Opublikowane w niedzielę dane makroekonomiczne z Chin nie pomogły w wydźwignięciu cen akcji spółek notowanych w Szanghaju i Shenzen.


Indeks Shanghai Composite otworzył nowy tydzień spadkiem o 2,67%. To największy spadek od 25 sierpnia, kiedy giełda tąpnęła o 7,63%.
Nad kreską główny indeks szanghajskiej giełdy utrzymywał się jedynie tuż po otwarciu notowań, a dzienne minimum wyznaczył na poziomie 3082,44 pkt. Ostateczny wynik to 3114,80 pkt. – najniższy od ubiegłego poniedziałku.
Spadki obserwowaliśmy dziś w Shenzen, wskutek czego indeks CSI 300 grupujący spółki notowane w obu chińskich centrach finansowych spadł o 1,97%.
Inwestorzy mieli dziś okazję zareagować na dane z gospodarki, które opublikowane zostały wczoraj. Sierpniowa dynamika produkcji przemysłowej (6,1%) okazała się o włos lepsza od odnotowanej w lipcu (6%), jednak nie wystarczyło to do zaspokojenia oczekiwań analityków (6,4%).
Spadek względem poprzedniego miesiąca odnotowano w inwestycjach w aglomeracjach miejskich (10,9% wobec 11,2%). Wskaźnik ten również wypadł gorzej od konsensusu (11,1%).
Lepiej od oczekiwań wypadł natomiast odczyt dynamiki sprzedaży detalicznej. W tej pozycji odnotowano 10,8% wobec 10,5% w lipcu i oczekiwaniach zakładających powtórzenie takiego wyniku.
Najnowsze dane z chińskiej gospodarki wzmacniają obawy o tegoroczne tempo wzrostu gospodarczego w Chinach. Rządowe cel na ten rok to 7% wobec osiągniętego w 2014 r. wzrostu rzędu 7,3% (po rewizji z 7,4%). Z wyliczeń agencji Bloomberg wynika, że w sierpniu tempo wzrostu PKB wynosiło 6,64 proc.
Czerwień dominowała dziś także na giełdzie w Tokio, gdzie Nikkei 225 stracił 1,63% i ponownie osunął się poniżej okrągłego poziomu 18 tys. punktów (dokładnie do 17 965,70 pkt.). Dzięki wielkim wzrostom z ubiegłej środy główny indeks japońskiej giełdy znajduje się o blisko 100 pkt. wyżej niż przed tygodniem.




























































