Ministra edukacji Barbara Nowacka w rozmowie z „Rzeczpospolitą” oświadczyła, że MEN prowadzi zaawansowane rozmowy z resortem finansów w sprawie zmiany systemu wynagradzania nauczycieli. Zapewniła, że rozwiązanie zapewni stabilność wzrostu płac.


Szefowa MEN w wywiadzie dla środowej „Rzeczpospolitej” była pytana m.in. o zarobki nauczycieli i kwestię systemowej zmiany ich wynagradzania.
Podkreśliła, że nauczyciele muszą zarabiać dobrze. „To jest zawód prestiżowy, dlatego ich pensje powinny rosnąć z roku na rok. Ale dla mnie jest szalenie istotne, by powiązać wzrost wynagrodzeń nauczycieli ze wskaźnikami gospodarczymi. I doprowadzimy tę zmianę do skutku. To zobowiązanie zarówno moje, jak i premiera Donalda Tuska. Nie chcemy, by pensje w szkołach były zależne od władzy” - powiedziała Nowacka.
Zapytana o to, z jakimi wskaźnikami powiązane zostaną wynagrodzenia nauczycieli i czy będzie to propozycja, którą złożył w Sejmie Związek Nauczycielstwa Polskiego, powiedziała, że resort szykuje rozwiązanie, które „będzie wskazywało pewnie trochę inne wskaźniki, ale z pewnością da stabilność wzrostu pensji”.
„Jesteśmy obecnie w trakcie zaawansowanych rozmów z Ministerstwem Finansów, przygotowywane są różne modele obliczania nauczycielskich pensji. Nie boimy wyzwań. Przecież podwyżki wynagrodzeń nauczycieli w 2024 r. (tak wiem, że minęły już dwa lata) wyniosły aż 30 proc. I jest też tego efekt uboczny – 40 proc. nauczycieli znalazło się w drugim progu podatkowym” - zaznaczyła. Dodała, że ma nadzieję na to, że niedługo będą gotowi te rozwiązania przedstawić. (PAP)
kblu/ akar/











































