REKLAMA
Mistrz inwestowania! Rywalizacja w Wakacjach na Giełdzie

Wall Street: trzeci dzień dystrybucji akcji?

2010-03-04 22:25
publikacja
2010-03-04 22:25
Czwartkowa sesja w USA nieco odbiegła od schematu z ostatnich dwóch dni. I tym razem po wzrostach na otwarciu mieliśmy szybką kontrę podaży, ale dzisiaj bykom udało się przeprowadzić atak w końcowej fazie notowań. Dzięki temu indeks S&P500 dzieli tylko 2,4% od tegorocznego szczytu.

Wszystko zaczęło się dokładnie tak jak wczoraj. Tuż po otwarciu indeksy pomknęły na północ, napędzane jakoby rewelacyjnymi danymi z gospodarki. Owszem, rezultaty wydajności pracy mogły robić wrażenie: wskaźnik ten wzrósł o 6,9% w ujęciu anualizowanym ( i o 5,8% r/r). Choć to wynik lepszy od prognoz (6,2%), ale dane te zazwyczaj nie robią większego wrażenia na graczach z Wall Street. Rosnąca wartość produkcji przy stagnacji po stronie zatrudnienia tylko potwierdzają tezę, że amerykańskie ożywienie gospodarcze nie przyczyni się do znaczącego spadku bezrobocia.

Ale właśnie dlatego inwestorów bardzo ucieszyły cotygodniowe dane z urzędów pracy. Liczba noworejestrowanych bezrobotnych zmniejszyła się o 29 tysięcy, do poziomu 469 tys., co było wynikiem zgodnym z oczekiwaniami. Za to w dół (z 3% do 2,6% m/m) zrewidowano styczniową dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku. Po wyłączeniu środków transportu odnotowano spadek o 1%.

Amerykańskich inwestorów mocno przestraszyły jednak dopiero dane z rynku nieruchomości. Indeks obrazujący liczbę podpisanych umów kupna-sprzedaży nieruchomości spadł w styczniu o 7,6% m/m, podczas gdy oczekiwano wzrostu o 1%. To już kolejne dane potwierdzające, że pomimo państwowego wsparcia sektor mieszkaniowy pozostaje w głębokim kryzysie.

Jednakże niższe ceny momentalnie zostały wykorzystane do zakupu akcji. W efekcie indeksy przez większość dnia krążyły wokół poziomów z wczorajszego zamknięcia. Dopiero ostatnia godzina handlu przyniosła atak popytu. Dzięki temu indeks S&P500 zyskał po raz piąty z rzędu, kończąc dzień z wynikiem 1.123 pkt. Nasdaq zwyżkował o 0,51%, a Dow Jones o 0,46%.

K.K.
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Morgan Stanley: Rynek się myli. Czas zmienić podejście do Dino, Biedronki i innych detalistów
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Ja
Niw wierz we wszystko co pisza i to dotyczy zarowno dobrych jak i zlych informacji
~RS
trochę nie rozumiem tytułu artykułu chyba:
dystrybucja to wtedy, kiedy wszyscy (tzn. gorzej poinformowani uczestnicy rynku:) są utrzymywani w przekonaniu, że dopiero teraz to zacznie rosnąć - w tym czasie mniejszość (tzn. lepiej poinformowani uczestnicy rynku:) powoli sprzedaje
akumulacja - lepiej poinformowani straszą czym
trochę nie rozumiem tytułu artykułu chyba:
dystrybucja to wtedy, kiedy wszyscy (tzn. gorzej poinformowani uczestnicy rynku:) są utrzymywani w przekonaniu, że dopiero teraz to zacznie rosnąć - w tym czasie mniejszość (tzn. lepiej poinformowani uczestnicy rynku:) powoli sprzedaje
akumulacja - lepiej poinformowani straszą czym popadnie utrzymując mniej poinformowanych w stałej lekkiej niepewności czy to aby już albo czy zaraz aby nie spadnie, sami kupują na dołkach albo podbierają sobie nawzajem :)

skoro teraz jest dystrybucja to po co analitycy straszą? lepiej gdyby namawiali ;)
~spec

olego 04.03.10 16:29
Jak do tej informacji mają się następujące newsy :
1/ MPiPS szacuje bezrobocie. Nie jest dobrze!
2/ Prawie 2 mln Polaków ma kłopoty ze spłatą kredytu!
3/ Coraz więcej firm nie płaci swoim pracownikom

Wszystkie z jednego dnia : 04.03.2010 r. wp
cykCymcyk rymCymcyk, do czerwca bedzie

olego 04.03.10 16:29
Jak do tej informacji mają się następujące newsy :
1/ MPiPS szacuje bezrobocie. Nie jest dobrze!
2/ Prawie 2 mln Polaków ma kłopoty ze spłatą kredytu!
3/ Coraz więcej firm nie płaci swoim pracownikom

Wszystkie z jednego dnia : 04.03.2010 r. wp
cykCymcyk rymCymcyk, do czerwca bedzie goraco 04.03.10 18:02
- bezrobocie rosnie
- obroty spolek spadaja
- PLN coraz drozszy wiec export zagrozony
- ministerstwo znowu namawia do opcji co przy nieudacznikach z PRLu ktorzy zarzadzaja finansami widze to licho
- deficyt budzetowy albo bedzie wysoki taki jaki jest albo go sztucznie ukryja
- surowce bardzo drogie
- produkty w Polsce sa drozsze niz na Zachodzie o mniej wiecej 50-70% przyrownujac je do sily nabywczej ktora dysponuja Polacy
- akcje nie sa tanie
Czy Chińczycy szykują się do wyprzedaży amerykańskich obligacji? [Krzysztof Kolany] 2010-03-04 13:00

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki