swoich stanowisk. Organizacja oceniła, że TK nie jest obecnie w stanie funkcjonować.


O podjętym w piątek w Lizbonie stanowisku EAJ poinformowało na swojej stronie Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”. Jak wskazała Iustitia, w ocenie EAJ polski TK „nie jest obecnie w stanie funkcjonować, co pozbawia obywateli ochrony ich podstawowych praw i wolności, które na szczeblu krajowym i konstytucyjnym gwarantuje właśnie Trybunał Konstytucyjny”.
W stanowisku EAJ dołączonym do informacji Iustitii podkreślono też, że „dalsza bezczynność doprowadzi do pogłębienia kryzysu konstytucyjnego w Polsce”.
W stanowisku tym przypomniano m.in., że Europejski Trybunał Praw Człowieka w maju wydał środek tymczasowy nakazujący Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez czworo sędziów wybranych do TK w marcu br. Mimo to - jak zwrócono uwagę - obecnie już pięcioro, a nie czworo sędziów, nie może objąć swoich stanowisk.
Jak czytamy, w związku z tym EAJ wezwało Prezydenta RP oraz prezesa TK, do pełnego wykonania orzeczenia ETPC i „do rozwiązania tej całkowicie niedopuszczalnej sytuacji”.

Zdaniem EAJ „osoby piastujące te dwa urzędy wywołały kryzys konstytucyjny, który negatywnie wpływa na prawidłowe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce”.
„TK nie jest obecnie w stanie funkcjonować, co pozbawia obywateli ochrony ich podstawowych praw i wolności – ochrony, która na szczeblu krajowym i konstytucyjnym jest gwarantowana właśnie przez ten organ. Dalsza bezczynność doprowadzi do zaostrzenia kryzysu konstytucyjnego w Polsce” - zaznaczyło europejskie stowarzyszenie.
EAJ wezwała też „wszystkie organy międzynarodowe odpowiedzialne za przestrzeganie standardów niezawisłości sędziowskiej do współpracy i udzielenia wsparcia w tej kwestii”.
Spośród ośmiorga wybranych przez Sejm obecnej kadencji sędziów TK pięcioro nie zostało dotychczas zaproszonych do Pałacu Prezydenckiego w celu złożenia ślubowania.
W środę wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył takie ślubowanie w Sejmie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP. W kwietniu br. podobnie postąpiło czworo innych wybranych na sędziów TK.
Później w środę Berek — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem Bogdanem Świeczkowskim. Prezes TK poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania. Prezydent Karol Nawrocki oświadczył w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK.
Premier Donald Tusk podkreślił w środę, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Nawrocki, odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka, „abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji. Tusk zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny „dostępnymi państwu metodami”. (PAP)
mja/ nl/ sdd/





























































