Ustawa budżetowa na 2026 r. w ostatecznym brzmieniu została przyjęta przez Sejm 5 grudnia. Znamy zatem ostateczny plan dotyczący dochodów nieopodatkowanych, w tym dywidend od spółek Skarbu Państwa. Prognozowany przez rząd strumień pieniędzy z tego tytułu jest o ponad 55 proc. większy niż w 2025 r., ale czy możliwy do osiągnięcia?


Uchwalona przez Sejm 5 grudnia ustawa budżetowa na 2026 r. zakłada wpływy z tytułu dywidend na poziomie 7,896 mld z. To o 55,5 proc., czyli o blisko 2,82 mld zł więcej od planowanego wykonania w 2025 r. Do tego doliczyć należy także „wypłaty z zysku” przedsiębiorstw państwowych, jakie obejmują na przykład przelew od Banku Gospodarstwa Krajowego czy Totalizatora Sportowego. W sumie plan wpływów z dywidend i wpłat z zysku na 2026 r. zakłada 9,297 mld zł, o 45,7 proc. więcej niż planowane wykonanie w 2025 r.
Uzyskanie zakładanych wielkości uzależnione będzie od wyników finansowych spółek, realizowanych przez nie inwestycji oraz ogólnej sytuacji rynkowej, jak również wydawanych corocznie przez KNF zaleceń dla spółek bankowych i PZU. Niemniej w 2025 r. planowane wykonanie z tego tytułu (dochody z dywidend) jest aż o 126 proc. wyższe niż początkowy plan na bieżący rok, a więc analogiczna pozycja do omawianej obecnie.
Trudno jednak spodziewać się podobnej skali zaskoczenia w przyszłym roku i przeszło dwukrotnie większego wykonania niż początkowy plan. Co więcej, problemem może być utrzymanie tegorocznej skali wypłat z zysków. Plan na 7,9 mld zł z tytułu dywidend może zostać spełniony, tylko w przypadku jeszcze zwiększenia dywidend od takich gigantów jak Orlen, PKO czy PZU, które w 2025 r. były przecież rekordowe. Tylko ich utrzymanie wymagałoby dodania do puli dywidend od spółek, które w 2025 r. zyskami się nie dzieliły, lub spełnieniu obu warunków jednocześnie.
Energetyka chyba nie zaskoczy
O potencjalnych nowych płatnikach dywidend pisałem w artykule „Orlen, PZU, a może banki i energetyka? Budżet chce więcej od narodowych czempionów”. Z analizy wynikało, że poza większymi wypłatami od największych spółek, rozważyć można powrót do wypłat od spółek energetycznych, choć analitycy z domów maklerskich nie przewidują ich w swoich prognozach (ale też nie wykluczają), zwłaszcza przy możliwej zmianie opłaty dystrybucyjnej, która może wyraźnie obniżyć zyski branży.
Fuzja na korzyść państwa
Kolejną szansą, chyba najbardziej realną, na większy poziom dywidend w 2026 r. jest efekt planowanej na 2026 fuzji Pekao z PZU (obecnie dywidenda z Pekao trafia do PZU). "Połączenie jest jedynym publicznie dyskutowanym scenariuszem, który pozwoliłby grupie utrzymać udziały w rynku, zachować Alior Bank i płacić rosnącą dywidendę" – komentował analityk Andrzej Powierża z Citi. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun dąży do usprawnienia procesu fuzji, który wymaga zmian w prawie, ale całość procesu może zatrzymać się na wecie ze strony prezydenta Karola Nawrockiego.
KNF zdecyduje o limitach wypłat banków
Ponadto dużo zależy od stanowiska KNF ws. polityki dywidendowej w 2026 roku sektora bankowego, która powinna zostać przyjęta lada dzień. Jeśli nadzorca złagodzi wymogi w ogólnej polityce, a następnie w szczegółowych rekomendacjach podniesie limity wypłat, tak aby banki mogły wypłacać jeszcze więcej, także z zatrzymanych zysków lat ubiegłych, to 2026 r., przy założeniu fuzji Pekao i PZU, może faktycznie przynieść rekord dywidendowych wpływów, tym bardziej, że dwaj „państwowi” giganci – PKO i Pekao – notują najlepszy rok pod względem zysków w historii.
Orlen może poprawić rekord
Pytaniem otwartym pozostaje także, czy i ile dywidendy dodatkowej będzie w stanie wypłacić Orlen. W tym roku gigant już zaskoczył, wypłacając 4,50 zł dywidendy bazowej i 1,50 zł dywidendy dodatkowej. Według zaktualizowanej polityki dywidendowej w 2026 r. dywidenda bazowa ma wynieść już 4,65 zł. Dodać należy, że w tym roku koncern notuje lepsze wyniki niż w 2025 r., na które w kontekście dywidendy trzeba patrzeć pod kątem przepływów z działalności operacyjnej pomniejszonych o koszty finansowania.
Na koniec przypomnijmy, że do budżetu wpływa 70 proc. wypłacanych na rzecz Skarbu Państwa dywidend, wynikających z posiadanych udziałów. Resztę, a więc 30 proc. trafia na Fundusz Inwestycji Kapitałowych (FIK). To fundusz celowy wprowadzony w 2019 r. przez PiS, za pomocą którego Skarb Państwa może m.in nabywać akcje nowych emisji.























































