Traktat między Polską i Wielką Brytanią, który ma zostać podpisany w środę w Londynie, to „największy od pokolenia krok naprzód w naszych relacjach w zakresie obrony i bezpieczeństwa" - oświadczył we wtorek brytyjski premier Keir Starmer.


Szef brytyjskiego rządu, cytowany w komunikacie Downing Street, ocenił, że Londyn i Warszawa już teraz są bliskimi sojusznikami, ale „wyzwania, przed którymi stoi obecnie Europa, wymagają jeszcze silniejszego partnerstwa".
Według kancelarii brytyjskiego premiera środowe porozumienie, które w Northolt na zachodzie Londynu mają podpisać premierzy Donald Tusk i Starmer, zakłada m.in.:
- wspólną produkcję pocisku obrony powietrznej średniego zasięgu nowej generacji,
- „zakrojone na szeroką skalę” ćwiczenia polskich i brytyjskich wojsk,
- wzmacnianie systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej,
- „projektowanie i rozwój nowych efektorów obrony powietrznej, czyli zaawansowanej amunicji".
Downing Street dodaje, że traktat „podkreśli historyczne więzy” między Londynem i Warszawą, ale także pragnienie rządu Partii Pracy, by po brexicie doprowadzić do większego zbliżenia z Unią Europejską.
Wielka tarcza przeciwko rosyjskim atakom hybrydowym
Według kancelarii Starmera Wielka Brytania ma się zaangażować we wzmacnianie wschodniej flanki NATO poprzez „zwiększenie wykorzystania systemów bezzałogowych”. Warszawa i Londyn mają też przyśpieszyć współpracę w zwalczaniu cyberataków i kampanii dezinformacji w sieci.

Na liście tematów rozmów szefów obu rządów ma też znaleźć się kwestia wzmocnienia granic przed nielegalną migracją i wspólnego zwalczania grup przemytników ludzi.
„Oczekuje się, że przywódcy omówią znaczący wzrost liczby ataków hybrydowych” - czytamy w komunikacie, który wymienia w tym kontekście „zlecone przez Rosję podpalenia we wschodnim Londynie” oraz pożary wywołane przez paczki kurierskie wyposażone w urządzenia samozapalające, do których doszło w Birmingham i w kilku miejscach na kontynencie.
Polska jest jednym z najbliższych partnerów Zjednoczonego Królestwa w dziedzinie obronności i bezpieczeństwa, wiernym sojusznikiem Ukrainy oraz ważnym partnerem gospodarczym, jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek w Europie - napisano w oświadczeniu Downing Street.
W zeszłym roku Wielka Brytania zawarła podobne porozumienia z Niemcami i Francją w Londynie, a Polska podpisała w Nancy traktat z Francją.
Ekspert: Polsko-brytyjski traktat służy celom strategicznym obu krajów
Traktat o bezpieczeństwie, który podpiszą w środę premierzy Polski i Wielkiej Brytanii Donald Tusk i Keir Starmer, służy celom strategicznym obu krajów i jest efektem wieloletniej zgodności w ocenie globalnych zagrożeń - powiedział PAP prof. Aleks Szczerbiak, politolog z Uniwersytetu Sussex.
- Londyn chce zbliżyć się do unijnych sieci współpracy, szczególnie jeśli chodzi o obronę. Z kolei rząd Tuska pragnie wzmocnić tożsamość obronną Europy, przynajmniej tak bardzo, jak to możliwe bez zbytniego drażnienia Stanów Zjednoczonych. Oba kraje mają tu więc wspólny interes: wykorzystać ten traktat do rozszerzania europejskiej współpracy obronnej - ocenił ekspert.
Premier Tusk i szef brytyjskiego rządu Starmer podpiszą w Northolt w zachodnim Londynie Traktat o Partnerstwie w Dziedzinie Bezpieczeństwa i Obronności - poinformowała Downing Street, a cytowany w jej komunikacie premier Zjednoczonego Królestwa ocenił, że będzie to „największy od pokolenia krok naprzód w naszych relacjach w zakresie obrony i bezpieczeństwa”.
Według szefa polskiego rządu istotnym elementem porozumienia będzie cyberbezpieczeństwo i bezpieczeństwo zdrowotne.
Zdaniem prof. Szczerbiaka to także zwieńczenie wieloletniego procesu, którego nie zakłóciły zmiany rządów w obu krajach.
- Tym, co w ostatnich latach napędzało brytyjsko-polskie relacje była współpraca militarna, a ten traktat formalizuje bliską relację wojskową, która opiera się na wspólnej analizie zagrożeń geopolitycznych - oświadczył politolog, dodając, że Warszawa i Londyn od dawna podobnie oceniały na przykład skalę zagrożenia ze strony Moskwy.
Według eksperta fakt, że Brytyjczycy decydują się na traktat z krajem ze wschodniej flanki NATO jest znakiem czasu.
- Środek ciężkości w dziedzinie bezpieczeństwa przesunął się ku wschodniej Europie, a Polska jest ważniejszym graczem niż jeszcze kilka lat temu - ocenił rozmówca PAP. Zastrzegł, że - jego zdaniem - niego nadal nie należy ona do grona rozgrywających.
Według komunikatu kancelarii premiera Starmera traktat zakłada m.in. wspólną produkcję pocisków obrony powietrznej średniego zasięgu nowej generacji, „zakrojone na szeroką skalę" ćwiczenia polskich i brytyjskich wojsk, wzmacnianie systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej oraz projektowanie zaawansowanej amunicji do obrony powietrznej.
Z Londynu Adam Dąbrowski (PAP)
ada/ piu/





























































