

Bank poinformował, że od 14 lipca przestanie przyjmować wnioski dotyczące walutowych kredytów hipotecznych. Powodem nie jest wcale wejście w życie zapisów Rekomendacji S, lecz wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta dotyczący sposobu przeliczania walut.
„SOKiK uznał za niedozwolony zapis w umowach kredytów hipotecznych, mówiący o przeliczeniu rat przez bank na podstawie własnej tabeli kursów walutowych (praktyka powszechnie stosowana przez banki w Polsce). W ocenie sądu wzorzec umowy nie precyzuje kryteriów i sposobu ustalania kursu wskazanego w tabeli” - pisze w informacji prasowej mBank.
Bank wskazuje, że jego tabela kursów wykorzystywana jest w całej działalności, nie tylko kredytowej. Argumentuje także, że kursy nie różnią się znacząco od wolnorynkowych. „Gdyby bowiem bank zaproponował niekorzystny kurs sprzedaży danej waluty, mógłby nie znaleźć nabywców, a tym samym ponosiłby znaczne straty w tym zakresie (jednym z obszarów działalności banku jest sprzedaż waluty innym podmiotom).” - informuje bank w oświadczeniu.
Z powodu wyroku mBank od 14 lipca wstrzymuje przyjmowanie wniosków o kredyty hipoteczne w walutach obcych. Umowy dotyczące wniosków złożonych do tej daty powinny zostać podpisane do 30 lipca. Zawieszenie będzie obowiązywać do momentu wypracowania przez bank rozwiązań zgodnych z zaleceniem sądu.
Orzeczenie, do którego odwołuje się mBank wskazywało, że umowy kredytowe nie precyzują sposobu ustalania kursu wymiany walut, lecz odwołują się tylko do tabeli. Teoretycznie oznacza to, że bank może samodzielnie i arbitralnie ustalać warunki wymiany walut ujęte w publikowanej tabeli kursów. Klienci nie mogą sprawdzić, w oparciu o jakie wskaźniki bank zmienia cenę waluty. Podobny zapis zakwestionowano także w przypadku Banku Millennium i stał się on podstawą pozwu zbiorowego wnoszonego przez grupę kredytobiorców spłacających zobowiązania we frankach.
Michał Kisiel



























































