Według najnowszej prognozy PE Europejska Partia Ludowa otrzyma 180 mandatów w Parlamencie Europejskim, Socjaliści i Demokraci 146, liberałowie 109, Zieloni 69, a konserwatyści 59 mandatów. W porównaniu z porannymi projekcjami kilka miejsc stracili socjaliści, a kilka zyskali liberałowie.
Według porannego poniedziałkowego sondażu Europejska Partia Ludowa miała otrzymać 179 mandatów, Socjaliści i Demokraci 152, liberałowie 105, Zieloni 69, a konserwatyści 60 mandatów.
Wyniki, które są aktualizowane na bieżąco przez PE, potwierdzają, że chadecy i socjaliści nie mają wspólnie większości w PE.
Frekwencja w całej UE wyniosła 50,95 proc. - była najwyższa od 20 lat.
W skali całego PE zyskują liberałowie, na czele których w europarlamencie stoi Guy Verhofstadt. Obecnie mają oni 69 europosłów, a według prognozy PE w nowej kadencji, dzięki sojuszowi z ugrupowaniem prezydenta Francji Emmanuela Macrona, a także liberałami m.in. z Rumunii mają mieć 109 mandatów.

Zieloni mają być czwartą siłą w PE z 69 miejscami. Dotąd reprezentowało ich 52 europosłów.
PE przewiduje, że mandaty straci frakcja Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), do której należy Prawo i Sprawiedliwość; teraz ma 77 europosłów, a zachować ma 59 miejsc.
Kilka mandatów może też odpaść, gdy z UE wyjdzie Wielka Brytania (konserwatyści należą do EKR), ale do grupy politycznej, w której są europosłowie PiS, mogą dołączyć inni prawicowi politycy, którzy do tej pory nie zadeklarowali wyraźnie, w jakiej frakcji chcą się znaleźć.
Stracić ma też Zjednoczona Lewica Europejska – Nordycka Zielona Lewica (GUE/NGL). Ma mieć 39 parlamentarzystów, a w tej kadencji było ich 52.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ fit/ mc/


























































