Zdecydowaną większością głosów włoski Senat udzielił w środę wotum zaufania rządowi Mario Draghiego, zaprzysiężonemu cztery dni wcześniej. Gabinet polityczno-techniczny tworzą eksperci i przedstawiciele głównych ugrupowań centrolewicy i centroprawicy.


Za wotum głosowało 262 senatorów, przeciwko było 40.
Wcześniej w expose premier Draghi mówił o potrzebie wielkiej odbudowy kraju, takiej jak po drugiej wojnie światowej. Były prezes Europejskiego Banku Centralnego apelował o "narodowe braterstwo", odpowiedzialność i jedność.
"Rząd - wyjaśnił - musi chronić wszystkich pracowników, ale błędem byłoby chronienie bez żadnej różnicy wszystkich firm; niektóre będą musiały się zmienić, także radykalnie".
Zapewnił, że jego rząd przeprowadzi niezbędne reformy i stawi czoła kryzysowi, zajmując się tymi, którzy cierpią z powodu braku pracy i konieczności zamknięcia swojej firmy lub wstrzymania działalności z powodów sanitarnych.

Naszym obowiązkiem - wskazał premier Draghi - jest walczyć z pandemią wszystkimi możliwymi środkami i chronić życie ludzi; w tym okopie walczymy wszyscy".
Premier zobowiązał się do tego, że jego rząd będzie z "wystarczającym wyprzedzeniem" zapowiadał kroki i zmiany w przepisach, które będą wprowadzane w ramach walki z pandemią.
Mówiąc o członkostwie w UE Mario Draghi podkreślił: "Bez Włoch nie ma Unii, ale poza Unią nie ma też Włoch; nie ma suwerenności w samotności".
W komentarzach zwraca się uwagę, że ponad 50-minutowe expose było 25 razy przerywane brawami. Najczęściej szef rządu używał słów "pandemia" (22 razy), "wszyscy" i "obywatele". Mówiąc o konieczności troski o środowisko, cytował papieża Franciszka.
Tuż przed wieczornym głosowaniem nad wotum Mario Draghi oświadczył, że Włochy proponują obligatoryjny mechanizm redystrybucji migrantów w krajach UE.
W czwartek szef rządu wygłosi programowe przemówienie w Izbie Deputowanych, gdzie odbędzie się także głosowanie nad wotum zaufania.
Z Rzymu Sylwia Wysocka





















