REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Polski startup zamieni poliester w ekocegły. Pomoże zwiększyć recykling tekstyliów

2026-10-18 10:00
publikacja
2026-10-18 10:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Kraje Europy produkują już ponad 15 mln ton odpadów tekstylnych rocznie, ale mniej niż 1 proc. z nich wraca do obiegu w ramach recyklingu typu „tekstylia na tekstylia”. Dzięki technologii opracowanej przez polską spółkę można będzie w większym zakresie wykorzystywać te odpady, m.in. w budownictwie.

Polski startup zamieni poliester w ekocegły. Pomoże zwiększyć recykling tekstyliów
Polski startup zamieni poliester w ekocegły. Pomoże zwiększyć recykling tekstyliów
fot. bogdanhoda / / Shutterstock

Polska spółka Myco Renew opracowała technologię, która wykorzystuje konsorcja grzybów do biologicznego przetwarzania odzieży – także wykonanej z materiałów syntetycznych – i przekształcania jej w materiał możliwy do ponownego wykorzystania. Dzięki temu można będzie zamieniać poliester w ekocegły stosowane w budownictwie. 

Do kryzysu w zakresie odpadów tekstylnych przyczyniła się tzw. fast fashion (szybka moda). Jest to model biznesowy stosowany w branży odzieżowej, który polega na masowej i błyskawicznej produkcji taniej odzieży, odzwierciedlającej najnowsze trendy. Szacuje się, że Europejczycy kupują dziś średnio około 95 produktów tekstylnych rocznie na osobę – o 12 proc. więcej niż w 2019 r.

Jednocześnie, wraz z rosnącą popularnością rynku fast fashion, jakość materiałów spada, zaś tkaniny pochodzenia naturalnego coraz częściej wypierane są przez tworzywa sztuczne. Przez to skraca się czas użytkowania ubrań, a coraz większym wyzwaniem staje się to, co zrobić z nimi po ich wyrzuceniu.

Jak wynika z raportu firmy doradczej BCG, w 2025 r. w Europie powstało około 15,2 mln ton odpadów tekstylnych, a tylko około 1,5 mln tony zostało zebranych i posortowanych w sposób umożliwiający dalsze zagospodarowanie. Do włókien powraca mniej niż 1 proc. (recykling z tekstyliów na tekstylia).

Scammingout

Pozostała odzież często trafia na nielegalne wysypiska śmieci w Afryce czy Ameryce Południowej. Na początku października br. Greenpeace przeprowadził audyt odpadów tekstylnych w stolicy Ghany – Akrze. Organizacja wskazała, że część importowanej używanej odzieży jest już zbyt niskiej jakości, aby można ją było ponownie sprzedać, naprawić czy przerobić. Takie tekstylia są wyrzucane, spalane lub trafiają do kanalizacji, lagun i na wybrzeże.

„Globalnie każdego roku powstaje około 92 mln ton odpadów tekstylnych, a bardzo duża część z nich nadal trafia na składowiska lub jest spalana” – powiedział CEO (dyrektor generalny) spółki Myco Renew, Tomasz Mierzwa, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP.

Przypomniał, że w lutym 2025 r. hiszpański „El Pais” opublikował materiał pokazujący, co dzieje się z odzieżą wrzucaną do kontenerów na ubrania używane. Redakcja wszyła lokalizatory do 15 sztuk odzieży i przez 11 miesięcy śledziła ich drogę – część z nich finalnie znalazła się na nielegalnych wysypiskach w Afryce. „Lokalne systemy krajów takich jak Ghana mają znaczne problemy z zagospodarowaniem tak dużych ilości tekstyliów” – ocenił Mierzwa.

Coraz większym wyzwaniem staje się również skład chemiczny odzieży, który może utrudniać jej recykling. Europejska Agencja Środowiska podaje, że w 2025 r. w unijnym systemie szybkiego ostrzegania odnotowano 72 alerty dotyczące ryzyka chemicznego w odzieży, tekstyliach i produktach modowych, z czego 72 proc. dotyczyło zagrożeń dla zdrowia ludzi.

Z kolei w badaniu REACH4Textiles (projekt finansowany przez Komisję Europejską) 16 proc. przebadanych produktów okazało się niezgodnych z unijnymi wymogami chemicznymi. Oznacza to, że w przypadku części tekstyliów problemem jest nie tylko ich zużycie czy trudność w ponownym wykorzystaniu włókien, lecz także obecność toksycznych substancji, np. barwników, które mogą ograniczać możliwości bezpiecznego przywracania materiałów do obiegu. Toksyczne elementy - jak zauważyli badacze - mogą być także obecne w tekstyliach marki premium.

Na podstawie badań przeprowadzonych przez prof. Katarzynę Turnau polski startup Myco Renew opracował technologię biologicznego przetwarzania odpadów tekstylnych z wykorzystaniem odpowiednio dobranych konsorcjów grzybów.

„Grzyby rozkładają barwniki, pozostałości tkanin wraz z grzybnią i dodatkami mineralnymi wykorzystujemy następnie do wytworzenia materiałów budowlanych” – wyjaśnił CEO spółki, która pracuje zarówno z włóknami naturalnymi i półsyntetycznymi, jak i z trudniejszymi tkaninami syntetycznymi, w tym poliestrem. 

Włókna poliestrowe pozostają w powstającym kompozycie. Myco Renew rozwija ten kierunek przede wszystkim z myślą o budownictwie – m.in. o materiałach izolacyjnych, dźwiękochłonnych oraz kompozytach przypominających ekocegły.

„Mamy już działający bioreaktor przetwarzający ok. 15 kg tekstyliów w jednym cyklu, który zbudowaliśmy od zera – ponieważ na rynku nie było gotowego rozwiązania odpowiadającego potrzebom naszej technologii. Kolejnym krokiem ma być dalsze skalowanie, tak aby możliwe było przetwarzanie odpadów tekstylnych już nie w kilogramach, lecz w tonach” – wyjaśnił Mierzwa. Do tego jednak potrzebne jest dalsze finansowanie. Spółkę czeka jeszcze m.in. certyfikacja.

Firma rozwijała swój pomysł w ramach programu „Platformy startowe dla nowych pomysłów”, finansowanego z Funduszy Europejskich dla Polski Wschodniej (FEPW), a koordynowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). (PAP)

jjj/ bar/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Moda, odzież, ubrania, przemysł tekstylny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki