REKLAMA

Zmarła liberalna sędzia amerykańskiego Sądu Najwyższego

2020-09-19 02:10, akt.2020-09-20 08:51
publikacja
2020-09-19 02:10
aktualizacja
2020-09-20 08:51
Backgrid USA

W wieku 87 lat zmarła w piątek w swoim domu w Waszyngtonie z powodu powikłań związanych z chorobą nowotworową amerykańska sędzia Sądu Najwyższego Ruth Bader Ginsburg. "Była niestrudzoną i zdecydowaną orędowniczkę sprawiedliwości” - oświadczył prezes SN USA John Roberts.

Ruth Ginsburg była najstarszą liberalną sędzią Sądu Najwyższego. Była szczególnie wyczulona była na sprawy dotyczące dyskryminacji ze względu na płeć, kolor skóry i orientację seksualną.

"Nasz naród stracił historycznego prawnika - napisał w oświadczeniu prezes Sądu Najwyższego USA John Roberts - W Sądzie Najwyższym straciliśmy ukochaną koleżankę. Dzisiaj opłakujemy ją, ale z pewnością przyszłe pokolenia będą pamiętać Ruth Bader Ginsburg taką, jaką znaliśmy - niestrudzoną i zdecydowaną orędowniczkę sprawiedliwości”.

/ fot. JOSHUA ROBERTS / Reuters

Od 2009 roku cierpiała na raka trzustki, a wcześniej na na raka jelita grubego. W grudniu 2009 roku miała operacyjnie usuwane zmiany na płucach. W lipcu tego roku poinformowała, że poddaje się chemioterapii w związku z nawrotem choroby nowotworowej, lecz nie zamierza rezygnować z pracy w SN.

Ostatnie problemy zdrowotne Ginsburg podsyciły spekulacje o jej ewentualnym przejściu w stan spoczynku, co pozwoliłoby prezydentowi Donaldowi Trumpowi na mianowanie bardziej konserwatywnego sędziego.

Składający się z dziewięciu sędziów Sąd Najwyższy jest sądem najwyższej instancji w sprawach podlegających prawu federalnemu. Jego zadaniem jest też kontrola zgodności z konstytucją działań władzy ustawodawczej i wykonawczej. Swoimi orzeczeniami odgrywa ogromną rolę w życiu politycznym.

Sędziowie Sądu Najwyższego USA są wyznaczani przez prezydenta, ale ich kandydatury musi zatwierdzić Senat. Są mianowani dożywotnio. Dotychczas przewaga konserwatywnych sędziów nad liberalnymi w Sądzie Najwyższym wynosiła 5:4.

Spór o następcę

Prezydent USA Donald Trump ocenił w sobotę, że po śmierci Ruth Bader Ginsburg wybór kobiety na jej miejsce w Sądzie Najwyższym "byłby stosowny". Dodał, że wśród jego potencjalnych kandydatek jest Amy Coney Barrett i Barbara Lagoa.

Przed wylotem na wiec w Karolinie Północnej Trump przekazał także dziennikarzom w Białym Domu, że decyzję o tym kogo nominuje do Sądu Najwyższego podejmie już wkrótce. Media spekulują, że faworytką jest Barrett, pochodząca z Luizjany katoliczka i sędzia w Chicago. Jej największa rywalką jest mająca kubańskie korzenie Lagoa, która obecnie jest sędzią w Atlancie.

Ginsburg - 87-letnia liberalna legenda amerykańskiego sądownictwa - zmarła w piątek z powodu powikłań związanych z chorobą nowotworową. Przed gmachem Sądu Najwyższego w Waszyngtonie w nocy z piątku na sobotę zgromadziły się setki jej sympatyków. Na schodach przed budynkiem składano wieńce i znicze. Śmierć Ginsburg zdominowała sobotnie wydania amerykańskiej prasy.

Kondolencje - obok Trumpa i jego kampanijnego rywala Joe Bidena - złożyli m.in. wszyscy żyjący byli prezydenci USA - Barack Obama, George'a W. Bush, Bill Clinton i Jimmy Carter.

Już w pierwszym oświadczeniu kondolencyjnym lider Republikanów w Senacie Mitch McConnell zapowiedział, że Senat będzie głosować nad wybranym przez Trumpa potencjalnym następcą Ginsburg jeszcze podczas jego kadencji. W sobotę głos zabrał też sam prezydent Trump, który obwieścił na Twitterze, że nie będzie zwlekał z wybraniem następcy Ginsburg.

Zapowiedź ta wywołała kontrowersje po stronie Demokratów. Zgodnie z niepisanym zwyczajem, nowych sędziów Sądu Najwyższego nie wybierano na krótko przed wyborami. Co więcej, gdy w swoim ostatnim roku urzędowania prezydent Barack Obama usiłował wypełnić wakat po sędzim Antoninie Scalii, Republikanie pod wodzą McConnella zablokowali kandydata Obamy, powołując się na ten zwyczaj.

Aby nowy wybór nie doszedł do skutku, czterech Republikanów w Senacie musiałoby zagłosować przeciwko nominatowi Trumpa. Jeszcze przed śmiercią Ginsburg senator Lisa Murkowski z Alaski i senator Chuck Grassley z Iowa zapowiadali, że wypowiedzą się przeciwko wyznaczeniu nowego sędziego tuż przed wyborami. W sobotę dołączyła do nich senator Susan Collins z Maine. Komentatorzy spodziewają się, że podobnie może zareagować Mitt Romney z Utah.

Jeśli prezydentowi i Senatowi uda się wypełnić wakat po Ginsburg, w sądzie będzie 6 sędziów powołanych przez Republikańskich prezydentów oraz 3 przez Demokratów. Przed objęciem urzędu przez Trumpa - który za swojej kadencji powołał już dwóch sędziów - w sądzie panowała ideologiczna równowaga: było w nim 4 sędziów uznawanych za liberalnych oraz 4 - za konserwatywnych, podczas gdy sędzia Anthony Kennedy był uważany za centrystę.

Składający się z dziewięciu sędziów Sąd Najwyższy jest sądem najwyższej instancji w sprawach podlegających prawu federalnemu. Jego zadaniem jest też kontrola zgodności z konstytucją działań władzy ustawodawczej i wykonawczej. Swoimi orzeczeniami odgrywa ogromną rolę w życiu politycznym. (PAP)

mobr/wr/osk/ mal/ zm/

Źródło:PAP
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (10)

dodaj komentarz
margarethagar
Co więcej, gdy w swoim ostatnim roku urzędowania prezydent Barack Obama usiłował wypełnić wakat po sędzim Antoninie Scalii, Republikanie pod wodzą McConnella zablokowali kandydata Obamy, powołując się na ten zwyczaj.


Zablokowali kandydata, bo z jakiej racji Republikanie mieliby zaaprobować sędziego wskazanego
Co więcej, gdy w swoim ostatnim roku urzędowania prezydent Barack Obama usiłował wypełnić wakat po sędzim Antoninie Scalii, Republikanie pod wodzą McConnella zablokowali kandydata Obamy, powołując się na ten zwyczaj.


Zablokowali kandydata, bo z jakiej racji Republikanie mieliby zaaprobować sędziego wskazanego przez Prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej?

Teraz jest inna sytuacja i tożsamość partii.
grzelew1972
Co za czasy. Kiedyś sędziowie kierowali się literą prawa, konstytucją. Dzisiaj werdykt zależy od osobistych preferencji takiego pracownika prawa. Zależy na kogo się trafi. Może to być liberał, komunista, konserwatysta, wegan, kanibal. I od tego wyrok będzie zależeć. Na szczęście sędziami są najcześciej przedstawiciele Co za czasy. Kiedyś sędziowie kierowali się literą prawa, konstytucją. Dzisiaj werdykt zależy od osobistych preferencji takiego pracownika prawa. Zależy na kogo się trafi. Może to być liberał, komunista, konserwatysta, wegan, kanibal. I od tego wyrok będzie zależeć. Na szczęście sędziami są najcześciej przedstawiciele narodwości prawniczej. Ich preferencje są znane czyli na jakąś powtarzalność wyroków można liczyć.
demeryt_69
Na ten post nominował ją nie kto inny tylko Slick Willy, który miał szczególne upodobanie do kobiet z tej 'opcji' etnicznej: Paula Jones, Paula Corbin Jones czy Monica Lewinsky :)
demeryt_69
Errata: miało być oczywiście Gennifer Flowers.
darius19
witamy oredownikow rzadow autorytarnych - szczegolnie ze Wschodu
demeryt_69
Jej ojciec był Żydem z Odessy :)
demeryt_69
Czy można się dziwić, że w Stanach jest taki cyrk - bajgle mają w swoich rekach nie tylko banki, ale również sądy :)

In Gold We Trust!
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki