Pokolenie Krypto. Inwestorzy, których wychował bitcoin

Na polskim rynku pojawili się zupełnie nowi inwestorzy, których tradycyjna giełda nie ekscytuje. To pokolenie wyrosło na bitcoinowej hossie i bardzo często nie zna innego sposobu inwestycji niż kryptowaluty.

(Pexels)

–  Nigdy nie chciałem inwestować, nigdy nie chciałem grać na giełdzie. Ale kiedy zauważyłem, że mogę zarobić na zmianie kursu, bo kupiłem coś jednego dnia, a drugiego było to warte dwa razy więcej, wtedy zacząłem się poważniej interesować tym tematem – mówi Patryk, 21-letni student jednego z uniwersytetów ekonomicznych. On i wielu jego rówieśników uwierzyło w magię bitcoina. Wiedzą, że to rynkowy Dziki Zachód. I właśnie to ich w nim tak urzeka.

Waluta nowej generacji

Mówi się, że każde pokolenie ma swoją hossę. Dla wielu Polaków takim momentem mogła być na przykład pierwsza połowa lat 90., kiedy to po uruchomieniu Giełdy Papierów Wartościowych i chwilowym marazmie, nagle kursy wszystkich spółek dosłownie wystrzeliły. Również później na polskiej giełdzie zdarzały się spektakularne wzrosty. Tak było m.in. tuż przed kryzysem z 2007 roku.

Nauka mówi, że doświadczenia inwestycyjne z przeszłości nie pozostają bez wpływu na późniejsze życie. W anglojęzycznych źródłach osoby, które przeżyły bardzo poważny giełdowy kryzys, określa się nawet mianem „Depression Babies”. Jak pokazują badania, tacy inwestorzy charakteryzują się w przyszłości zwiększoną awersją do ryzyka i w związku z tym wybierają głównie bezpieczniejsze aktywa. Działa to również w drugą stronę, ludzie, którzy osiągnęli na rynku bardzo wysokie stopy zwroty, później nie obawiają się podejmować ponadprzeciętnego ryzyka.

Historycznie powtarza się jeszcze jedna reguła. Nowe pokolenia, dopiero wchodzące w świat inwestycji, od zawsze kierowały się w stronę bardziej zmiennych instrumentów niż ich poprzednicy. Gdy zatem zwykłe akcje zaczynały być „nudne”, poszukiwały czegoś więcej. Tym sposobem swego czasu perspektywa szybkich zysków zaprowadziła wiele osób na rynek kontraktów terminowych, forex lub do handlu równie ryzykownymi kontraktami CFD. Czasy świetności foreksu to już jednak przeszłość. Dziś wśród najmłodszego pokolenia inwestorów królują kryptowaluty.

– Miałem kiedyś jakieś akcje, ale to bardziej jako krótką sprzedaż. Interesuję się także trochę foreksem, ale jeżeli chodzi o inwestowanie, to tylko kryptowaluty – mówi Patryk. Przygodę z rynkami finansowymi właśnie od kryptowalut zaczynał również Marcin, także student. – Teraz powoli uczę się innych rynków, głównie akcji oraz metali szlachetnych, ale uważam, że jestem jeszcze daleki od pierwszych inwestycji – stwierdza. Póki co skupia się tylko na jednym rynku.

*Badanie wykonane w kwietniu 2019 roku na amerykańskich inwestorach z podziałem na grupy wiekowe
*Badanie wykonane w kwietniu 2019 roku na amerykańskich inwestorach z podziałem na grupy wiekowe (Medium.com)

Bitcoin często przez przypadek

Zainteresowanie kryptowalutami nie zawsze wynikało z chęci zarobienia na wzroście ich wartości. Patryk pierwszy raz usłyszał o bitcoinie na początku trzeciej klasy liceum. Początkowo służył mu wyłącznie jako środek płatniczy. – Można było wymieniać złotówki na bitcoina, a bitcoina później na przykład na jakieś kasyna, hype’y, RevShare’y i tego typu rzeczy. Na początku to była tylko wymiana i nie zwracałem uwagi na kurs. Po prostu było coś takiego jak bitcoin i był to wtedy najszybszy i najmniej kosztowny środek płatniczy – mówi.

Gdy kurs bitcoina gwałtownie urósł, bardziej sensowne stało się wykorzystywanie go również do tradycyjnych zakupów internetowych, pośrednio realizując w ten sposób zyski. – Im bitcoin był droższy, tym z biegiem czasu mniejszą jego część mogłem oddać w zamian za inne rzeczy. Oczywiście mogłem też wymienić to na gotówkę, ale łatwiej było od razu za coś płacić kryptowalutą – dodaje Patryk.

Marcin z kolei jak dotąd nigdy nie płacił za nic kryptowalutami, choć tego w przyszłości nie wyklucza, gdyby z jakiegoś powodu chciał pozostać anonimowy. Podczas początków z tym rynkiem poznał jego ciemną stronę. – Kryptowalutami zainteresowałem się po tym, kiedy pewna osoba z bliskiego otoczenia chciała (nieświadomie) wkręcić mnie w piramidę finansową, gdzie depozyty były wpłacane właśnie w bitcoinie. Piramidy na szczęście nie zostały w sferze moich zainteresowań, za to kryptowaluty tak. Krótko po tym sam rzuciłem się na głęboką wodę i praktycznie od razu zacząłem inwestować i spekulować –  opowiada.

„Kryptowaluty to prawdziwy Dziki Zachód”

–  Nigdy nie chciałem inwestować, nigdy nie chciałem grać na giełdzie. Ale kiedy zauważyłem, że mogę zarobić na zmianie kursu, bo kupiłem coś jednego dnia, a drugiego było to warte dwa razy więcej, wtedy zacząłem się poważniej interesować tym tematem – mówi Patryk. Taka postawa przeczy nieco stereotypowi, według którego kryptowaluty odebrały inwestorów tradycyjnej giełdzie. Często są to raczej ludzie, którzy akcjami i tak by się zapewne nie zainteresowali.

Nie oznacza to jednak, że GPW nie ma się czego uczyć od rynku krypto. Patryk wymienia tu chociażby wysokie koszty transakcyjne. –  Prowizje na polskiej giełdzie są wyraźnie wyższe w porównaniu do kryptopowalut. Inwestując w kryptowaluty, płacę minimalne prowizje i prawie ich w ogóle nie odczuwam – twierdzi.

Marcin narzeka z kolei na zbytnie przeregulowanie tradycyjnych rynków. – Przy nich kryptowaluty to prawdziwy Dziki Zachód i to właśnie mnie w tym rynku urzeka. Na mojej najlepszej transakcji przy parze XEM/USD odnotowałem 14 000 proc. zysku (nie ma tu pomyłki w liczbie zer) bez użycia dźwigni. Czy o takim zwrocie można chociażby pomarzyć na jakimkolwiek rynku konwencjonalnym? Z drugiej strony spadki rzędu 90 proc i więcej również nie są niczym niespotykanym. Ale to właśnie jest piękne – uważa.

Młodych urzeka jeszcze inny wątek - inwestować w kryptowaluty można na różne sposoby. Duże znaczenie ma m.in. to, jakie instrumenty wybierzesz. Patryk skupia się wyłącznie na stu najpopularniejszych kryptowalutach, a jako inwestycje długoterminowe wybiera tylko te najważniejsze, jak bitcoin, ethereum, litecoin czy ripple. Zupełnie przeciwne podejście ma Marcin. – Koncentruję się głównie na kryptowalutach naprawdę niszowych, gdzie wolumen 10 tysięcy dolarów dziennie i spready na poziomie 10% nie są niczym zaskakującym. Często są to kryptowaluty handlowane tylko i wyłącznie na zdecentralizowanych giełdach, niedostępne dla osób niezaznajomionych z konkretnym blockchainem – opowiada w rozmowie z Bankier.pl.

Emerytura? Jeszcze nie teraz

– Gdybym nie poznał bitcoina, to prawdopodobnie nie byłoby mnie teraz na studiach, bo nie miałbym się za co utrzymać. Pierwsze inwestycje miałem w latach 2015-16, kiedy bitcoin był po około 2 tysiące złotych. Gdy bitcoin doszedł powyżej 10 tysięcy dolarów, było już grubo – opowiada nie bez ekscytacji Patryk. Z zysków na kryptowalutach korzysta zatem już teraz. Teraz i tylko teraz. Na pewno nie myśli jeszcze o oszczędzaniu w ten sposób na emeryturę.

– Emerytura to jest trochę dłuższy termin. Ja mam teraz takie podejście, że jestem młody, więc mogę podejmować większe ryzyko, niż gdybym na przykład miał rodzinę i dzieci, więc nie skupiam się na aż tak dalekim horyzoncie – mówi Patryk. Pomimo tego niektóre kryptowaluty trzyma już nawet od kilku lat. Nie zamierza jednak zajmować się w życiu wyłącznie inwestowaniem. – Wolałbym mieć stałą pracę, a kryptowaluty traktować jako dodatkowe źródło dochodu – dodaje.

Troska o przyszłość młodych byłaby jednak nadgorliwością. To, że nie odkładają na emeryturę, nie oznacza, że „przejadają” wszystkie swoje dochody. Badania pokazują coś wręcz przeciwnego. Według raportu Spotdaty „Pokolenie Z w finansach i na rynku pracy”, największy odsetek osób deklarujących, że posiada odłożone środki, które są wyłącznie do ich dyspozycji, jest właśnie wśród pokolenia Z, czyli urodzonych po 1995 roku (84%). W przypadku starszych pokoleń ten odsetek maleje, co wynika m.in. z faktu, że osoby starsze częściej mają na utrzymaniu rodzinę.

