Dane napływające zza oceanu w ostatnich dniach pozwalają na optymizm. Po tym jak nastroje amerykańskich firm budowlanych wzrosły do najwyższego poziomu od pięciu lat coraz lepiej prezentują się dane z rynku nieruchomości. Dzisiaj lepiej od prognoz wypadła liczba pozwoleń na budowę domów, a liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych zaprezentowała się również stosunkowo dobrze.
Nastroje w pewnym stopniu ostudziły nieznacznie słabsze od prognoz dane z rynku pracy. Liczba nowych bezrobotnych spadła o 2 tys. do poziomu 364 tys., lecz była nieznacznie wyższa od prognoz. Mimo to w zestawieniu z danymi o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej najnowsze raporty rysują coraz bardziej zadowalający obraz gospodarki.
Takie rozstrzygnięcie może stanąć na drodze do trzeciej rundy ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej, jaką Rezerwa Federalna miała zaserwować gospodarce i rynkom już jesienią. Realizacja takiego scenariusza jest nie po myśli inwestorów, stąd umiarkowany optymizm na amerykańskiej i europejskich giełdach mimo solidnych danych.
Z kolei warszawska giełda nie przejmuje się rozterkami inwestorów na pozostałych rynkach i wyraźnie rośnie. WIG20 prezentował się dzisiaj zdecydowanie lepiej od kluczowych indeksów blue chipów na londyńskim, paryskim oraz niemieckim parkiecie, kończąc sesję zyskiem ponad 1,1 proc. Uwagę zwracają obroty na giełdzie, które dzisiaj były stosunkowo wyższe niż w ostatnim czasie. Z kolei indeks szerokiego rynku WIG zyskują 1 proc., zagościł na najwyższym poziomie od roku.
Przeceny doświadczyły dzisiaj akcje dewelopera GTC, które straciły na wartości niemal 1,5 proc. Spółka poinformowała o prawie 14,5 mln euro straty, podczas gdy oczekiwano zysku w okolicach 2 mln euro. Wyniki spółki potwierdzają nie najlepsze perspektywy rynku nieruchomości.
Mimo sporej wpadki GTC nie był najsłabszą spółką w zestawieniu blue chipów. Mocniej przeceniono akcje Boryszewa, które staniały niemal 2 proc. Natomiast najlepszą spółką był KGHM, drożejący ponad 3,9 proc.
Z polskiej perspektywy ważną publikacją w ostatnich dniach były dane o inflacji. Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych spadł mocniej od oczekiwań. Obecnie inflacja wynosi 4 proc. wobec 4,3 proc. przed miesiącem. Takie rozstrzygnięcie stanowi przesłankę za obniżeniem stóp procentowych, za czym opowiedziała się dzisiaj prof. Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej, mimo że poziom inflacji pozostaje zdecydowanie wyższy od celu Narodowego Banku Polskiego. Niższa cena pieniądza do dobra wiadomość dla inwestorów.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl
























































