Platforma Prirazlomnaya znajduje się niedaleko północno-wschodniego wybrzeża Rosji. Należy do Gazpromu. Greenpeace domaga się od rosyjskiej firmy, aby porzuciła plany prowadzenia odwiertów na Arktyce. Zdaniem ekologów firma nie jest przygotowana do radzenia sobie z bardzo w tym regionie prawdopodobnym wyciekiem ropy. Doszli do wniosku, że taki wypadek doprowadziłby do katastrofy ekologicznej w całym regionie. Skażeniu uległoby 14 tysięcy km otwartych wód i 3 tysiące km wybrzeża.
O 4-tej nad ranem lokalnego czasu aktywiści przypłynęli na platformę w łodziach motorowych. Wspięli się na nią po linach cumowniczych. Sześciu z nich zajęło pozycje uniemożliwiające funkcjonowanie platformy. Mają zapasy na kilka dni.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Kamil Szwarbuła/lm
Źródło:IAR






























































