REKLAMA
PALIWA

Rewolucja na polskich drogach. Te modele są już passé lub zniknęły, a o tych nikt nawet nie śnił

Marcin Kaźmierczak2026-02-16 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-02-16 06:00

Choć w dalszym ciągu polskie salony samochodowe są areną walki o palmę pierwszeństwa między Toyotą Corollą a Skodą Octavią, to w ciągu ostatnich sześciu lat na polskich drogach doszło do prawdziwej rewolucji. Sprawdzamy, jak zmieniły się gusta Polaków kupujących nowe auta.

Rewolucja na polskich drogach. Te modele są już passé lub zniknęły, a o tych nikt nawet nie śnił
Rewolucja na polskich drogach. Te modele są już passé lub zniknęły, a o tych nikt nawet nie śnił
fot. vladimir84 / / Shutterstock

Porównując 2019 i 2025 r. w polskich salonach w oczy rzucają się przede wszystkim modele, które odeszły do lamusa i takie, które już nie są produkowane. Do tego brak „chińczyków”, dopiero zyskujące klientów SUV-y i crossovery, raczkujące hybrydy i ledwo widoczne auta elektryczne. Nawet w relatywnie krótkim czasie, czyli w ciągu ostatnich sześciu lat pomiędzy dwoma najlepszymi latami pod względem liczby zarejestrowanych nowych aut, w polskich salonach a tym samym na drogach doszło do rewolucji.

Corolla z Octavią odjechały

Zacznijmy jednak od tego, co zbieżne. Tak w 2025, jak i 2019 r. w polskich salonach dominowały dwie marki i dwa modele: Toyota Corolla i Skoda Octavia. Po pierwsze jednak sześć lat temu to czeski samochód był najpopularniejszym w Polsce, po drugie, dystans dzielący oba modele od reszty stawki zdecydowanie powiększył się. W 2025 r. po raz pierwszy od 2004 r. a więc chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej, dwa najpopularniejsze nowe auta nad Wisłą przekroczył próg 20 tys. zarejestrowanych egzemplarzy.

W 2019 r. za Skodą Octavią i Toyotą Corollą uplasowała się m.in.: Skoda Fabia, Dacia Duster i Toyota Yaris, a więc modele wciąż obecne w czołowej dwudziestce rankingu popularności, choć (z wyjątkiem Yarisa) na dalszych pozycjach. Dalej jednak robi się znacznie bardziej nostalgicznie: Opel Astra, Volkswagen Golf, Fiat Tipo, Renault Clio i Ford Focus.

Najpopularniejsze auta w Polsce

Rok

Model i liczba rejestracji

Model i liczba rejestracji

2001

fiat seicento (40 515)

skoda fabia (24 379)

2002

fiat seicento (29 268)

skoda fabia (26 241)

2003

skoda fabia (31 418)

fiat seicento (28 158)

2004

fiat panda (31 074)

skoda fabia (26 411)

2005

skoda fabia (16 789)

fiat panda (16 239)

2006

skoda fabia (16 437)

opel astra (14 573)

2007

skoda fabia (17 017)

skoda octavia (12 477)

2008

skoda fabia (14 717)

skoda octavia (14 357)

2009

skoda octavia (18 918)

skoda fabia (13 980)

2010

skoda octavia (18 335)

skoda fabia (12 706)

2011

skoda octavia (16 042)

skoda fabia (11 258)

2012

skoda octavia (15 639)

skoda fabia (9743)

2013

skoda octavia (11 463)

skoda fabia (10 812)

2014

skoda octavia (13 988)

skoda fabia (9642)

2015

skoda octavia (14 199)

volkswagen golf (13 869)

2016

skoda octavia (16 965)

skoda fabia (15 072)

2017

skoda fabia (18 979)

skoda octavia (18 775)

2018

skoda octavia (21 125)

skoda fabia (19 679)

2019

skoda octavia (20 375)

toyota corolla (19 699)

2020

skoda octavia (18 688)

toyota corolla (17 508)

2021

toyota corolla (22 095)

toyota yaris (14 479)

2022

toyota corolla (21 371)

toyota yaris (12 478)

2023

toyota corolla (26 850)

skoda octavia (15 800)

2024

toyota corolla (29 487)

skoda octavia (19 268)

2025

toyota corolla (23 487)

skoda octavia (21 121)

Źródło: Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców

Wówczas próżno było szukać w rankingu za to Toyoty C-HR, Toyoty Yaris Cross czy MG HS, choć to akurat temat na osobny wątek, do którego jeszcze wrócimy.

Wspomniany Fiat był zresztą piątym najczęściej rejestrowanym samochodem osobowym przez polskich klientów indywidualnych. W 2019 r. w Polsce kupiono blisko 9,4 tys. egzemplarzy tego modelu. W 2025 r. Polacy i działające nad Wisłą firmy zarejestrowały raptem 2842 osobowych Fiatów. Tak dramatyczny wynik tak popularnego niegdyś Fiata w Polsce to przede wszystkim efekt znikomego portfolio.

To zresztą szerszy problem, z którym boryka się koncern Stellantis. W ujęciu nominalnym jeszcze dramatyczniej wygląda spadek liczby rejestracji nowych osobowych Opli. W 2019 r. Polacy zarejestrowali 33,8 tys. nowych pojazdów tej marki, co dało jej miejsce tuż za podium. W 2025 r. Opel był już jedynie 18. marką w Polsce z niespełna 9,2 tys. zarejestrowanych pojazdów.

Nurkujące wyniki sprzedażowe Stellantisa to jednak problem na szerszą skalę. Zgodnie z danymi stowarzyszenia ACEA, w porównaniu z 2021 r., kiedy to z połączenia koncernów Fiat Chrysler Automobiles i Groupe PSA powstał Stellantis, sprzedaż spadła o 21,6 proc. a nominalnie o ponad 423 tys. pojazdów, podczas gdy cały rynek nowych aut w Unii Europejskiej wzrósł w tym czasie o 10,7 proc.

Crossovery i SUV-y przejęły rynek

Ostatnie sześć lat to rodząca się, a następnie postępująca dominacja SUV-ów i crossoverów. W 2019 r. wśród dziesięciu najczęściej rejestrowanych osobówek jedynie dwie: Dacia Duster i Volkswagen Tiguan należały do tej grupy. W 2025 r. stanowiły one większość.

Trend ten jeszcze mocniej widoczny jest w przypadku zakupów dokonywanych przez polskich klientów indywidualnych. W 2019 r. w TOP10 można było znaleźć jedynie Dacię Duster, Hyundaia Tucsona i Kię Sportage. Z kolei w 2025 r. w czołowej dziesiątce znalazł się tylko jeden model niebędący ani SUV-em, ani crossoverem – Dacia Sandero.

Elektryki wystrzeliły dzięki dopłatom

Dwie widoczne zmiany na polskim rynku nowych aut uwypukliły się nawet nie tyle w ciągu ostatnich sześciu lat, co w ostatnim roku. To wystrzał popularności elektryków. W 2019 r. tylko jedno na dwieście nowych aut osobowych miało w pełni elektryczny napęd. W 2024 r. ich udział wzrósł do 3 proc., by w 2025 r. osiągnąć 7,2 proc.

Dane te nie odzwierciedlają jednak skali wzrostu, jaki notowany był w ostatnich miesiącach najlepszego w historii dla branży 2025 r. O ile jeszcze w I kw. 2025 r. udział nowych elektryków nie przekraczał 5 proc., o tyle w dwóch ostatnich miesiącach ubiegłego roku mówiliśmy o przeszło 10, a w grudniu ponad 11 proc.

W 2025 r. wyraźnie rosła także popularność hybryd plug-in, które umożliwiają ładowanie prądem z gniazdka. Tym samym udział samochodów, które można ładować prądem z gniazdka, w grudniu 2025 r. osiągnął po raz pierwszy w historii 20 proc.

W ciągu ostatnich sześciu lat z 7 do blisko 46 proc. wzrósł udział hybryd, które stały się najpopularniejszym rodzajem napędu w Polsce. W drugą stronę zmierzają auta spalinowe. Samochody benzynowe, które w 2019 r. stanowiły jeszcze 71 proc. wszystkich rejestracji nowych aut, w ubiegłym roku zanotowały udział w rynku na poziomie 31 proc. Z kolei popularność diesli, liczona udziałem w rynku, obniżyła się o 13 pp. – z 20 do 7 proc.

Chińska lawina nadciąga

Na koniec zmiana, która w polski rynek sprzedaży aut uderzyła niczym fala. W 2019 r. wybierając się do salonu chińskiej marki, można było liczyć co najwyżej na MG. Tymczasem w 2025 r. Polacy zarejestrowali 49 161 nowych „chińczyków” – o ponad 350 proc. więcej niż rok wcześniej. Ich udział w rynku wzrósł z 1,9 do 8,2 proc., a w grudniu zbliżył się do rekordowego poziomu 14,5 proc.

To przede wszystkim efekt lawinowo wręcz rosnącego portfolio chińskich marek, czego świadkami będziemy także w 2026 r., kiedy to w polskich salonach pojawi się blisko 30 aut chińskich producentów. Debiutować będą nie tylko nowe modele i generacje już obecnych nad Wisłą, ale także całe marki.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Redaktor Bankier.pl. Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Tel. 539 672 383.

Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (7)

dodaj komentarz
bha
Szkoda tylko że przez blisko 4 dekady większości % portfele się zbytnio nie zmieniły!.
monuz
żaden z nich nie jest polski, więc w sumie bez różnicy komu kabzę nabijamy, przy okazji projekt dojna krowa Izera wciąż drenuje budżet
pilsener
"jak zmieniły się gusta" - myślę, że bez zmian, wciąż gustujemy w starych autach i małych mieszkaniach :)
ahmed777
Octavia i Corolla oba modele kupowane przez polskie firmy jako samochód służbowy. Chińczyki kupują prywatne osobowy
carlito1
Zaraz będą same chiińczyki .. Europejska motoryzacja dusząga się w gąszczu przepisów i absurdów po prostu umiera.
ozz198
Ale nie tylko dlatego. Europejczyk woli oszczędzić 3-5 tys. euro i wyprowadzić pieniądze do Chin zamiast zostawić je w Europie. Taka mentalność uniemożliwia jakikolwiek realny wzrost w Europie.
marian_p
Rewolucja postępuje bardzo szybko, a europejska motoryzacja jest w gigantycznym kryzysie. Mieszkamy w Europie, więc tego kryzysu, by nie powiedzieć zmierzchu europejskiej motoryzacji jeszcze w takim stopniu nie widać, niemniej czy to w Stanach czy na wschodzie europejska motoryzacja jest ledwo widoczna. Efekty w postaci przeregulowanego Rewolucja postępuje bardzo szybko, a europejska motoryzacja jest w gigantycznym kryzysie. Mieszkamy w Europie, więc tego kryzysu, by nie powiedzieć zmierzchu europejskiej motoryzacji jeszcze w takim stopniu nie widać, niemniej czy to w Stanach czy na wschodzie europejska motoryzacja jest ledwo widoczna. Efekty w postaci przeregulowanego rynku, mnóstwa ograniczeń, nakazów i zakazów w UE powodują, że Niemcy, Francuzi i Włosi na swoim macierzystym rynku w UE mają gigantyczne problemy. Patrząc na inne kraje ciężko nie dojść do prostego wniosku, że Toyota jest marką globalną, której produkty widać na całym świecie i która doskonale radzi sobie w zmieniającym się świecie, a VW stał się marką regionalną. Co do samych rankingów i Polski - kiedyś mieliśmy wszechobecnego Fiata z gamą kilku mocnych modeli, podobnie było z Fordem, Oplem, a także Citroenem czy Renault. Dzisiaj każdy z nich ledwo przędzie - Fiat niby próbuje się trzymać na powierzchni dzięki małym pojazdom, ale czy ktoś dzisiaj kojarzy jakiś salon Fiata? Na początku XXI wieku był on praktycznie w każdym mieście. Opel? Astra, Corsa czy Vectra/Insignia - polskie drogi były tego pełne. Dzisiaj? Dwa pierwsze jeszcze istnieją, tylko na drogach ich nie widać. Trzecie zaorane. Ford ma się równie kiepsko. Wycofali Fiestę, Focusa i Mondeo - ich też pełno było na drogach. Zostały tylko SUVy. Renault coś próbuje, ale Laguny nie ma od dawna na rynku, Megane jest elektryczne, są jakieś SUVy, których na drogach nie widać i elektryki. A oprócz pełnego zakazu rynku UE, mamy jeszcze zalew tanich aut z Chin, w efekcie zamiast wspierać rodzimą, europejską motoryzację - UE swoim podejściem wbija jej ostatni gwóźdź do trumny.

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki