REKLAMA

Wall Street dopadła niestrawność

2010-01-12 16:21
publikacja
2010-01-12 16:21
Co się odwlecze, to nie uciecze. Poniedziałkowa publikacja wyniku finansowego Alcoa była oczekiwana przez inwestorów z wielkimi nadziejami. Przyniosły one wczoraj w efekcie wzrosty na Wall Street. Jednak już po zamknięciu sesji okazało się, że sytuacja nie wygląda wcale tak dobrze. Stąd początek wtorkowych notowań nie należy do udanych.

Producent aluminium, Alcoa, zgodnie z oczekiwaniami miał ogłosić zysk nieuwzględniający zdarzeń jednorazowych w wysokości 5 centów na akcję. Rzeczywistość jednak nie sprostała wczoraj nadziejom inwestorów. Alcoa zarobiła jedynie 1 cent na akcję, a po uwzględnieniu wykluczonych wcześniej zdarzeń one-off otrzymujemy już stratę netto na poziomie 27 centów na akcję.

„Dane z Alcoa rozbudziły na nowo obawy o przebieg sezonu publikacji wyników finansowych. Zapewne zajmie trochę czas zanim inwestorzy giełdowi nabiorą na nowo przekonania o poprawie sytuacji przedsiębiorstw. Ponad tym wszystkim znajduje się jeszcze kwestia Chin, która kształtuje zachowania uczestników rynku. Wraz z tym jak światowa gospodarka wydaje się nabierać sił, banki centralne będą zmuszone zacieśniać swoje polityki pieniężne”, twierdzi Stanley Nabi z Silvercrest Asset Management.

Cytowany analityk nawiązał do Państwa Środka niebezpodstawnie. W obawie przed inflacją bank centralny tego kraju zdecydował się na podwyżkę stopy rezerwy obowiązkowej. W przypadku dużych banków wynosić ona teraz będzie 15,5%, dla mniejszych instytucji z kolei 13,5%. Z wtorkowego szumu informacyjnego warto wyłowić jeszcze jeden fakt. Barack Obama zamierza zredukować deficyt budżetowy poprzez nałożenie nowego podatku na instytucje finansowe. Ma on na celu zrekompensować straty poniesione na programie pomocy dla banków TARP.

Przejdźmy jeszcze na chwilę do jedynej dzisiejszej publikacji danych makroekonomicznych, która mogła mieć wpływ na losy sesji i w pewien sposób oddziałuje na decyzje inwestorów. W listopadzie, głównie za sprawą zwyżkujących cen ropy naftowej, o 2,6% wzrosła wartość eksportu. Import nie dotrzymał kroku eksportowi, odnotowując wzrost w wysokości jedynie 0,9%. To doprowadziło do zwiększenia deficytu handlowego z 33,2 mld USD do 36,4 mld USD, czyli w większym stopniu niż to prognozowali analitycy, wspominający o odczycie na poziomie 34,5 mld USD.

To wszystko, w połączeniu z taniejącą do poziomu poniżej 80 dolarów za baryłkę ropą Brent, przyniosło spadki indeksom giełdowym na początku wtorkowej sesji w Stanach Zjednoczonych. Spadały ceny walorów spółek z branży energetycznej. Chevron o godzinie 16.20 zniżkował o 1,2%, a Exxon o 0,7%. Wśród czołowych indeksów o 0,6% do 1139,8 punktów zniżkował S&P 500, o 0,8% do 2294,9 punktów Nasdaq Composite, a o 0,3% do 10637,8 punktów DJIA.

TW
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Adam K., kontrolujący CFI Holding, skazany za uciekanie z majątkiem przed wierzycielami. Chodzi o znany warszawski hotel
Tematy
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki