Choć w dalszym ciągu polskie salony samochodowe są areną walki o palmę pierwszeństwa między Toyotą Corollą a Skodą Octavią, to w ciągu ostatnich sześciu lat na polskich drogach doszło do prawdziwej rewolucji. Sprawdzamy, jak zmieniły się gusta Polaków kupujących nowe auta.


Porównując 2019 i 2025 r. w polskich salonach w oczy rzucają się przede wszystkim modele, które odeszły do lamusa i takie, które już nie są produkowane. Do tego brak „chińczyków”, dopiero zyskujące klientów SUV-y i crossovery, raczkujące hybrydy i ledwo widoczne auta elektryczne. Nawet w relatywnie krótkim czasie, czyli w ciągu ostatnich sześciu lat pomiędzy dwoma najlepszymi latami pod względem liczby zarejestrowanych nowych aut, w polskich salonach a tym samym na drogach doszło do rewolucji.
Corolla z Octavią odjechały
Zacznijmy jednak od tego, co zbieżne. Tak w 2025, jak i 2019 r. w polskich salonach dominowały dwie marki i dwa modele: Toyota Corolla i Skoda Octavia. Po pierwsze jednak sześć lat temu to czeski samochód był najpopularniejszym w Polsce, po drugie, dystans dzielący oba modele od reszty stawki zdecydowanie powiększył się. W 2025 r. po raz pierwszy od 2004 r. a więc chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej, dwa najpopularniejsze nowe auta nad Wisłą przekroczył próg 20 tys. zarejestrowanych egzemplarzy.
W 2019 r. za Skodą Octavią i Toyotą Corollą uplasowała się m.in.: Skoda Fabia, Dacia Duster i Toyota Yaris, a więc modele wciąż obecne w czołowej dwudziestce rankingu popularności, choć (z wyjątkiem Yarisa) na dalszych pozycjach. Dalej jednak robi się znacznie bardziej nostalgicznie: Opel Astra, Volkswagen Golf, Fiat Tipo, Renault Clio i Ford Focus.
|
Najpopularniejsze auta w Polsce |
||
|---|---|---|
|
Rok |
Model i liczba rejestracji |
Model i liczba rejestracji |
|
2001 |
fiat seicento (40 515) |
skoda fabia (24 379) |
|
2002 |
fiat seicento (29 268) |
skoda fabia (26 241) |
|
2003 |
skoda fabia (31 418) |
fiat seicento (28 158) |
|
2004 |
fiat panda (31 074) |
skoda fabia (26 411) |
|
2005 |
skoda fabia (16 789) |
fiat panda (16 239) |
|
2006 |
skoda fabia (16 437) |
opel astra (14 573) |
|
2007 |
skoda fabia (17 017) |
skoda octavia (12 477) |
|
2008 |
skoda fabia (14 717) |
skoda octavia (14 357) |
|
2009 |
skoda octavia (18 918) |
skoda fabia (13 980) |
|
2010 |
skoda octavia (18 335) |
skoda fabia (12 706) |
|
2011 |
skoda octavia (16 042) |
skoda fabia (11 258) |
|
2012 |
skoda octavia (15 639) |
skoda fabia (9743) |
|
2013 |
skoda octavia (11 463) |
skoda fabia (10 812) |
|
2014 |
skoda octavia (13 988) |
skoda fabia (9642) |
|
2015 |
skoda octavia (14 199) |
volkswagen golf (13 869) |
|
2016 |
skoda octavia (16 965) |
skoda fabia (15 072) |
|
2017 |
skoda fabia (18 979) |
skoda octavia (18 775) |
|
2018 |
skoda octavia (21 125) |
skoda fabia (19 679) |
|
2019 |
skoda octavia (20 375) |
toyota corolla (19 699) |
|
2020 |
skoda octavia (18 688) |
toyota corolla (17 508) |
|
2021 |
toyota corolla (22 095) |
toyota yaris (14 479) |
|
2022 |
toyota corolla (21 371) |
toyota yaris (12 478) |
|
2023 |
toyota corolla (26 850) |
skoda octavia (15 800) |
|
2024 |
toyota corolla (29 487) |
skoda octavia (19 268) |
|
2025 |
toyota corolla (23 487) |
skoda octavia (21 121) |
|
Źródło: Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców |
||
Wówczas próżno było szukać w rankingu za to Toyoty C-HR, Toyoty Yaris Cross czy MG HS, choć to akurat temat na osobny wątek, do którego jeszcze wrócimy.
Wspomniany Fiat był zresztą piątym najczęściej rejestrowanym samochodem osobowym przez polskich klientów indywidualnych. W 2019 r. w Polsce kupiono blisko 9,4 tys. egzemplarzy tego modelu. W 2025 r. Polacy i działające nad Wisłą firmy zarejestrowały raptem 2842 osobowych Fiatów. Tak dramatyczny wynik tak popularnego niegdyś Fiata w Polsce to przede wszystkim efekt znikomego portfolio.
