REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Rozkaz padł z Białego Domu? Reuters ujawnia kulisy zablokowania ukraińskich dronów

2026-10-16 07:16
publikacja
2026-10-16 07:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Decyzja o ograniczeniu działania Starshield, czyli systemu satelitarnego wykorzystywanego przez Ukrainę do łączności na polu walki i obsługi dronów, zapadła w Białym Domu — napisał w czwartek Reuters.

Rozkaz padł z Białego Domu? Reuters ujawnia kulisy zablokowania ukraińskich dronów
Rozkaz padł z Białego Domu? Reuters ujawnia kulisy zablokowania ukraińskich dronów
fot. Nathan Howard / /  Reuters / Forum

Agencja powołała się na informacje przekazane przez dwóch amerykańskich urzędników oraz przedstawiciela innego państwa zachodniego, zaznajomionego ze sprawą.

Według tych źródeł kierownictwu ministerstwa obrony (wojny) USA przekazano, że należy ograniczyć działanie systemu Starshield, wykorzystywanego przez ukraińskie wojsko.

Źródła nie wskazały, kto konkretnie w Białym Domu podjął taką decyzję ani kto odpowiadał za jej wdrożenie. Pentagon jest największym klientem Starshield — wojskowej wersji usługi Starlink koncernu SpaceX.

Wysoki rangą przedstawiciel władz USA oświadczył, że „prezydent nigdy nie wystąpił z taką prośbą”.

Scammingout

Biały Dom nie odpowiedział na pytania, czy prośba mogła zostać zgłoszona przez innych przedstawicieli administracji.

W nocy z 13 na 14 października terminale Starshield na ukraińskich dronach zaczęły utrzymywać łączność jedynie przy prędkościach do 160 km/h. Miało to wpływ m.in. na działanie dronów przechwytujących, używanych do zwalczania rosyjskich bezzałogowców o napędzie odrzutowym Gerań-4 i Gerań-5, które osiągają prędkość 350-600 km/h.

Po wprowadzeniu ograniczeń w dostępie Ukrainy do Starshield przedstawiciele ukraińskich władz kontaktowali się z wysokimi rangą urzędnikami Białego Domu, Departamentu Stanu i Pentagonu, próbując wyjaśnić przyczyny decyzji. Jak powiedział jeden z ukraińskich urzędników, strona ukraińska otrzymała informację, że decyzja zapadła w Białym Domu.

W czwartek przedstawiciel ukraińskiego ministerstwa obrony powiedział, że terminale ponownie działają w ruchu, ale tylko przy prędkościach do 160 km/h.

Starshield został opracowany przez SpaceX specjalnie na potrzeby instytucji rządowych i służb bezpieczeństwa narodowego, przede wszystkim Pentagonu - podkreślił Reuters. 

Elon Musk, szef SpaceX, oświadczył w środę, że decyzje w sprawie wszelkich ograniczeń dotyczących prędkości lub sposobu wykorzystywania systemów StarShield należą do sił zbrojnych USA i ostatecznie do prezydenta Donalda Trumpa.

Jak ocenił George Barros, ekspert z amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW), obecna sytuacja polityczna i nasilenie presji politycznej administracji prezydenta USA na Kijów najprawdopodobniej miały wpływ na ograniczenie działania terminali.

Trump naciska na Kijów, by zaprzestał ataków na rosyjskie rafinerie. W ostatnim czasie powiedział też, że w Ukrainie powinny odbyć się wybory. 9 października prezydent USA ogłosił porozumienie z Władimirem Putinem w sprawie powrotu rosyjskiego oleju napędowego na rynki światowe.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/wr/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
tomkooo
a u nas pisowcy chca miec takiego "sojusznika". i jeszcze mamy placic za bazy usa, kiedy iran pokazal co z takimi basami sie robi - 1 atak rakietowy i po sprawie, usa ucieka z podkulonym ogonem. na bliskim wschodzie traca wplywy (gdzie jest ropa) to sobie pomyslcie co maja u nas do ugrania (oprocz wyciagniecia od nas kasy)
jan888
Rudy, cyniczny bandzior gra na dwa fronty - niby broni Ukrainy, ale cichcem wspiera Rosję. Hańba!!!
electronicbodymusic242
To już nie wygląda jak polityka neutralnego mediatora, lecz jak wywieranie presji na napadniętą Ukrainę, aby ograniczyła własną obronę, podczas gdy Putin nadal prowadzi wojnę. Według Reutersa polecenie ograniczenia wojskowego systemu satelitarnego Starshield dla Ukrainy wyszło z Białego Domu. Równocześnie administracja Trumpa naciska To już nie wygląda jak polityka neutralnego mediatora, lecz jak wywieranie presji na napadniętą Ukrainę, aby ograniczyła własną obronę, podczas gdy Putin nadal prowadzi wojnę. Według Reutersa polecenie ograniczenia wojskowego systemu satelitarnego Starshield dla Ukrainy wyszło z Białego Domu. Równocześnie administracja Trumpa naciska na Kijów, by zaprzestał ataków na rosyjskie rafinerie, a nawet grozi ograniczeniem dostępu do amerykańskiego wywiadu.

Jaki to ma sens? Ukraina walczy o przetrwanie, a Waszyngton utrudnia jej działania wymierzone w infrastrukturę finansującą rosyjską machinę wojenną. Putin dostaje dokładnie to, czego potrzebuje: osłabienie Ukrainy i większą swobodę prowadzenia wojny. Do tego dochodzi łagodzenie restrykcji wobec rosyjskiego paliwa, które może przynieść Kremlowi dodatkowe dochody.

Trump może nazywać to dążeniem do pokoju, ale pokój nie polega na zmuszaniu ofiary agresji do jednostronnych ustępstw, podczas gdy agresor nadal bombarduje jej miasta i infrastrukturę. Jeśli Waszyngton naprawdę chce zakończenia wojny, powinien wywierać skuteczną presję na Moskwę, a nie karać Kijów za to, że próbuje osłabić zdolność Rosji do dalszej agresji.

Trudno nie dostrzec, że skutkiem tej polityki jest realizowanie strategicznych interesów Putina kosztem Ukrainy i bezpieczeństwa Europy. Nie trzeba udowadniać tajnego porozumienia Trumpa z Kremlem, żeby krytycznie ocenić działania, które obiektywnie pomagają Rosji. To nie jest równoważenie stanowisk dwóch stron. To niebezpieczna polityka, która podważa wiarygodność Stanów Zjednoczonych i wysyła Putinowi sygnał, że wystarczy odpowiednio długo prowadzić wojnę, by Zachód zaczął wywierać presję przede wszystkim na jego ofiarę.
jan888
Pewnie ruda menda zwęszyła jakiś nowy interes, jaki można ubić na wojnie, na Ukrainie.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki