REKLAMA

Wysyp płatności odroczonych, nowe banki na rynku i wiele więcej. Podsumowujemy rok 2021 w bankowości cyfrowej

Wojciech Boczoń2021-12-17 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-12-17 06:00

Rok 2021 upłynął w bankach pod znakiem kolejnych inwestycji w kanały elektroniczne. Przybyło klientów korzystających z cyfrowych rozwiązań, zmieniły się preferencje w zakresie określonych produktów. Pojawiły się nowe marki bankowe, inne znikły z rynku. Oto subiektywne podsumowanie mijającego roku w bankowości cyfrowej.

Wysyp płatności odroczonych, nowe banki na rynku i wiele więcej. Podsumowujemy rok 2021 w bankowości cyfrowej
Wysyp płatności odroczonych, nowe banki na rynku i wiele więcej. Podsumowujemy rok 2021 w bankowości cyfrowej
fot. oatawa / / Shutterstock

Dobiega końca kolejny rok, który w bankach upłynął pod znakiem inwestycji w innowacje. Po części był to efekt pandemii, która zmusiła instytucje finansowe do zmiany niektórych form świadczenia usług. M.in. z tego względu większość banków udostępniła nowe sposoby zakładania kont, co ułatwiło zdalną akwizycję klientów. Ale rok 2021 upłynął nie tylko pod znakiem inwestycji w bankowość mobilną. Uwypukliły się pewne trendy, które mogą mieć wpływ na sposób, w jaki w przyszłości będziemy korzystać z bankowej oferty. Poniżej subiektywne podsumowanie ciekawostek w bankowości okiem redaktora piszącego o innowacjach.

Wysyp płatności odroczonych „kup teraz, zapłać później”

Rok 2021 był niewątpliwie ważny dla w miarę nowej usługi, jaką są płatności odroczone BNPL (z ang. „buy now, pay later”). Za jej pomocą można dokonać zakupów w niemal dowolnym sklepie, a spłatę przełożyć o miesiąc czy dwa. Na naszym rynku pojawiły się kolejne podmioty, które oferują ten sposób płatności klientom, w tym szwedzka Klarna. Firma działa na 17 rynkach i obsługuje 90 mln użytkowników. W płatności odroczone zainwestował też inny gigant - australijski ZIP, który zdecydował się przejąć popularne nad Wisłą Twisto. Na ten rynek weszły kolejne podmioty, a kilka firm (m.in. Revolut czy PayPal) zdradziło plany udostępnienia takiej usługi.

Co ciekawe, płatności odroczone stały się realną alternatywą dla kart kredytowych. Z tego produktu korzysta coraz mniej osób, a rok 2021 pogłębił spadki w tym segmencie. W portfelach Polaków jest dziś niewiele ponad 5 mln kredytówek. Dla porównania jeszcze dekadę temu mieliśmy około 11 mln kart tego typu. Wszystko wskazuje na to, że wraz z dalszym upowszechnianiem się płatności BNPL, kart kredytowych będzie ubywać.

Dalsza ofensywa Blika

Polski system płatności mobilnych przeżywa swoje najlepsze chwile. Z rozwiązania tego korzysta już około 9 mln klientów banków. I co ważne, korzysta aktywnie – Blik stał się jedną z najpopularniejszych metod płatności mobilnych w polskim e-commerce. W 2021 roku usługę udostępniły kolejne banki – BOŚ i Citi Handlowy. Obecnie jest ona dostępna w 18 instytucjach finansowych.

Ostatnie miesiące tego roku przyniosły usłudze kolejną nowość – opcję płatności zbliżeniowych. Udostępnia ją obecnie sześć banków. To na razie nowość, ale można zakładać, że w niedalekiej przyszłości Blik C (od ang. słowa „contactless”) stanie się jedną z najpopularniejszych metod płatności zbliżeniowych telefonem, zwłaszcza że nie wymaga od klienta posiadania karty płatniczej. Reasumując, za pomocą Blika będzie można płacić telefonem zbliżeniowo, kodami, opłacać zakupy internetowe, wypłacać gotówkę z bankomatów czy przelewać pieniądze na numer telefonu. To prawdziwy mobilny kombajn.

Coraz więcej kart w telefonach

A skoro jesteśmy przy płatnościach telefonem, to nie sposób nie wspomnieć o usługach takich jak Google Pay czy Apple Pay. Choć nie są to nowe produkty, to w 2021 r. nastąpił ogromny wzrost popularności obu systemów. Coraz więcej Polaków płaci zbliżeniowo telefonami – z danych branżowego serwisu PRNews.pl wynika, że do smartfonów podpięliśmy już co najmniej 7 mln kart. Co najmniej, bo dane te są niedoszacowane. Brakuje precyzyjnych informacji na temat liczby kart działających w Apple Pay.

W ciągu roku liczba kart w telefonach zwiększyła się o 2,5 mln sztuk. Co ciekawe, z danych płynących z rynku wynika, że wielu klientów preferuje dziś płatności smartfonami. Na przykład fintech Twisto podaje, że już 58 proc. wszystkich wydanych kart w portfelu jego klientów to karty wirtualne. Firma zadeklarowała, że do 2024 r. w ogóle przestanie wydawać tradycyjne plastiki. Czy tą drogą pójdą kolejne instytucje? Odpowiedzi szukajcie w tym tekście.

Lawinowy wzrost popularności bankowości mobilnej

Kolejny trend wart odnotowania. Coraz więcej osób korzysta z banku w telefonie. Z danych PRNews.pl wynika, że na koniec września 2021 r. liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej zbliżyła się do 19 mln. To o 2,8 mln więcej niż rok wcześniej. Dla blisko 10 mln użytkowników telefon jest dziś podstawowym kanałem kontaktu z bankiem. Banki określają tę grupę terminem „mobile only”. To osoby, które obsługują swoje finanse wyłącznie na smartfonach i nie korzystają już z tradycyjnej bankowości internetowej. Zdecydowana większość Polaków do obsługi bankowości wybiera aplikacje mobilne – 16,5 mln. Pozostali wolą obsługę w innych kanałach mobilnych, np. poprzez serwisy RWD (z ang. „responsiwe web design”).

Dalszy rozwój aplikacji mobilnych – wysyp nowości

Skoro telefon staje się dziś najpopularniejszym sposobem korzystania z banku, instytucje finansowe nie mają wyjścia i inwestują w kolejne nowości. Rok 2021 może być pod tym względem rekordowy. Większość banków dołożyła do swoich aplikacji kolejne usługi. Za pomocą mobilnych programów można dziś otworzyć konto, zarządzać produktami, dokonywać płatności zbliżeniowych, płacić za autostrady, kupować bilety komunikacyjne i parkingowe (a nawet do kina!), blokować karty czy zaciągać pożyczki i obsługiwać inwestycje.

Tylko w ostatnich miesiącach pojawiło się sporo nowych opcji. Na przykład Alior Bank dołożył do swojej aplikacji raporty BIK, PKO BP wprowadził możliwość płatności Blikiem bez kodu na Allegro, Santander program oszczędnościowy „Moje cele” i Autopay, mBank wprowadził opcję zakładania konta z eDO App, a spółdzielczy SGB wprowadził moduł Active monitorujący aktywność fizyczną użytkownika. Przegląd tzw. VAS-ów (z ang. „value added services”) w aplikacjach bankowych udostępniliśmy pod tym linkiem.

Więcej otwartej bankowośc

Niewątpliwie rok 2021 był istotny z punktu widzenia usług opartych o otwartą bankowość. Jest to idea, która stała się możliwa do zastosowania dzięki dyrektywie PSD 2. Chodzi o to, by klient mógł z poziomu jednego systemu bankowości internetowej obsługiwać rachunki w różnych bankach. Obecnie usługi opierające się o otwartą bankowość udostępnia 9 banków.

W różnym zakresie – jedne pozwalają na podgląd rachunków z innych instytucji, inne pozwalają dodatkowo realizować przelewy z kont w innych bankach, a jeszcze inne wykorzystują „open banking” do analizy zdolności kredytowej klienta przed udzieleniem mu pożyczki. Nic nie dzieje się jednak bez zgody użytkownika – to na jego wyraźne polecenie możliwe jest korzystanie z danych zgromadzonych w innych bankach. W przyszłości otwarta bankowość stanie się najpewniej rynkowym standardem.

Nowa metoda płatności kartami w sieci

Omawiając cyfrowe nowości produktowe, warto wspomnieć o jeszcze jednej nowince, która zadebiutowała w tym roku. Mowa o Visa mobile – nowym sposobie płatności w internecie za pomocą kart. Aby opłacić transakcję internetową za pomocą Visa mobile, wystarczy jedynie podać swój numer telefonu i zatwierdzić operację w aplikacji banku. Przypomina to więc nieco płatności w sieci za pomocą Blika, tylko zamiast kodu użytkownik podaje numer telefonu. Na razie usługa jest w powijakach, udostępnia ją testowo tylko jeden bank – Nest. Niewykluczone jednak, że w niedalekiej przyszłości zrewolucjonizuje sposób, w jaki płacimy w internecie kartami i stanie się alternatywą dla Blika. Zwłaszcza że ma nad polskim systemem płatności mobilnych pewną przewagę – realizowana jest kartą, więc w razie problemów pozwala skorzystać z chargebacku.

Nowe mobilne banki na rynku

W 2021 roku na polskim rynku zadebiutowały dwa nowe mobilne banki – Aion Bank i Raiffeisen Digital Bank. Pierwszy z nich to projekt Wojciecha Sobieraja, wieloletniego prezesa i założyciela Alior Banku. Nowością w tym przypadku jest tzw. model subskrypcyjny, w którym bank oferuje swoje usługi. W zamian za jedną, stałą miesięczną opłatę, klient dostaje nielimitowany dostęp do szeregu usług bankowych (stąd popularne często porównanie do Netfliksa). Dla polskich klientów jest też darmowy plan – Light, który ma ograniczone funkcje, ale daje dostęp do najważniejszych opcji.

Z kolei Raiffeisen Digital Bank to powrót marki Raiffeisen na nasz rynek. Tym razem jednak w postaci mobilnej – bank działa z poziomu aplikacji i jak na razie specjalizuje się wyłącznie w kredytach gotówkowych. Jego przedstawiciele deklarują jednak, że w przyszłości wprowadzą też inne usługi.

Skoro jesteśmy przy nowych markach, to warto jeszcze wspomnieć o bankach, które pożegnaliśmy w 2021 r. Z początkiem roku z rynku zniknął Idea Bank, który został przejęty przez Bank Pekao. W ostatnich tygodniach dokonała się ostatecznie fuzja i klienci dawnej Idei zostali przeniesieni na systemy Pekao. Drugą marką, którą zlikwidowano w tym roku, był EnveloBank – cyfrowy brand Banku Pocztowego, który zdecydował się wchłonąć EnveloBank i zaoferować swoim klientom usługi „pod jednym dachem”.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r.

Tematy
Najlepsze konta firmowe dla nowoczesnego biznesu

Najlepsze konta firmowe dla nowoczesnego biznesu

Komentarze (6)

dodaj komentarz
ameba1
Cóż, ludzka chciwość nie zna granic. Potem się okaże, że banki te kredyty konsumenckie (w tym hipoteki) upychają w jakiś produkt inwestycyjny i mamy powtórkę z 2008. Bo w sumie czemu nie :) Ludzie byliby mega zaskoczeni. "Czarny łabędź" jak znalazł! Obecnie oszczędzający i roztropni ludzie są frajerami. Dzisiaj idziemy Cóż, ludzka chciwość nie zna granic. Potem się okaże, że banki te kredyty konsumenckie (w tym hipoteki) upychają w jakiś produkt inwestycyjny i mamy powtórkę z 2008. Bo w sumie czemu nie :) Ludzie byliby mega zaskoczeni. "Czarny łabędź" jak znalazł! Obecnie oszczędzający i roztropni ludzie są frajerami. Dzisiaj idziemy na całość, bo co nas obchodzi jutro!
demeryt_69
Aion Bank, poza faktem braku pokrycia depozytów przez BFG, pobiera opłaty za co się tylko da, np. wydanie karty plastikowej to koszt 11 zł kuriozum!

Dodatkowo klient musi posiadać smartka do założenia konta poprzez apkę - kolejne kuriozum!

Na dodatek nie ma nawet możliwości kontaktu telefonicznego z polskim oddziałem
Aion Bank, poza faktem braku pokrycia depozytów przez BFG, pobiera opłaty za co się tylko da, np. wydanie karty plastikowej to koszt 11 zł kuriozum!

Dodatkowo klient musi posiadać smartka do założenia konta poprzez apkę - kolejne kuriozum!

Na dodatek nie ma nawet możliwości kontaktu telefonicznego z polskim oddziałem banku, gdyby zaszła taka potrzeba. Sporo ludzi trzyma tam poważne kwoty na płatnych planach (50 zeta miesięcznie) gdyż na KO dają 2% - czarno widzę.

demeryt_69
Twisto podaje, że już 58% wszystkich wydanych kart w portfelu jego klientów to karty wirtualne. Czego Twisto nie podaje, że to skutek wprowadzenia opłaty za plan z kartą plastikową w wysokości 9,99 zł - klienci masowo przeszli na darmowy plan z kartami wirtualnymi :)

demeryt_69
Płacenie telefonem zamiast kartą, to groteskowe nieporozumienie. Zresztą wymaga aktywacji modułu NFC w telefonie, który trzeba odblokować przed dokonaniem płatności oraz sprawdzić jaka karta jest w danym momencie wybrana. Jeśli ktoś twierdzi, że to jest wygodniejsze niż wyjęcie karty z portfela i przyłożenie karty do terminala płatniczego,Płacenie telefonem zamiast kartą, to groteskowe nieporozumienie. Zresztą wymaga aktywacji modułu NFC w telefonie, który trzeba odblokować przed dokonaniem płatności oraz sprawdzić jaka karta jest w danym momencie wybrana. Jeśli ktoś twierdzi, że to jest wygodniejsze niż wyjęcie karty z portfela i przyłożenie karty do terminala płatniczego, to ja wysiadam :)

szprotkafinansjery
Czasem jest. Kwestia tego, co masz akurat pod ręką - np telefon w zewnętrznej kieszeni, a portfel w wewnętrznej.
Do tego NFC w telefonie noszonym zawsze to opcja awaryjna, gdy zapomnisz karty.

Jak można tego nie ogarniać - nie mam pojęcia! Szalom!
demeryt_69 odpowiada szprotkafinansjery
"Nie mam pojęcia" - tu się zgadzam :)

Powiązane: Podsumowania 2021, prognozy 2022

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki