Podczas pierwszej debaty na Forum Finansów Bankier.pl "Wrocław 2035: miasto globalnych firm” paneliści dyskutują o budowie najbezpieczniejszego gospodarczo miasta w Polsce, zderzeniu lokalnego ekosystemu z globalną konkurencją oraz wyzwaniach demograficznych.


W dyskusji moderowanej przez Michała Niewiadomskiego uczestniczą Krzysztof Domarecki (twórca i główny akcjonariusz Grupy Selena), Jakub Mazur (wiceprezydent Wrocławia), Magdalena Okulowska (prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej – ARAW) oraz prof. dr hab. Czesław Zając (rektor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu).
Relację na żywo można śledzić w tym miejscu »
Jakub Mazur - demograficzny fenomen, metropolia i inwestycje przyszłości
Otwierając dyskusję na temat demografii - zjawiska wyludniania się wielu polskich regionów i wyzwań dla rynku pracy - wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur przedstawił stolicę Dolnego Śląska jako wyjątek w skali europejskiej. Zwrócił uwagę na skokowy wzrost liczby mieszkańców w ostatnich dekadach oraz bezprecedensową próbę, jaką miasto przeszło po wybuchu wojny w Ukrainie:
"Wrocław w ciągu ostatnich dwóch-trzech dekad podwoił liczbę swoich mieszkańców. Nie znam innego miejsca, które w ciągu sześciu tygodni przyjęło 190 tys. mieszkańców, mówię oczywiście o 2022 roku. A przy tym po roku mieliśmy bezrobocie na poziomie 1,7%. To fenomen, który wywołuje podziw w Londynie, Berlinie czy Rzymie”".

Wiceprezydent przypomniał drogę transformacji miasta od ponad dwudziestoprocentowego bezrobocia w latach 90. do momentu, w którym wrocławski budżet sięga 10 mld zł, a w mieście żyją przedstawiciele ponad 120 narodowości. Wskazał, że tworzenie bezpiecznego, kompaktowego i zielonego środowiska do życia przyciąga kapitał, ale ma też swoją cenę dla otoczenia regionalnego. Wrocław "zasysa" kapitał ludzki, podczas gdy byłe miasta wojewódzkie tracą mieszkańców. Dlatego celem magistratu jest stabilizacja populacji i użytkowników miasta na poziomie miliona osób, a także walka na szczeblu rządowym i unijnym o ustawę metropolitalną oraz rozwój kolei aglomeracyjnej, która połączy stolicę regionu z Wałbrzychem, Jelenią Górą czy Legnicą.
Pytany o to, co decyduje o sile przyciągania stolicy Dolnego Śląska w rywalizacji z metropoliami europejskimi i azjatyckimi, Mazur wskazał na unikalny miks wielkości, historii i bazy akademickiej:
"Odkąd pamiętam, kapitałem Wrocławia jest akademickość. W szczycie mieliśmy 150 tys. studentów, obecnie jest to 110–120 tys. Około 30 uczelni składa się na cały ekosystem. Mamy kierunki inżynieryjne, które bardzo mocno napędzają gospodarkę. Mam nadzieję, że za trzy tygodnie podpiszemy umowę z Foxconnem i rozpoczniemy proces inwestycyjny pod Wrocławiem".
Wiceprezydent podkreślił, że międzynarodowe koncerny szukają miast kompletnych, łączących ofertę kulturalną, sportową i otwartą strukturę społeczną:
"Bardzo wiele biznesów poszukuje właśnie świata, gdzie jest filharmonia, opera, a jednocześnie jest stadion na 45 tys. ludzi i rozgrywki sportowe. To wszystko u nas jest. Ktoś, kto przyjeżdża do nas z Belgii, Chicago czy Tajwanu, czuje się jak u siebie. My wszyscy jesteśmy stąd, ale i skądś – nie mamy tradycji miast, w których trzeba wykazać się grobami przodków z 1625 roku, by być u siebie".
Mazur dodał również, że aby nie powtórzyć błędów komunikacyjnych Warszawy - w sytuacji, gdy do miasta wjeżdża codziennie 250 tys. aut - samorząd inwestuje ponad miliard złotych rocznie w transport publiczny i rozwój siatki połączeń.
Magdalena Okulowska - dywersyfikacja, specjaliści i opieka poinwestycyjna
Prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej Magdalena Okulowska rozwinęła wątek migracji wewnętrznej, przytaczając dane z prowadzonych badań nad relokacją kapitału ludzkiego w Polsce:
"Cały czas przybywa nam mieszkańców, wysysamy mieszkańców nie tylko z aglomeracji, ale z całej Polski. W jednym z badań aż 40% Polaków rozważających relokację wskazało Wrocław”.
Okulowska podkreśliła, że w ciągu ostatniej dekady aż o 120% wzrosła we Wrocławiu liczba mieszkańców w przedziale wiekowym 30–35 lat – a więc ukształtowanych specjalistów z doświadczeniem zawodowym, a nie tylko studentów. Zwróciła także uwagę na program Startup Wrocław oraz długofalową współpracę z uczelniami, która uczyniła z miasta drugi ośrodek w Polsce pod względem liczby studentów zagranicznych.
Mówiąc o przewagach instytucjonalnych Wrocławia nad innymi ośrodkami konkurującymi o projekty zagraniczne, szefowa ARAW podkreśliła rolę realnego partnerstwa:
„Jest pełna współpraca pomiędzy uczelniami, miastem i biznesem. Wrocław był pierwszym samorządem, który stworzył u siebie Wrocławskie Centrum Akademickie. Biznes wie, że ma otwarte drzwi na uczelnie. Biznes wie, że ma wsparcie nie tylko podczas lokowania biznesu, ale opiekę poinwestycyjną, która pomaga rozwiązywać problemy”.
Odnosząc się do horyzontu roku 2035, Okulowska jednoznacznie zdefiniowała priorytety gospodarcze aglomeracji. Podkreśliła, że celem ARAW nie jest proste bicie rekordów liczby fabryk, lecz budowa odporności ekonomicznej:
„Nam nie chodzi o to, żeby mieć jak najwięcej inwestycji, jakichkolwiek. Chodzi o to, żeby nasz ekosystem był różnorodny, bo to jest podstawowy warunek, żeby być odpornym. Chcemy być hubem, który jest w stanie ciągle tworzyć nową wartość”.
Szefowa agencji zaznaczyła przy tym kierunek technologiczny regionu: „Stawiamy na przemysł, ale ten z sektorów przyszłościowych. Stawiamy na rozwój centrów R&D. Stawiamy na te bardzo wysoko zaawansowane technologicznie procesy”.
Krzysztof Domarecki, przedsiębiorca i inwestor, założyciel oraz główny akcjonariusz Grupy Selena
Dzisiaj jest szansa na to, żeby Wrocław był wcześnie na fali nowej rewolucji AI. To jest najszybciej dziejąca się i najlepiej sfinansowania rewolucja gospodarcza w historii ludzkości. Nigdy wcześniej nowy paradygmat nie dostał tak dużej ilości pieniędzy, I nigdy wcześniej nie działo się to tak szybko.
Europa jest w ramach tego nowego podziału świata przeznaczona do tego, żeby płacić Ameryce. Pytanie jest takie, co możemy robić w Europie, co może robić Wrocław?
Podstawowym warunkiem przebicia się jest zrozumienie tego co się dzieje. Zrozumienie na czas zmiany, jaka się dzieje, będzie fundamentem podejmowania prawidłowych decyzji. Wrocław musi wyjść poza swoje schematy, które doprowadziły do wcześniejszych sukcesów, bo te schematy już nie działają.
O czym ja myślę? Nie jesteśmy w stanie ścigać się z USA na AI, bo w to inwestuje cały świat. Co my możemy? Wrocław, Dolny Śląsk ma znakomite tradycje w machine learning. Rewolucja AI wymusi powstanie setek, jeśli nie tysięcy firm, które będą tworzyły rozwiązania AI-native. Cała oprogramowanie na komputerach będzie przeorane do spodu. To wszystko trzeba będzie napisać od nowa. Stare oprogramowanie zostanie zmiecione.
Tu nie wystarczy tradycyjne myślenie silosowe, że tu jest taka czulenia, tu taka, a tu jest ARAW. Trzeba zrobić lokalne inicjatywy integrujące wiedzę i te inicjatywy powinny być nakierowana na rozwiązania. Należy odświeżyć koncepcję przyciągnięcia tutaj setek start-upów, które będą AI native.
Takich ekosystemów w Polsce nie projektuje nikt. Wrocław ma na to szanse, ale musi wyjśc poza swoje silosy.
Musimy podjąć działania samodzielne do zbudowania lokalnych źródeł energii taniej energii. Dlatego, że ci, którzy będą mieli lokalne źródła taniej energii, będą wygrywali w dobie AI.
Prof. Czesław Zając - kształcenie dla przyszłości i AI Hub
Odnosząc się do diagnozy technologicznej i wyzwań stawianych przez biznes, rektor Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu prof. Czesław Zając zaznaczył, że wrocławskie środowisko akademickie – choć zróżnicowane – aktywnie dostosowuje się do rynkowych realiów:
- Staramy się antycypować dziejące się zmiany. Kreując programy kształcenia – a mamy ich w tej chwili blisko 30 – staramy się już oferować przedmioty i kierunki związane z tą rewolucją AI, która się dzieje. Oferujemy więc wszystkie przedmioty, które wychodzą już dziś naprzeciw praktyki. Oferujemy programy kształtujące nie tylko kompetencje twarde związane z rozwojem nowych technologii i digitalizacją, ale także kompetencje miękkie, społeczne oraz kognitywistyczne. Utworzyliśmy też AI Hub, gdzie tworzymy rozwiązania i projekty badawcze, współpracując zarówno z innymi uczelniami, jak i z miastem.
Rektor UEW zaakcentował przy tym, że niezależnie od tempa automatyzacji, ostateczna odpowiedzialność za przetwarzanie danych i wiarygodność treści zawsze spoczywa na człowieku. Wskazał również na głęboką transformację samego modelu studiowania:
- Obserwujemy dziś wyraźny trend odchodzenia od klasycznego, pięcioletniego modelu uniwersyteckiego. Maleje zainteresowanie studiami magisterskimi na rzecz krótkich form kształcenia: studiów licencjackich, intensywnych kursów z mikropoświadczeniami, programów MBA czy studiów podyplomowych. Młodzi ludzie chcą szybko odświeżać wiedzę i reagować na wymogi pracodawców. Mamy pełną świadomość, że dotychczasowy model uczelni wyższej w bliskiej przyszłości przestanie działać i wymaga przeformułowania.
SMR-y, rynkowa energia i 3-milionowa metropolia. Wnioski na 2035 rok
W finałowej części debaty dyskusja zeszła na twarde warunki brzegowe rozwoju Wrocławia w perspektywie kolejnej dekady: stabilne zasilanie, integrację regionu oraz globalną dostępność komunikacyjną.
Nawiązując do kwestii lokalnych źródeł energii wywołanej przez Krzysztofa Domareckiego, wiceprezydent Jakub Mazur zadeklarował.
- Bierzemy sprawy w swoje ręce. Jest rzeczywiście rozmowa o trzech SMR-ach, które mogą dać nam blisko 1 GW mocy [ok. 900 MW]. Bez taniej energii nie będzie u nas nowych projektów technologicznych.
Pytana o to, jak należy dziś rozumieć miasto gospodarczo bezpieczne, prezes ARAW Magdalena Okulowska wskazała na trzy filary:
- To takie miasto, które ma przewidywalną administrację, przewidywalnie rozwijającą się infrastrukturę oraz zabezpieczoną kwestię energii. Miasto musi być długofalowym partnerem dla biznesu, a kluczem do odporności jest zwinność – stąd hasło tegorocznego Made in Wrocław: Adapt.
Z kolei Krzysztof Domarecki nakreślił trzy strategiczne kierunki, bez których region nie wejdzie do światowej czołówki: przywództwo aglomeracyjne, nową doktrynę energetyczną oraz bezpośrednie otwarcie na globalne huby.
Mówiąc o integracji Dolnego Śląska, twórca Seleny podkreślił:
- Wrocław ma potencjał do integracji zasobów samorządowych z całego Dolnego Śląska. Samorządy na Dolnym Śląsku potrzebują przywództwa i Wrocław naturalnie jest predestynowany do roli lidera. Jeżeli składamy wystarczająco atrakcyjną propozycję dla partnera – np. Świdnicy czy Oławy – to oni to biorą, bo nie mają lepszej oferty. Dwu-, trzymilionowa aglomeracja jako zintegrowany organizm gospodarczy może znacznie więcej.
W kwestii zasilania Domarecki zaapelował o odejście od dotychczasowych paradygmatów i budowę całkowicie rynkowej polityki:
- Nowa doktryna energetyczna powinna mówić tak: ogłaszamy przetarg na najtańszą dostawę energii. Mogą startować i SMR-y, i duży atom, i OZE, i ktokolwiek jeszcze. Warunkiem jest to, że nie dajemy dopłat – na tym wywaliła się Francja, na tym skrzeczą Niemcy. Płacimy wyłącznie tym, którzy spełniają dwa elementy: dostarczają energię 24 godziny na dobę i są konkurencyjni cenowo.
Odnosząc się do pozycji Wrocławia na mapie międzynarodowej, przedsiębiorca zwrócił uwagę na konieczność jakościowej zmiany siatki połączeń:
- Wrocław zrobił znakomitą robotę, jeśli chodzi o połączenia lotnicze. Mamy coraz więcej tego ruchu, ale teraz trzeba zrobić go tak, żeby był kaloryczny. To, czego nam dzisiaj brakuje, to brak Stambułu i Dubaju, żeby mieć ekspozycję na Afrykę i Azję. Takie połączenia mają już inne duże miasta, jak Poznań czy Kraków – Wrocław również musi o nie zawalczyć.
Partnerami Forum Finansów Bankier.pl są Polski Fundusz Rozwoju, KDPW, InfoCredit, KGHM, Erste TFI, Goldenmark i Goldsaver.

























































