Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że firmy budujące centra danych powinny wypłacać lokalnym społecznościom lub ich mieszkańcom świadczenia finansowe, aby zwiększyć społeczną akceptację dla takich inwestycji - przekazała agencja Reutera.


„Uważnie obserwowałem ten proces i widziałem, jak centra danych, które początkowo budziły ogromny sprzeciw w danej okolicy, stawały się bardzo popularne po zawarciu porozumienia finansowego” - napisał Trump w serwisie Truth Social.
Zdaniem prezydenta firmy powinny wypłacać mieszkańcom swego rodzaju „dywidendę” w zamian za zgodę na budowę infrastruktury.
Rozbudowa centrów danych, napędzana rozwojem sztucznej inteligencji, wywołuje coraz większe protesty w USA. W lipcu przeciwnicy takich inwestycji zorganizowali 142 demonstracje w 42 stanach, sprzeciwiając się m.in.
- nadmiernemu zużyciu wody i energii,
- wpływowi infrastruktury na lokalne społeczności.
Według czerwcowego sondażu Reuters/Ipsos jedynie 14 proc. Amerykanów popierało budowę centrum danych na potrzeby AI w swojej okolicy. Sprzeciw wobec tych inwestycji łączy wyborców o różnych poglądach politycznych.
Według raportu Uniwersytetu Narodów Zjednoczonych centra danych zużyły w 2025 r. na całym świecie 4,5 bln litrów wody, co odpowiada zapotrzebowaniu ponad 600 mln mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej. Eksperci ONZ przewidują, że do 2030 r. zużycie to wzrośnie ponad dwukrotnie, do 9,3 bln litrów rocznie - podał Reuters. (PAP)

mgp/ rtt/





























































