Polska gospodarka spadła z podium i zajęła dość odległe miejsce w rankingu najszybszego wzrostu PKB w II kwartale 2021 roku. Ale nie ma się czym martwić, ponieważ fenomenalne wyniki w tym zestawieniu wcale nie muszą świadczyć o sile gospodarki.


Przez ostatnie lata przyzwyczailiśmy się, że Polska zwykle znajduje się w czołówce państw Unii Europejskiej raportujących najszybszy przyrost produktu krajowego brutto. Ale już w I kwartale nasz kraj znalazł się poza podium. A w najnowszym zestawieniu za Polska zajęła dopiero 16. pozycję na 26 państw, które pokazały statystyki PKB za II kwartał.
Nie oznacza to jednak słabości polskiej gospodarki. Wręcz przeciwnie. W II kwartale nasz produkt krajowy brutto urósł o 2,1% kdk i aż 11,1% rdr. Był to rekordowy wzrost w ujęciu rocznym i najsilniejszy przyrost kwartalny od przynajmniej 2005 roku. Tyle tylko, że w obu przypadkach sporo „namieszał” efekt niskiej bazy.
Tak się składa, że dane za II kw. 2021 porównujemy zarówno z fatalnym drugim kwartałem 2020 roku (gdy pierwszy globalny lockdown sparaliżował aktywność gospodarczą), jak i bardzo słabym pierwszym kwartałem 2021 roku, gdy rządy wielu europejskich krajów wciąż trzymały ludzi w covidowym zniewoleniu. Stąd też wysokie dynamiki PKB zarówno w odniesieniu do poprzedniego kwartału, jak i II kwartału 2020 wcale nie muszą świadczyć o silne danej gospodarki. Prędzej są dowodem na potężną skalę ekonomicznego załamania w poprzednich okresach.
Odwróć tabelę, przegrani na czele
Polska stosunkowo łagodnie przeszła koronakryzys. Owszem, zaraportowany za II kw. 2020 spadek PKB o 8,9% kdk był absolutnie rekordowy, ale nie wyglądał tak źle na tle innych krajów Europy. Przykładowo, gospodarki Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii zanotowały blisko 20-procentopwy regres, a dwucyfrowe spadki PKB nie należały do rzadkości. Stąd też czołówkę najnowszej tabeli Eurostatu otwierają (nie licząc Irlandii, której statystyki PKB nie oddają prawdziwego obrazu stanu gospodarki) Hiszpania, Francja, Włochy czy Węgry, czyli najwięksi ekonomiczni przegrani Covid-19.
Podobnie jest w przypadku porównań względem poprzedniego kwartału. W Polsce, pomimo obowiązywania przez większość tego okresu covidowych restrykcji, PKB zdołał urosnąć o 1,3% kdk. Zatem wyniki za II kwartał odnosiły się do znacznie lepszej (czytaj: wyższej) bazy niż np. w Portugalii, Austrii czy Niemczech, gdzie drakońskie lockdowny przetrąciły kręgosłup gospodarce.
Przeczytaj także
Już na koniec II kwartału produkt krajowy brutto Polski powrócił do poziomu sprzed koronarecesji. Wiele krajów UE będzie musiało na to poczekać jeszcze kilka kwartałów. A niektóre (np. Włochy czy Hiszpania) mogą nie powrócić do przedcovidowej formy nawet do końca 2022 roku. Według prognoz Komisji Europejskiej to Polska oraz Luksemburg mają (nie licząc Irlandii) osiągnąć najlepsze wyniki PKB w latach 2020-22. Warto pamiętać, że względny sukces na polu PKB czy stopy bezrobocia został okupiony najwyższą w UE inflacją, która w sierpniu przekroczyła poziom 5% i znalazła się najwyżej od ponad 20 lat.



























