(SpotData)

Choć z racji wieku pokolenie Z zwykle nie ma jeszcze dużego majątku, to stara się stopniowo go gromadzić. Fakt, że wielu z nich zainwestowało w kryptowaluty, tylko to potwierdza. Gdyby młodzi ludzie wydawali wszystkie pieniądze z dnia na dzień, to nie mieliby za co kupić także bitcoina. Tu jednak często pojawia się poważne zagrożenie. Choć młodzi ludzie chcą poprawiać swoje finanse, to na ich decyzje negatywnie wpływają braki w wiedzy ekonomicznej. We wspomnianym raporcie Spotdaty to pokolenie Z miało największe problemy z odpowiedzią na podstawowe pytania z zakresu finansów.

Co więcej, zgodnie z danymi Krajowego Rejestru Długów, pokolenie Z ma najpoważniejsze problemy w spłacie zobowiązań na czas. „Ta beztroska w niespłacaniu zobowiązań wynika z dużych braków w wiedzy ekonomicznej. Może ona mieć katastrofalne skutki w przyszłości, gdy pokolenie Z wejdzie w dorosłość. Jeśli już teraz tak zwiększa się liczba nierzetelnych dłużników, którzy najczęściej nie spłacają w terminie kredytów i pożyczek konsumenckich, to co stanie się, gdy przestaną spłacać znacznie większe kwoty i kredyty mieszkaniowe?” – komentuje dane Spotdata.

Nowe polskie pokolenie wyraźnie różni się od poprzedników. Jest wychowane w Europie bez granic, nie zna świata bez internetu i nie odstępuje swoich smartfonów nawet na krok. Inaczej także wyobraża sobie inwestowanie, szukając tego, co zna, a więc najnowszych technologii. W oczekiwania te idealnie wpisał się bitcoin, a świata bez kryptowalut nie wyobraża sobie już wielu młodych ludzi. – Mogę powiedzieć tyle - podsumowuje Marcin - przeminięcie mody na kryptowaluty jest dla mnie równoznaczne z przeminięciem mody na internet.

Adam Hajdamowicz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 pkc

Już ci wyłączam prąd i koniec twojego bitkojowania :))

! Odpowiedz
3 10 karllos7799

najpierw się nauczcie na uczciwej pracy zarabiać a dopiero potem bawcie się w spekulację ... giełda, bitcoiny itp. to nic innego jak hazard ... co wy promujecie hazardzistów ??

! Odpowiedz
3 4 silvio_gesell

Jedyną zaletą kryptowalut jest to, że można je stosunkowo łatwo zgubić. Tylko to odróżnia je od środków przechowywania wartości jak ziemia i złoto, oraz od mediów wymiany jak pieniądz i srebro.

! Odpowiedz
2 0 czadfad

Klucze można na wiele sposobów robić. Fragment ksiązki albo każde słowo z innej strony bez np 1 litery. Jak ktoś zgubił to lepiej dla innych mniej waluty zostaje w obiegu ;).

! Odpowiedz
19 44 jangcy

To nie są inwestorzy to gracze. A ci z kryptowalut to hazardziści.
Szkoda na takich czasu na portalu ktory ma ambicje bycie portalem finansowym.

! Odpowiedz
9 31 nellington

Mnie zastanawia jak to jest, że Zety latają za Gretą, a do inwestowania używają instrumentu, który grzeje planetę jak porządny piecyk? Gdzie tu sens? Gdzie logika?

! Odpowiedz
12 40 lightning_network

Po prostu wszyscy się upewnili iż system banksterski jest tak skopany - że warto ponieść nawet duże nakłady, by się od niego odciąć.

Oczywiście sieć bankomatów na całym świecie, serwerownie bankowe, siedziby - to wszystko chodzi nie na prąd, tylko na kwaśne mleko... :)

! Odpowiedz
22 12 nonnn

BIT najmocniejszy na wartosci, najlzejszy w kieszeni.

! Odpowiedz
40 19 nonnn

Bitek przetrwa najwieksze kataklizmy, powodzie, atomy itp, gdyz jest zdecentralizowany po calym swiecie, dlatego zwac sie winien Najtwardza waluta Swiata.

! Odpowiedz
20 23 lightning_network

Święte słowa:
Moda na BITCOINA przeminie - gdy przeminie moda na Internet.

Bardzo dobrze, że małymi krokami - ale dochodzimy wreszcie do stabilizacji kursu.
Wahania będą coraz mniejsze, a wzrosty średnio o 20% w skali roku (skutek kolejnych halvingów)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
USD/PLN 0,33% 3,8638
2019-12-06 22:59:00
EUR/PLN -0,20% 4,2677
2019-12-06 22:59:00
EUR/USD -0,38% 1,1062
2019-12-06 22:59:00
CHF/PLN -0,05% 3,8972
2019-12-06 22:59:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil