Jan Bury powiedział, że kwestie personalne w przypadku koalicji są wtórne. Dodał, że jest to "koalicja zgody i rozwoju" i mimo pojawiających głosów w PSL, nie ma powodów, by umowę koalicyjną zrewidować. "Jeśli ktoś umowy jeszcze nie widział, która jest podpisana 5 lat temu, to może ją sobie przeglądnąć jeszcze kilka razy" - dodał Bury.
Jan Bury nie chciał ujawnić, czy Janusz Piechociński wejdzie do rządu i czy jeśli tak się stanie, obejmie w nim funkcję wicepremiera i ministra gospodarki. Jednocześnie przypomniał, że jego partyjny szef kandydując na przewodniczącego PSL, zapowiadał rozdział funkcji w partii - na rządowe, partyjne i parlamentarne. Po odejściu z rządu Waldemara Pawlaka pojawiła się nowa sytuacja, a wczorajsze rozmowy Piechociński - Tusk przybliżają nas do jej rozwiązania - dodał Bury.
Dziś o 14.00 poznamy efekty wczorajszego spotkania Tusk- Piechociński. Na wspólnej konferencji prasowej obu polityków po posiedzeniu rządu dowiemy się, czy nowy prezes ludowców zasiądzie w gabinecie. Wieczorne spotkanie premiera z prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego trwało 3 godziny.
IAR/Trójka/łp/buch
Źródło:IAR




























