To zresztą szerszy problem, z którym boryka się koncern Stellantis. W ujęciu nominalnym jeszcze dramatyczniej wygląda spadek liczby rejestracji nowych osobowych Opli. W 2019 r. Polacy zarejestrowali 33,8 tys. nowych pojazdów tej marki, co dało jej miejsce tuż za podium. W 2025 r. Opel był już jedynie 18. marką w Polsce z niespełna 9,2 tys. zarejestrowanych pojazdów.
Nurkujące wyniki sprzedażowe Stellantisa to jednak problem na szerszą skalę. Zgodnie z danymi stowarzyszenia ACEA, w porównaniu z 2021 r., kiedy to z połączenia koncernów Fiat Chrysler Automobiles i Groupe PSA powstał Stellantis, sprzedaż spadła o 21,6 proc. a nominalnie o ponad 423 tys. pojazdów, podczas gdy cały rynek nowych aut w Unii Europejskiej wzrósł w tym czasie o 10,7 proc.
Crossovery i SUV-y przejęły rynek
Ostatnie sześć lat to rodząca się, a następnie postępująca dominacja SUV-ów i crossoverów. W 2019 r. wśród dziesięciu najczęściej rejestrowanych osobówek jedynie dwie: Dacia Duster i Volkswagen Tiguan należały do tej grupy. W 2025 r. stanowiły one większość.
Trend ten jeszcze mocniej widoczny jest w przypadku zakupów dokonywanych przez polskich klientów indywidualnych. W 2019 r. w TOP10 można było znaleźć jedynie Dacię Duster, Hyundaia Tucsona i Kię Sportage. Z kolei w 2025 r. w czołowej dziesiątce znalazł się tylko jeden model niebędący ani SUV-em, ani crossoverem – Dacia Sandero.
Elektryki wystrzeliły dzięki dopłatom
Dwie widoczne zmiany na polskim rynku nowych aut uwypukliły się nawet nie tyle w ciągu ostatnich sześciu lat, co w ostatnim roku. To wystrzał popularności elektryków. W 2019 r. tylko jedno na dwieście nowych aut osobowych miało w pełni elektryczny napęd. W 2024 r. ich udział wzrósł do 3 proc., by w 2025 r. osiągnąć 7,2 proc.
Dane te nie odzwierciedlają jednak skali wzrostu, jaki notowany był w ostatnich miesiącach najlepszego w historii dla branży 2025 r. O ile jeszcze w I kw. 2025 r. udział nowych elektryków nie przekraczał 5 proc., o tyle w dwóch ostatnich miesiącach ubiegłego roku mówiliśmy o przeszło 10, a w grudniu ponad 11 proc.
W 2025 r. wyraźnie rosła także popularność hybryd plug-in, które umożliwiają ładowanie prądem z gniazdka. Tym samym udział samochodów, które można ładować prądem z gniazdka, w grudniu 2025 r. osiągnął po raz pierwszy w historii 20 proc.
W ciągu ostatnich sześciu lat z 7 do blisko 46 proc. wzrósł udział hybryd, które stały się najpopularniejszym rodzajem napędu w Polsce. W drugą stronę zmierzają auta spalinowe. Samochody benzynowe, które w 2019 r. stanowiły jeszcze 71 proc. wszystkich rejestracji nowych aut, w ubiegłym roku zanotowały udział w rynku na poziomie 31 proc. Z kolei popularność diesli, liczona udziałem w rynku, obniżyła się o 13 pp. – z 20 do 7 proc.
Chińska lawina nadciąga
Na koniec zmiana, która w polski rynek sprzedaży aut uderzyła niczym fala. W 2019 r. wybierając się do salonu chińskiej marki, można było liczyć co najwyżej na MG. Tymczasem w 2025 r. Polacy zarejestrowali 49 161 nowych „chińczyków” – o ponad 350 proc. więcej niż rok wcześniej. Ich udział w rynku wzrósł z 1,9 do 8,2 proc., a w grudniu zbliżył się do rekordowego poziomu 14,5 proc.
To przede wszystkim efekt lawinowo wręcz rosnącego portfolio chińskich marek, czego świadkami będziemy także w 2026 r., kiedy to w polskich salonach pojawi się blisko 30 aut chińskich producentów. Debiutować będą nie tylko nowe modele i generacje już obecnych nad Wisłą, ale także całe marki.




























































